Wyprzedzając doprowadził do śmiertelnego wypadku i odjechał. "Sprawca poruszał się Volvo V70"

Moto

Policja poszukuje kierowcy ciemnego Volvo V70, który wyprzedzając zmusił dwóch innych kierowców do nagłych manewrów, co skończyło się śmiertelnym wypadkiem. Po tym jak opublikowaliśmy nagranie zdarzenia, otrzymaliśmy kolejne - rejestrujące przejazd volvo kilka minut przez wypadkiem. To m.in. po analizie tego nagrania, policja ustaliła markę auta, którym miał poruszać się poszukiwany kierowca.

Zarówno nagranie wypadku, jak i przejazd volvo otrzymaliśmy na platformę Twój News. Oba mogą okazać się kluczowymi dla policji i prokuratury. 

 

Do zdarzenia doszło w Białkach Dolnych (Lubelskie). "Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierującego ciemnym kombi zmusiło do hamowania wyprzedzanego forda i jadącego z przeciwka opla. Kierujący oplem zmuszony był do maksymalnego zjechania na prawą stronę, by zrobić miejsce dla wyprzedzającego z przeciwka samochodu, z kolei ford podczas hamowania złapał pobocza, wpadł w poślizg i obracając się uderzył w jadącego z przeciwka opla, który dachował" - opisywała zdarzenie lubelska policji.

 

  

 

 

29-letni kierowca forda, pan Daniel, został zabrany do szpitala śmigłowcem LPR. Niestety, zmarł w piątek.

 

- Po prostu jechał załatwiać swoje sprawy, a ten człowiek zaczął go wyprzedzać, widząc, że z naprzeciwka też ktoś jedzie. I powinien był pomyśleć. Powinien przede wszystkim zaczekać i nie wyprzedzać - powiedziała Polsat News Magdalena Pilch, siostra pana Daniela.

 

Do szpitala z obrażeniami ciała przewieziono też pasażerkę opla.

 

Kierowca ciemnego kombi po wypadku nie zatrzymał się, odjechał w kierunku Moszczanki. Policja poszukuje go od środy, kiedy doszło do wypadku.

 

Apel policji

 

Jeszcze w sobotę funkcjonariusze szukali ciemnego combi. Dziś poinformowali, że chodzi o ciemne Volvo V70. Jego przejazd widać na nagraniu, które publikujemy. Wykonano je kilka minut przed wypadkiem. 

 

- Z ustaleń policjantów wynika, że sprawca poruszał się samochodem marki Volvo V70. Zwracamy się do osób, które tego dnia jechały drogą krajową nr 48 około godz. 16:00 pomiędzy Moszczanką a Kockiem, a w samochodzie posiadały rejestrator jazdy, by zgłosiły się na policję - przekazał Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. 

 

Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z miejsca zdarzenia może grozić do 12 lat więzienia.

ml/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze