"Marek, Marek". Owacja na stojąco dla odchodzącego marszałka Sejmu

Polska

Po wyborze Elżbiety Witek na nową marszałek Sejmu, posłowie Zjednoczonej Prawicy oklaskami na stojąco, skandując "Marek, Marek", pożegnali Marka Kuchcińskiego, który po aferze związanej z lotami rządowymi samolotami, zrezygnował ze stanowiska.

- Panie marszałku, dziękuję za cztery lata współpracy - powiedział Ryszard Terlecki, który prowadził obrady Sejmu. Następnie politycy Zjednoczonej Prawicy wstali, zaczęli klaskać i skandować: "Marek, Marek". 

 

Kuchciński podszedł do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który podał mu rękę. Następnie rękę uścisnęli mu też inni politycy PiS, m.in. Mariusz Błaszczak i Dominik Tarczyński.

 

W głosowaniu kandydaturę byłej minister spraw wewnętrznych i administracji  Elżbieta Witek poparło 245 posłów. Na stanowisku szefa MSWiA Witek ma zastąpić koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński.

 

Loty Kuchcińskiego

 

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach dyrektor CIS poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka i 10 tys. zł na Caritas Polska za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

 

W poniedziałek Kuchciński, przepraszając za loty z rodziną flotą rządową, poinformował, że raz zdarzyła się sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Kuchciński przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony.

jm/luq/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze