"Złotówka za złotówkę" przegłosowana. Niepełnosprawni protestowali w środę przed Senatem

Polska

Około 40 osób niepełnosprawnych i ich opiekunów protestowało przed Senatem podczas debaty nad ustawą o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Protestujący domagali się przyznawania dodatku w wysokości 500 zł bez względu na wysokość już pobieranych świadczeń. W środę za ustawą z poprawkami opowiedziało się 59 senatorów.

Senat debatował w środę nad ustawą o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Przed gmachem protestowało w tym czasie ok. 40 osób, wśród nich niepełnosprawni, ich rodziny i opiekunowie. Protestujący domagali się, by świadczenie było wypłacane w wysokości 500 zł bez względu na wysokość już pobieranych świadczeń.

 

PiS zgłosił poprawkę do ustawy, która przewiduje, że świadczenie będzie przysługiwało "w wysokości nie wyższej niż 500 zł miesięcznie", przy czym łączna kwota tego świadczenia i świadczeń finansowanych ze środków publicznych nie może przekroczyć 1600 zł. Do kwoty 1600 zł nie będzie jednak wliczana renta rodzinna, zasiłek pielęgnacyjny, dodatki (np. dodatek kombatancki), a także dochody z pracy.

 

"Złotówka za złotówkę" 

 

Poprawki zgłoszone przez senator PiS Bogusławę Orzechowską wprowadzają do ustawy zasadę "złotówka za złotówkę". Przewidują one, że świadczenie uzupełniające będzie przysługiwało "w wysokości nie wyższej niż 500 zł miesięcznie", przy czym łączna kwota tego świadczenia i świadczeń finansowanych ze środków publicznych nie może przekroczyć 1600 zł.

 

Oznacza to, że osoby otrzymujące obecnie świadczenia nieznacznie przekraczające wysokość renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy (czyli 1100 zł), nie zostaną pozbawione możliwości uzyskania świadczenia uzupełniającego.

 

Głosowanie odbyło się w środę. Za ustawą wraz z poprawkami PiS głosowało 59 senatorów, 8 było przeciw, a 16 wstrzymało się od głosu.

 

Również na środę wieczorem w Sejmie zaplanowano głosowania w sprawie poprawek Senatu do ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji - wynika z harmonogramu obrad Sejmu.

 

Głodowa renta socjalna

 

- Chodzi o to, żeby te 500 zł, które mają otrzymać osoby z niepełnosprawnościami, przede wszystkim, żeby nie było tam kryterium dochodowego. Renta socjalna, 935 zł jest tak niska, że można powiedzieć głodowa. My przez 40 dni prosiliśmy Sejm w imieniu naszych już dorosłych, niepełnosprawnych dzieci, żeby 500 zł było dołożone do renty. Żeby kwota była co roku waloryzowana i żebyśmy dochodzili do najniższej krajowej" - powiedziała przed środowym głosowaniem jedna z liderek protestu niepełnosprawnych, Iwona Hartwich.

 

Protestujący mieli ze sobą transparenty "Supermatki", "Prosimy o 500 zł na godne życie". Skandowali hasła: "500 zł po prostu się należy", "500 zł bez żadnego trybu", "Nie okradajcie niepełnosprawnych", "Senatorze, jeszcze możesz".

 

Walka o godność osób niepełnosprawnych

 

Jeden z protestujących, Andrzej Sucholewski z Warszawy, który choruje na mózgowe porażenie dziecięce, podkreślił:

 

- Walczymy o 500 zł bez kryterium dochodowego, bez żadnego trybu, bez ponownego stawania na komisji. Walczymy, aby te 500 zł było po prostu dodane do renty socjalnej. ZUS ma wszystkie nasze dane i może bez problemu dodać 500 zł do renty, bez żadnego sprawdzania. Tak jak jest przy 500 plus na dziecko - dodał, że jest to też walka o godność osób niepełnosprawnych.

 

Mama pana Andrzeja, Teresa Sucholewska przyznała, że nie pracuje, tylko opiekuje się synem.

- To jest nasz wspólny trud, 36 lat ciężkiej pracy. Państwo nam w niczym nie pomogło, ani jeśli chodzi o szkołę, ani pracę czy asystenta - wskazała.

 

- Walczymy o poprawkę, która byłaby dla nas korzystniejsza. Walczymy, żeby senatorowie się ugięli i zaproponowali nową poprawkę do ustawy, która by ściągnęła to kryterium. Uważamy, że to jest sprawa honoru. My, osoby niepełnosprawne mamy rentę 935 zł. Mamy się za to utrzymać, wyrehabilitować i wyżyć - powiedział Jakub Rzepka z Torunia, który ma mózgowe porażenie dziecięce.

 

Kryterium dochodowe jest "bulwersujące"

 

Mama pana Jakuba, Aneta Rzepka uznała za "bulwersujące", że dla osób niepełnosprawnych w ogóle brane jest pod uwagę kryterium dochodowe.

 

- Wszystkie zdrowe dzieci, nawet w najzamożniejszych rodzinach, otrzymują 500 zł bez względu na dochody rodziców. Mój 20-letni syn jest osobą niepełnosprawną. Wspólnie z grupą mam protestujemy już prawie od 12 lat. Sytuacja osób niepełnosprawnych nie poprawia się. Kolejne rządy są głuche na potrzeby tych osób - mówiła.

 

Poprawki senatorów

 

Podczas debaty senatorowie Jan Libicki (PSL), Tomasz Grodzki (PO) i Mieczysław Augustyn (PO) zgłosili w środę poprawki przewidujące m.in., że prawo do świadczenia miałyby wszystkie osoby z orzeczeniem o niezdolności do samodzielnej egzystencji, bez względu na już otrzymywane świadczenia.

 
Senat odrzucił poprawki zgłaszane przez posłów opozycji. 

 

Zgodnie z ustawą, o świadczenie uzupełniające będą mogły wystąpić osoby, które ukończyły 18 lat i mają orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji (chodzi o orzeczenia o: całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji; o niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym i niezdolności do samodzielnej egzystencji; o całkowitej niezdolności do służby i samodzielnej egzystencji).

dc/ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze