Autopilot tesli nie zareagował na stojącą na drodze autolawetę. Uderzył w nią i stanął w płomieniach

Moto
Autopilot tesli nie zareagował na stojącą na drodze autolawetę. Uderzył w nią i stanął w płomieniach
Youtube/Signals Daily

Tesla Model 3 uderzyła przy prędkości 100 km/h w autolawetę, która stała na pasie ruchu na obwodnicy Moskwy. Po zderzeniu auto stanęło w ogniu i doszczętnie spłonęło. Wypadek na nagraniach wygląda dramatycznie, ale według lokalnych mediów kierowca miał dużo szczęścia. Ma złamaną nogę i nos. Nic nie stało się natomiast dwojgu dzieci, które przewoził.

Do wypadku doszło na obwodnicy Moskwy w ubiegłą sobotę ok. godz. 21. Teraz w mediach pojawiły się nagrania z tego zdarzenia. 

 

W rozmowie z Reutersem właściciel tesli, 41-letni Aleksiej Tretiakow, zapewniał, że nie widział stojącego przed nim pojazdu - autolawety pomocy drogowej zbudowanej na bazie samochodu dostawczego marki GAZ. Przyznał, że w chwili wypadku jechał z maksymalną dozwoloną prędkością 100 km/h. 

 

Tretiakow zapewniał również, że prowadząc auto trzymał ręce na kierownicy, choć rzeczywiście w tesli był wówczas włączony autopilot.

 

 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 

A post shared by Gago (@gagorun) on

 

Kierowca ze złamaną nogą i nosem, dzieci z siniakami

 

Kierowca zdołał opuścić auto, choć doznał wielu obrażeń, między innymi ma złamaną nogę i nos. Jeszcze więcej szczęścia miało dwoje dzieci, które z nim jechały. Wyszły z wypadku jedynie z otarciami i siniakami.  

 

Na nagraniu, które nakręcił kierowca samochodu jadącego pasem w przeciwną stronę widać, jak tesla uderza w autolawetę, po czym zapala się. Po chwili słychać wybuchające baterie i w ogniu staje całe auto.

 

Zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa Tesli Model 3 

 

Według zapewnień koncernu Tesla Model 3 została tak zaprojektowana, by być najbezpieczniejszym samochodem, jaki kiedykolwiek zbudowano.

 

Jednak czuwający nad bezpieczeństwem na drogach w USA National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA), o czym informuje Reuters, miał wysłać co najmniej pięć wezwań do sądu z prośbą o dodatkowe informacje dotyczące wypadków, w których uczestniczyły auta Tesla Model 3.

 

W ubiegłym tygodniu Departament Transportu USA ujawnił również dokumenty dotyczące wezwań, jakie ​​NHTSA wysłał do Tesli domagając się, by koncern zaprzestał reklam "wprowadzających w błąd" w odniesieniu do bezpieczeństwa Modelu 3.

grz/ml/ Reuters, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze