Budka: każdy obywatel może być inwigilowany przez państwo

Polska

- W sprawie hejtu na sędziów gubimy istotę problemu. Każdy może być Krystianem Markiewiczem, każdy obywatel może być inwigilowany przez państwo, a później państwo może te dane wykorzystać przeciwko niemu. To się dzieje w resorcie, który powinien stać na straży najwyższych standardów - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" były wiceminister sprawiedliwości Borys Budka z PO.

- Sprawa hejtu na sędziów nie kończy się na dymisji Łukasza Piebiaka. Ta sprawa musi zostać rozwiązana w sposób oczywisty dla każdego polityka, czyli dymisją Zbigniewa Ziobry. Nie ma możliwości, żeby Ziobro nie panował nad resortem. Chyba nikt nie wierzy, że nie wiedział, co robi jego "prawa ręka" - podkreślił Budka.

 

- Jeśli nawet prawdą jest to, że Ziobro nie wiedział o tym przemyśle hejtu, który zorganizował Piebiak i jego ludzie, to tym bardziej, jak taki człowiek może kierować resortem, kiedy nie wie, co robią jego najbliżsi współpracownicy? - pytał Budka w rozmowie z Piotrem Witwickim.

 

Jak podkreślił wiceszef PO, "oczywistym jest, że Ziobro ratuje swoją skórę". - Słynie z "niesamowitej odwagi", mówię tutaj z ironią. Do tej pory nie wystąpił przed dziennikarzami. Głowa Piebiaka poleciała, a Ziobro udaje, że nic się nie stało - dodał.

 

Afera w ministerstwie

 

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podjął decyzję o skróceniu delegacji sędziego Jakuba Iwańca w resorcie - poinformował we środę rzecznik rządu Piotr Müller.

 

Decyzja Ziobry ma związek z kolejnymi doniesieniami Onetu, z których wynika, że "zaufany człowiek Łukasza Piebiaka, dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa stowarzyszenia Iustitia".

 

We wtorek do dymisji podał się wiceminister Piebiak.

 

"PiS panikuje"

 

Witwicki zwrócił uwagę, że kandydat PiS na posła, szef lokalnych struktur Solidarnej Polski Ireneusz Stachowiak zarzucił Krzysztofowi Brejzie z PO, że ten stoi za zorganizowaną armią trolli, która miała działać z Inowrocławia. 

 

- Jestem przekonany, że będzie pozew. Pan Krzysztof Brejza nie pozostawi tej sprawy. To pokazuje tylko, jak PiS panikuje - odpowiedział Budka.

 

Jak dodał, "jestem przekonany, że odpowie za swoje słowa przed sądem". - Nie będzie nam ten czy inny polityk Solidarnej Polski pisał list wyborczych - odpowiedział Budka na uwagę prowadzącego, że politycy PiS zwracają uwagę, że mimo takich oskarżeń Brejza nadal jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Senatu.

 

- Brejza jest jednym z najbardziej aktywnych polityków i nie dziwię się tym atakom, bo PiS wie, że wygra w cuglach mandat senatora i w przyszłej kadencji, mam nadzieję, jako polityk opcji rządzącej, będzie do bólu rozliczał wszystkie afery PiS-u - dodał.

prz/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze