Podolsztyńska wieś poluje na podpalacza. Instaluje monitoring i lepsze oświetlenie

Polska
Podolsztyńska wieś poluje na podpalacza. Instaluje monitoring i lepsze oświetlenie
OSP Tuławki

Po serii pożarów mieszkańcy wsi Sętal pod Olsztynem ufundowali nagrodę pieniężną za wskazanie sprawcy podpaleń. Dla poprawy bezpieczeństwa lokalna społeczność zobowiązała się również założyć we wsi monitoring i lepiej oświetlić posesje.

Jak powiedział sołtys Zbigniew Duch, mieszkańcy Sętala skrzyknęli się do wspólnego działania, ponieważ poczuli się zaniepokojeni z powodu kilku pożarów, które wybuchły we wsi od grudnia 2017 r. W ostatnim z nich, przed ponad tygodniem spłonęła stodoła, od której zajął się budynek gospodarczy. Wieś jest przekonana, że powodem wszystkich tych zdarzeń były podpalenia.

 

Zrzutka na nagrodę

 

- Ludzie zaczęli bać się o własne bezpieczeństwo, o swoje życie i mienie - mówił sołtys.

 

Dlatego w tym tygodniu zwołano nadzwyczajne zebranie wiejskie, na którym podjęto decyzję o ufundowaniu ze zrzutki mieszkańców nagrody w wysokości 5 tys. zł za wskazanie podpalacza. Nagroda będzie wypłacona po aresztowaniu sprawcy. Zdaniem sołtysa, jeśli podpalacza wykryje samodzielnie policja, to nagroda trafi do funkcjonariuszy.

 

Mieszkańcy Sętala zobowiązali się również do zachowania "szczególnej czujności" i lepszego oświetlenia swoich posesji. Zadeklarowali zainstalowanie we wsi kamer monitoringu. Działania zostaną podsumowane na następnym zebraniu za trzy tygodnie.

 

OSP Tuławki

 

 

Straty po ostatnim pożarze na ponad 400 tys. zł

 

Jak powiedziała kom. Mariola Plichta z olsztyńskiej policji, straty wywołane ostatnim pożarem, który wybuchł w tej wsi 4 sierpnia, sięgają 400 tys. zł. Policja zwróciła się już do prokuratury o wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

 

Według Plichty policja podejrzewa, że mogło to być celowe działanie w celu zatarcia śladów. - Właściciel spalonych zabudowań nie odnalazł w zgliszczach dwóch rowerów, co może świadczyć o tym, że przed pożarem doszło do ich kradzieży - wyjaśniła.

 

W jej ocenie, nie jest wykluczone, że również dwa inne pożary w Sętalu mogły być wzniecane dla zatarcia śladów po kradzieży, a sprawcą tych zdarzeń może być ta sama osoba.

 

Na razie funkcjonariusze czekają na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa, prowadzą działania operacyjne i weryfikują informacje, które mają pomóc w rozwiązaniu tej sprawy.

jm/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze