"Cenzura przybiera na sile". YouTube zawiesił kanał fundacji Kai Godek

Polska
"Cenzura przybiera na sile". YouTube zawiesił kanał fundacji Kai Godek
Polsat News

"Cenzura przybiera na sile i niszczy wolność prowadzenia debaty i prawo do prezentacji konserwatywnych poglądów" - napisała na Twitterze Kaja Godek, działaczka pro-life i szefowa fundacji Życie i Rodzina oraz była kandydatka Konfederacji do Europarlamentu. Powodem zawieszenia jej kanału w serwisie YouTube było zamieszczanie treści, które propagują przemoc i mogą zachęcać do szerzenia nienawiści.

Godek opublikowała post oznaczając w jego treści Adama Andruszkiewicza, sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji oraz profil ministerstwa.

 

 

Jak dowiedział się portal polsatnews.pl, jednym z warunków wejścia w sojusz Kukiz'15 z Konfederacją na najbliższe wybory ma być "schowanie" na czas kampanii Kai Godek. Działaczka pro-life miałaby dostać gorszy okręg wyborczy i zakaz wypowiadania się na tematy związane z aborcją i środowiskiem LGBT.

 

Szefowa fundacji Życie i Rodzina jest zwolenniczką zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Była także autorką wielu kontrowersyjnych wypowiedzi na temat mniejszości seksualnych. 

 

W majowym wydaniu programu "Śniadanie w Polsat News" stwierdziła, że "walka z pedofilią w Kościele i w każdym środowisku, to musi być przede wszystkim ograniczenie homolobby", a "geje chcą adoptować dzieci, bo chcą je molestować i gwałcić".

msl/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze