Piotrowicz: marszałek Kuchciński, na tle innych, wykazywał daleką powściągliwość

Polska

- Warto byłoby rozpatrywać te przypadki w ujęciu historycznym. To nie jest nowa jakość, że nagle ktoś latał samolotem - tymi słowami Stanisław Piotrowicz (PiS) skomentował aferę ws. lotów marszałka Sejmu. Jak dodał, Marek Kuchciński "na tle innych i tak wykazywał tu daleką powściągliwość".

Stanisław Piotrowicz i jego żona Maria to kolejne osoby, które znalazły się wśród pasażerów lotów marszałka Kuchcińskiego.

 

Poseł PiS tłumaczył Polsat News, że lot z marszałkiem z Warszawy do Rzeszowa to był wypadek losowy - ze względu na sytuację jego żony. Kobieta opuściła Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, kupiła ponad 500 ampułek specyficznego leku, który należy przechowywać w stanie głębokiego zamrożenia.  

 

- Autobusem podróż w okolice Krosna trwa 9 godzin, a samochodem przy dobrych układach 6 godzin. Zdawałem sobie sprawę, że drogie lekarstwa mogą ulec zniszczeniu - relacjonował. 

 

Zapewnił, że poszukiwał możliwości lotu samolotem rejsowym, ale nie było wolnych miejsc, "co można sprawdzić". Dodał, że loty z Rzeszowa do Warszawy i w drugą stronę zawsze są w pełni obłożone i "tak też było tego dnia". 

 

- Podczas poszukiwania transportu z zamrożonym lekami dowiedziałem się, że będzie leciał samolot rządowy do Rzeszowa i skorzystałem z uprzejmości marszałka. Zapytałem go, a on w tej wyjątkowej sytuacji nas zaprosił. To był chyba ten jedyny lot z marszałkiem, jeśli dobrze pamiętam - wyjaśnił Piotrowicz. 

 

"Nikt się wcześniej tym nie interesował"

 

Komentując aferę z lotami marszałka Sejmu, poseł PiS zalecił, by "rozpatrywać te przypadki w ujęciu historycznym". - To nie jest nowa jakość, że nagle ktoś latał samolotem - dodał.

 

- Mogę powiedzieć, że marszałek Kuchciński na tle innych i tak wykazywał tu daleką powściągliwość. Mało tego, poniósł tego konsekwencje - podkreślił Piotrowicz.

 

Polityk PiS zwrócił uwagę na fakt, że "wcześniej nikt się tym nie interesował". - Gdy okazało się, że jest taki problem, moje ugrupowanie, jak zwykle, reaguje natychmiast i stąd przygotowane zostały przepisy, które będą tę materię regulowały - dodał.

 

Opozycja domaga się dymisji

 

Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach dyrektor CIS poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka i 10 tys. zł na Caritas Polska za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

 

W poniedziałek Kuchciński, przepraszając za loty z rodziną flotą rządową, poinformował, że zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Kuchciński przekonywał, że w związku z przelotami, kiedy na pokładzie samolotu towarzyszyli mu bliscy, nie doszło do złamania prawa. Zadeklarował też wpłatę 28 tys. zł na modernizację sił zbrojnych za lot żony. 

 

Platforma Obywatelska domaga się "natychmiastowej dymisji marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i zwrotu wszystkich pieniędzy do kasy państwa, które zostały przeznaczone na finansowanie lotów polityków PiS, żon polityków PiS i jeszcze zobaczymy kogo".

 

Z kolei w środę prok. Mirosława Chyr z Prokuratury Okręgowej w Warszawie przekazała, że trwa postępowanie sprawdzające ws. ewentualnych nieprawidłowości w związku z lotami marszałka Kuchcińskiego. Śledczy nie wykluczają że może być ono prowadzone także pod kątem nadużycia uprawnień.

zdr/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze