Dera: osobiście uważam, że listy poparcia kandydatów do KRS powinny być jawne

Polska

Osobiście uważam, że listy poparcia kandydatów do KRS powinny być jawne - powiedział w czwartek prezydencki minister Andrzej Dera. Przyznał zarazem, że sędziowie mają powody, by obawiać się ujawnienia, iż poparli kandydatów do KRS.

Andrzej Dera był pytany w Polsat News, czy opinia publiczna powinna poznać listy poparcia kandydatów do KRS. Przyznał, że nie wie, choć sam jest za jawnością.

 

- Tutaj mamy sytuację taką, że sędziowie, którzy popierają innych sędziów, potem stosuje się wobec nich obstrukcję, stosuje się różne naciski. Część z nich potem rezygnuje z poparcia. To tak nie powinno wyglądać w państwie demokratycznym - mówił Dera.

 

- Natomiast osobiście uważam, że te listy powinny być jawne, co do tego nie mam wątpliwości - dodał prezydencki minister.

 

W sierpniu grupa posłów PiS zaskarżyła do TK przepis ustawy o KRS dotyczący ujawnienia zgłoszeń kandydatów do Rady. Posłowie do skargi dołączyli wniosek o zabezpieczanie "tak, aby do czasu rozstrzygnięcia Trybunału, wyrok NSA nie podlegał wykonaniu".

 

Wcześniej członków wybierały środowiska sędziowskie

 

Wybór przez Sejm 15 członków sędziów KRS na czteroletnią kadencję odbył się w marcu ub.r. zgodnie z nowelizacją ustawy o KRS, która weszła w życie w połowie stycznia 2018 r. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów do KRS były grupy 25 sędziów i co najmniej dwóch tysięcy obywateli. Wpłynęło 18 kandydatur.

 

Do Kancelarii Sejmu były składane wnioski m.in. polityków i organizacji społecznych o udostępnienie informacji o imionach, nazwiskach i miejscach orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych danych.

 

Skargę na odmowę przez Kancelarię Sejmu udostępnienia załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS - zawierających wykaz obywateli i sędziów popierających te zgłoszenia - złożyła posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Kiedy warszawski Sąd Administracyjny uchylił decyzję szefa Kancelarii Sejmu, ta odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 

28 czerwca NSA orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy nazwisk osób popierających kandydatów do KRS złożone w ramach procedury wyboru 15 sędziów członków Rady przez Sejm.

 

Termin minął 30 lipca

 

14-dniowy termin na udostępnienie list poparcia, liczony od dostarczenia Kancelarii Sejmu pisemnego uzasadnienia wyroku NSA, minął 30 lipca. Tego dnia Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że do Kancelarii Sejmu wpłynęło wydane 29 lipca postanowienie prezesa UODO zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

 

Jak zaznaczono, postanowienie to ma charakter tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie. "Kancelaria Sejmu będzie oczekiwać na wydanie przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych ostatecznej decyzji o dopuszczalności ujawnienia danych osobowych sędziów" - dodano.

 

W połowie sierpnia Europejska Sieć Rad Sądownictwa wezwała Kancelarię Sejmu do opublikowania list poparcia dla kandydatów do KRS. Zdaniem ENCJ, wykonanie tego obowiązku wynika z wyroku NSA i powinno nastąpić jak najszybciej.

msl/ Polsat News, PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie