Zaatakowany taksówkarz: zapytał czy wydam ze 100 zł. Gdy wyciągnąłem pieniądze przystawił mi nóż

Polska

- Dziewczyna kazała jechać na parking koło straży pożarnej w Pruszkowie, tam było pusto. Chłopak zapytał czy wydam ze 100 złotych. Wyciągnąłem pudełko z pieniędzmi do wydawania reszty. W tym momencie przyciągnął mnie do fotela i przystawił mi nóż do gardła - relacjonował pan Jacek, taksówkarz zaatakowany przez parę nastolatków. Sprawcy napadu zostali już zatrzymani przez policję.

Pan Jacek to taksówkarz z Warszawy. W środę na jednym z postojów podeszły do niego dwie młode osoby.

 

- Zapytali, czy pojadę do Pruszkowa. Chłopak usiadł za mną, dziewczyna obok niego i przez całą drogę zachowywali się normalnie - mówił pan Jacek w rozmowie z Polsat News.

 

Chłopak przystawił nóż do gardła, dziewczyna się śmiała

 

Gdy dotarli pod dworzec w podwarszawskim Pruszkowie, młoda pasażerka kazała mężczyźnie jechać na pusty parking koło budynku straży pożarnej. Gdy się zatrzymali chłopak zapytał taksówkarza, czy ma możliwość wydać mu resztę ze stu złotych.

 

- Wyciągnąłem pudełko z pieniędzmi i otworzyłem je. Wtedy chłopak lewą ręką przyciągnął mnie do fotela, a prawą przystawił mi nóż. Kazał dziewczynie zabrać pieniądze, a następnie poinstruował ją by wysiadła. Zwracając się do mnie w ordynarny sposób zapytał, czy zawiadomię policję. Gdy zaprzeczyłem, puścił mnie, zaczął wysiadać z auta jednocześnie każąc mi odjechać. Następnie spokojnym krokiem poszli w stronę galerii handlowej - mówił taksówkarz.


Moment ataku został nagrany przez kamerę zamontowaną we wnętrzu taksówki. W momencie gdy nastolatek trzyma przerażonego kierowcę, widać jak roześmiana dziewczyna zabiera pieniądze z kasetki. Nagranie z kabiny zostało opublikowane na Facebooku przez fanpage Związek Zawodowy "Warszawski Taksówkarz".

 

Zatrzymani tego samego dnia

 

Pan Jacek wykręcił i zaczął powoli jechać za nastolatkami, by zobaczyć gdzie idą. W tym samym czasie dzwonił na policję.

 

- Już po ok. dwóch minutach na miejscu pojawiły się dwa radiowozy. Potem przyjechało jeszcze więcej oznakowanych i nieoznakowanych pojazdów. Pokazałem funkcjonariuszom nagranie z kamery. Mi z kolei po chwili pokazano zdjęcie z monitoringu galerii i zapytano mnie, czy to te same osoby. Potwierdziłem - dodał taksówkarz.

 

- Jeszcze tego samego dnia dostałem informacje, że zostali zatrzymani poza Pruszkowem - powiedział pan Jacek.

 

Internauci błyskawicznie ustalili, że napastnikiem był 17-letni Kasper K. Z kolei dziewczyną, która zabrała pieniądze była 16-letnia Ewelina Julia C., która w tym roku powinna ukończyć naukę w jednym z warszawskich gimnazjów z oddziałami integracyjnymi.

 

Za to przestępstwo grozi nawet 12 lat więzienia

 

W sobotę Komenda Powiatowa Policji w Pruszkowie poinformowała, że po dokonaniu napadu sprawcy udali się na dworzec PKP w Warszawie i wsiedli do pociągu w kierunku Katowic. "Nie spodziewali się, że pruszkowscy policjanci błyskawicznie ustalili, gdzie się znajdują, i podjęli współpracę z funkcjonariuszami z Wydziału Kryminalnego w Opocznie. Już po dwóch godzinach od napadu, dzięki sprawnym działaniom policjantów, sprawcy zostali zatrzymani na stacji PKP w Opocznie" - poinformowała policja.

 

KPP w Pruszkowie

 

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie nastolatkom zarzutu dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. "Sąd Rejonowy w Pruszkowie na wniosek prokuratury zastosował wobec 17-latka środek zapobiegawczy w postaci aresztu na trzy miesiące. Sprawę nieletniej rozpatrzył Sąd Rejonowy w Warszawie" - przekazała Komenda Powiatowa Policji w Pruszkowie. Jak dodała, 16-latka również najbliższe trzy miesiące spędzi w schronisku dla nieletnich.

 

Za dokonanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia nastolatkom grozi do 12 lat więzienia.

bas/msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze