Lewica zawiadamia prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra Piebiaka

Polska
Lewica zawiadamia prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra Piebiaka
Polsat News

Składamy zawiadomienie do prokuratury w związku z informacjami ujawnionymi przez Onet.pl; zawiadamiamy o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra Łukasza Piebiaka polegającym na nielegalnym przetwarzaniu danych osobowych - poinformowała rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska.

Onet opisał w poniedziałek kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceszef MS Łukasz Piebiak zawarł z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra.

 

Rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska podkreśliła we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro i jego prokuratura będą mogli wykazać się tym, co deklarują, czyli praworządnością. - Ponieważ składamy zawiadomienie do prokuratury rejonowej śródmieście w związku z informacjami ujawnionymi przez portal Onet.pl. Zawiadamiamy o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka, przestępstwa polegającego na nielegalnym przetwarzaniu danych osobowych oraz podejrzenia popełnienia drugiego przestępstwa przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego" - oświadczyła.

 

"Mam nadzieję, że PiS przestanie rządzić już niedługo"

 

Jak dodała, "składamy również wniosek do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w związku z tymi samymi publikacjami, ponieważ zdecydowanie uważamy, że pan Łukasz Piebiak naruszył ustawę o RODO, o danych osobowych". - I uważamy, że w związku z tym prezes urzędu ochrony danych osobowych powinien zainteresować się tą sprawą - podkreśliła Żukowska.

 

- Mam nadzieję, że PiS przestanie rządzić już niedługo i w związku z tym takie sytuacje nie będą miały więcej miejsca - dodała rzeczniczka SLD.

 

Sekretarz generalny Wiosny Krzysztof Gawkowski ocenił, że doniesienia Onetu są straszne i żenujące. - Dlatego, że PiS przez ostatnie 4 lata mówiło o tym, że chce być partią wykazującą się przede wszystkim odpowiedzialnością społeczną, a okazuje się, że w rządzie PiS zatrudnia się hejterów, że hoduje się farmy trolli - podkreślił Gawkowski.

 

- Domagamy się od pana premiera Mateusza Morawieckiego szybkiej decyzji w tej sprawie. Nie wystarczy wiceministra Piebiaka poświęcić, my jesteśmy przekonani, że odbywa się dzisiaj taki taniec polityczny i premier już wydał wyrok na pana wiceministra. Tutaj trzeba decyzji dotyczących pana ministra Zbigniewa Ziobro - zaznaczył Gawkowski.

 

Według niego dymisja ministra Ziobro jest niezbędna. - Inaczej będzie to oznaczało, że mamy do czynienia z rządem trolli, ludzi którzy swoje ambicje polityczne, swoje prawne chęci uzyskania poparcia dla projektów, które wnoszą mogą i potrafią realizować tylko przez brudną polityką - ocenił Gawkowski.

 

"O podwyżce się pomyśli"

 

Według Onetu, informacje zniesławiające prof. Markiewicza Emilia miała przesłać do wszystkich oddziałów Stowarzyszenia "Iustitia" oraz na jego adres domowy. Jego adres Emilia miała otrzymać od Piebiaka, podobnie jak adresy sędziów warszawskiej Iustiti. "Onet jest w posiadaniu dowodów na to, że Łukasz Piebiak taki plan w pełni zaaprobował przed jego realizacją" - napisał portal.

 

Onet przytoczył fragmenty rozmów, jakie Piebiak miał prowadzić z Emilią za pośrednictwem komunikatorów internetowych. W jednej z nich Emilia relacjonowała plan akcji dyskredytującej Markiewicza. "Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą" - napisała na koniec. "Za czynienie dobra nie wsadzamy" - odpisał jej Piebiak.

 

W rozmowie z 25 czerwca 2018 roku Emilia pisała o wysyłanych przez siebie mailach o Markiewiczu, dodając na koniec: "PS. żądam podwyżki". - Dziękuję bardzo. Teraz trzeba wypocząć by dalej walczyć o dobrą zmianę. O podwyżce się pomyśli - odpowiedział wiceminister.

 

Premier: zażądałem wyjaśnień od ministra sprawiedliwości

 

W materiałach dotyczących szefa Iustitii - podaje portal - znalazła się informacja sugerująca, że sędzia miał namówić jakąś kobietę do popełnienia aborcji. 26 czerwca Piebiak napisał do Emilii: "Pani Emilio, może tę aborcję to jako ostateczne rozwiązanie zastosujemy?". "Problem w tym, że gdy wiceminister zaczął się wahać, Emilia zdążyła już rozesłać kilka tysięcy maili" - podał portal. Ta sprawa wywołała kłótnię między Emilią a "Kubą", czyli - jak podejrzewa Onet - współpracownikiem Piebiaka Jakubem Iwańcem, i chwilowo przerwała współpracę.

 

Według Onetu Emilia prywatnie jest związana z jednym z pracowników Krajowej Rady Sądownictwa, sędzią, który wcześniej pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości. W rozmowie z portalem Emilia przyznała, że bardzo wstydzi się tego, co robiła. Według niej swoimi działaniami mogła zaszkodzić co najmniej 20 sędziom.

 

Piebiak, pytany przez Onet o kontakt z Emilią, odparł: "Słyszałem, że doszło do wycieku jakiejś korespondencji, ale nie wiem, co w niej jest, więc się nie będę na ten temat wypowiadał". Potwierdził przy tym, że zna ją "z Twittera". Dopytywany o sprawę szefa Iustitii, powiedział: "Nie przypominam sobie naszych kontaktów w sprawie Markiewicza. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie. Jestem na urlopie".

 

Premier Mateusz Morawiecki proszony we wtorek podczas konferencji prasowej o komentarz ws. doniesień Onetu powiedział: "Zażądałem wyjaśnień od ministra sprawiedliwości w tej sprawie. Na pewno trzeba zawsze wysłuchać dwóch stron. Zobaczymy jakie będą te wyjaśnienia". Szef rządu zaznaczył, że w ślad za tymi wyjaśnieniami podejmie "odpowiednie decyzje".

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze