Ponad 50 nastolatków zaatakowało komisariat policji. Chcieli odbić zatrzymanego kolegę

Świat
Ponad 50 nastolatków zaatakowało komisariat policji. Chcieli odbić zatrzymanego kolegę
Pixabay/ ResoneTIC

W Starnberg koło Monachium grupa nastolatków świętowała zakończenie szkoły. Po zatrzymaniu 15-letniego uczestnika, impreza przerodziła się w zamieszki. Grupa nastolatków próbowała odbić kolegę z komisariatu.

W Starnberg koło Monachium grupa nastolatków świętowała zakończenie szkoły w czwartek wieczorem. Pracownik ochrony zadzwonił na policję, bo imprezująca w okolicy szkoły młodzież zachowywała się za głośno. Policjanci zatrzymali na miejscu jednego 15-latka, który jak twierdzą zachowywał się agresywnie i był pijany.

 

Według policji 15-latek miał również zapytać ochroniarza szkoły o narkotyki - dyrektor twierdzi, że nie jest on uczniem szkoły. Zatrzymanie miało miejsce po tym, jak nastolatek odmówił opuszczenia okolic szkoły.

 

Próba odbicia zatrzymanego

 

Chłopak został zabrany na komisariat, ale wkrótce pod komisariatem zebrała się grupa około 100 uczniów, z której ponad 50 osób próbowało go odbić przez główne drzwi komisariatu. Byli to prawdopodobnie uczestnicy tej samej imprezy, niezadowoleni z interwencji policji w czasie zabawy.

 

Na pomoc w uspokajaniu młodzieży zostali wezwani funkcjonariusze z pobliskich komisariatów, którzy wkrótce przybyli z odsieczą. 

Trzech uczestników szturmu zostało aresztowanych i oskarżonych o usiłowanie uwolnienia 15-latka i uszkodzenie mienia.

 

Nastolatki zniszczyli jedną z szyb komisariatu, według policji rzucali w budynek butelkami i kamieniami, próbowali też usunąć policyjne symbole z drzwi. Żaden z napastników nie zdołał wejść do budynku.

 

 

Policja opanowała sytuację

 

Policja po zdarzeniu napisała w oświadczeniu, że wezwano "ogromne" posiłki, a funkcjonariuszom udało się „początkowo schłodzić nastroje, a następnie je uspokoić”. Bez wsparcia, nie udałoby się uspokoić tłumu - twierdzą policjanci ze Starnberg.

 

Jak dotąd policja ma dwóch podejrzanych, 19-latka i 15-latka, obaj są z okręgu Starnberg. Obaj oskarżeni są o próbę uwolnienia zatrzymanego i napaść na funkcjonariuszy. 19-latek został zwolniony po pobraniu krwi i wykonaniu testu na obecność alkoholu oraz narkotyków. 15-letni chłopiec natomiast skarżył się później na bóle głowy i został zabrany do szpitala.

 

Administracja szkoły wyjaśnia

 

Administracja szkoły zareagowała na incydent w piątek. We wspólnym oświadczeniu z burmistrzem Starnberg, Evą John oraz radą rodziców powiedziano, że letni festiwal w szkole przebiegał spokojnie i bez alkoholu. Problem pojawił się, ponieważ równocześnie z imprezą szkolną, odbywała się niedaleko impreza prywatna. Zatem zdaniem władz szkoły ani uczniowie ani uroczystość szkolna nie były powodem zamieszek. 

 

Impreza na zewnątrz istnieje według władz szkoły już od lat. - Nie wiemy, kto tam świętuje - powiedział dyrektor szkoły, Josef Parsch. - W przyszłości będziemy starali unikać równoległych imprez koło terenu szkoły -  podkreśliła burmistrz Eva John.

 

Nastolatki przepraszają

 

W piątek nastolatki zaangażowane w próbę odbicia zatrzymanego wydały przepraszające oświadczenie. W liście otwartym, napisali: „Nasza społeczność szkolna chciała świętować spotkanie kończące rok szkolny. Bardzo nam przykro, że tak to się skończyło".

 

Minister spraw wewnętrznych Bawarii nie zamierza jednak wybaczać i wezwał do ukarania winnych. Joachim Herrmann powiedział dziennikowi Bildowi: - Zabawy i alkohol nie są usprawiedliwieniem dla takich zamieszek. To nie są trywialne wykroczenia. Zachowanie tych młodych ludzi musi być surowo karane.

dc/ merkur.de, dw.com, dailymail.co.ul

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze