Pracownik dróg i transportu uratował pasażera tramwaju w Szczecinie, który miał zawał

Polska

- Na pierwszy rzut oka wyglądało, jakby zasłabł. Podbiegłem do niego, stwierdziłem, że nie oddycha. Niezwłocznie przystąpiłem do resuscytacji - opowiada reporterce Polsat News Grzegorz Grzegorzak, pracownik zarządu dróg i transportu miejskiego. Dzięki niemu 65-latek żyje.

W piątkowy wieczór w Szczecinie odbywała się masowa impreza połączona z pokazem sztucznych ogni. Po jej zakończeniu, około godziny 23:00 tłumy mieszkańców i turystów wracały do domów. Na przystankach było tłoczno.

 

Jeden z pasażerów tramwaju numer 8, stojący przy drzwiach wejściowych nagle osunął się na ziemię i wypadł z tramwaju. Zauważył to Grzegorzak. Poprosił on znajdujące się w pobliżu osoby o wezwanie pogotowania, a sam rozpoczął reanimację.

 

Trwała 8 minut 

 

- Podszedł do mnie pan, zapytał, czy może pomóc. Poprosiłem, aby uciskał klatkę 65-latka. Ja natomiast wentylowałem - relacjonuje przebieg zdarzenia.

 

Dwaj mężczyźni reanimowali pasażera przez 8 minut do czasu przyjazdu karetki. 65-latek jest w szpitalu. Przed nim długa droga powrotu do zdrowia.

 

Pracownikowi zarządu dróg i transportu miejskiego we wtorek osobiście podziękował prezydent Szczecina, Piotr Krzystek.

 

Grzegorz Grzegorzak w zawodzie pracuje od 10 lat.

ac/ml/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze