Świrski: urzędnicy bali się Niemców, dlatego nie było polskiej polityki historycznej

Polska

- Problem w tym, że w sprawach nazwijmy to tożsamościowych, jest niezrozumiały zupełnie opór Niemców - mówił w programie "Punkt Widzenia" prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski odnosząc się do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie nakazującego opublikowanie przeprosin przez gazetę Frankfurter Rundschau.

Warszawski Sąd Okręgowy nakazał niemieckiej gazecie Frankfurter Rundschau przeproszenie prezesa Reduty Dobrego Imienia Macieja Świrskiego. Chodzi o publikację dotyczącą polskiej polityki historycznej, której celem - zdaniem gazety - jest "przedstawienie zagłady Żydów jako czynu czysto niemieckiego".

 

O wyroku poinformowała w czwartek Fundacja Reduta Dobrego Imienia, której prezes Maciej Świrski w związku z publikacją wytoczył sprawę o naruszenie dobrego imienia. W pozwie argumentował, że wskazywanie rzekomego współudziału Polski w Zagładzie Żydów jest naruszeniem jego tożsamości narodowej i dziedzictwa narodowego oraz dobrego imienia jako Polaka.

 

Każdy obywatel ma prawo skarżyć "polskie obozy"

 

Maciej Świrski był w pytany czy Niemcy mają obowiązek wykona tego wyroku. - W świetle traktatów europejskich, mają. Bo wszyscy należymy do Unii Europejskiej. I traktaty europejskie mówią o tym, że wyroki są uznawane. Więc jeżeli zapada wyrok w Polsce to strona niemiecka ma obowiązek go wyegzekwować. Problem w tym, że w takich sprawach, nazwijmy to tożsamościowych, tutaj jest niezrozumiały zupełnie opór Niemców - wskazał gość Grzegorza Jankowskiego.

 

Prezes Reduty Dobrego Imienia, zapytany czy wyrok ma szansę zmienić niemieckie postrzeganie rzeczywistości i historii powiedział: - To jest właśnie kwestia, z jednej strony zaniedbań, które przez prawie 30 lat, no 24 lata były robione w Polsce. W świadomy sposób polskie rządy nie podnosiły tej sprawy - mówił.

 

Nie było polityki historycznej bo urzędnicy bali się Niemców

 

- Z różnych powodów, ja jestem przekonany, że jednym z powodów bierności polskiej dyplomacji w tej sprawie, w czasach, przed 2015 rokiem były kwestie, no po prostu karier urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Bo wiadomo, że w Unii Europejskiej decydujący głos mieli Niemcy i o karierach poszczególnych urzędników w strukturach europejskich, także oni decydowali. Więc lepiej się było nie narażać Niemcom - powiedział Świrski.

 

Dopytany przez prowadzącego czy wskazani urzędnicy "bali się Niemców", Maciej Świrski odpowiedział: - Moim zdaniem tak, to jest moje zdanie, moja opinia, na podstawie wielu rozmów taka jest moja opinia na ten temat, dlaczego nie było polskiej polityki historycznej, aktywnej, w czasach przed 2015 rokiem - dodał. 

 

Frankfurter Rundschau ma opublikować przeprosiny

 

Sąd uznał pozew za uzasadniony i wskazał, że "przeciętny czytelnik gazety mógł zrozumieć taką sugestię, że Polacy jako Naród i jako Państwo polskie brało udział w Zagładzie Żydów".

 

Jak napisano w komunikacie, sprawa jest przełomowa, "bo po raz pierwszy w Polsce sąd uznał, że za tezy o rzekomym współudziale Polaków w Zagładzie Żydów przeprosić należy Polaka urodzonego już po II wojnie światowej i którego wydarzenia z lat 1939-1945 bezpośrednio nie dotyczyły".

 

"16 czerwca 2017 roku w artykule zamieszczonym w serwisie internetowym Frankfurter Rundschau zatytułowanym »Prawicowe odwracanie historii w Auschwitz« pojawiły się nieprawdziwe informacje, że celem polskiej polityki historycznej jest »przedstawienie Zagłady Żydów jako czynu czysto niemieckiego - bez udziału Polski«. Dodatkowo niemiecki dziennik napisał, że »Słowa Szydło wpisują się idealnie w nową polską politykę pamięci historycznej. Jej celem jest przedstawienie Zagłady jako czynu wyłącznie niemieckiego«" - czytamy w informacji prasowej.

 

Zgodnie z wyrokiem Frankfurter Rundschau ma zamieścić na okres jednego tygodnia na stronie internetowej, gdzie znalazł się artykuł, przeprosiny o następującej treści: "Redakcja Frankfurter Rundschau przeprasza Polaka - Macieja Świrskiego - Fundatora Fundacji Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga przeciw Zniesławieniom, za naruszenie jego dóbr osobistych, wskutek nieprawdziwych informacji umieszczonych w artykule pt. »Prawicowe odwracanie historii w Auschwitz« o rzekomym współudziale Polaków w mordowaniu Żydów podczas II wojny światowej oraz o rzekomej polskiej kolaboracji z Niemcami".

dc/msl/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze