Lubelscy żużlowcy pomagają chorej Zoi. Zorganizują zbiórkę podczas meczu

Polska
Lubelscy żużlowcy pomagają chorej Zoi. Zorganizują zbiórkę podczas meczu
Facebook, "Zoja, to znaczy życie"

Zawodnicy Speed Car Motor Lublin podczas nadchodzącego spotkania z truly.work Stalą Gorzów będą walczyć o coś więcej niż zwycięstwo. Sportowcy postanowili wspomóc leczenie Zoi Marianowskiej. 5-latka cierpi na niezwykle rzadki zespół Aperta. Potrzebne są pieniądze na kolejne zabiegi i leczenie. Brakuje około 900 tys. złotych.

Żużlowy mecz odbędzie się 11 sierpnia o 16:30 na Stadionie Żużlowym Motor Lublin przy Alejach Zygmuntowskich 5 w Lublinie. Kibice będą mogli finansowo wesprzeć Zoję, przed którą jeszcze kilka operacji w Dallas: twarzoczaszki, szczęki i żuchwy. Ochronią ją m.in. przed bezdechem, utratą wzroku i słuchu. Powiększenie czaszki zaś da możliwość, by mózg mógł się rozwijać, a ciśnienie nie zabiło dziewczynki.

 

 

"Dodatkowo dr Fearon usprawni rączki i nóżki, by córeczka mogła samodzielnie się poruszać i posługiwać dłońmi. Zamknie też rozszczep podniebienia" - czytamy na profilu zbiórki dziewczynki na stronie siepomaga.pl.

 

Nieuleczalna choroba

 

Zespół Aperta, na który cierpi Zoja, jest nieuleczalny. Charakteryzuje się zarośnięciem szwów czaszkowych, asymetrią twarzy, rozszczepem podniebienia oraz zrośnięciem palców u dłoni i stóp. 

 

"Najbardziej niebezpieczne jest jednak to, że czaszka nie rośnie, tak jak u zdrowych dzieci. Mózg natomiast się rozwija. Bez operacji zacznie uciskać, powoli umierać" - dodaje mama dziewczynki, Anna.

 

Cztery operacje za nią

 

5-latka przeszła już cztery operacje w Dallas. Powiększono jej czaszkę, dwukrotnie rozdzielono palce oraz po raz pierwszy zoperowano stopy.

 

"To, niestety, dopiero początek. Leczenie w USA jest zupełnie inne niż w Polsce. Co najmniej 10 operacji mniej. 10 narkoz mniej, 10 pożegnań mniej, 10 otarć o śmierć mniej... Jak to możliwe? W Dallas przy jednej narkozie operują najwięcej; tak dużo, ile się da. Badania przeprowadzone przez dra Fearon'a potwierdziły, że im mniej operacji i narkoz, tym dziecko rozwija się lepiej. Dlatego właśnie musimy wrócić do Dallas, by nie stracić tego wszystkiego, co dziś mamy" - czytamy na siepomaga.pl.

 

Aukcje na Facebooku

 

Mama dziewczynki prężnie działa na Facebooku, gdzie prowadzi stronę poświęconą chorobie córki. Na bieżąco informuje czytelników o jej stanie zdrowia. Udostępnia również przedmioty, które można licytować. Całkowity dochód przeznaczony jest na leczenie Zoi.

 

Na jednej z facebookowych aukcji można zakupić medal zdobyty przez Tomasza Turkowskiego zdobyty podczas XVIII Międzynarodowych Mistrzostw Polski PLWiR (Polska Liga Western i Rodeo - red.) - REINING OPEN.

 

 

ac/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze