"Było dla niej normalnym, że mąż znęca się nad żoną". Przemoc domowa - jak wyjść z roli ofiary?

Polska
"Było dla niej normalnym, że mąż znęca się nad żoną". Przemoc domowa - jak wyjść z roli ofiary?
Pixabay

Matka zamordowanego przez ojca 5-letniego Dawida zgłosiła, że mąż znęcał się nad nią psychicznie. Nie wszystkie ofiary przemocy w rodzinie mają tyle siły, by to zrobić. Zdaniem Leszka Mellibrudy, psychologa społecznego, ta głośna historia może sprawić, że osoby cierpiące z powodu przemocy psychicznej nabiorą odwagi. Eksperci radzą, gdzie i w jaki sposób szukać pomocy.

Matka 5-letniego Dawida pod koniec czerwca zgłosiła przemoc psychiczną, którą miał wobec niej stosować ojciec chłopca Paweł Ż. Kobieta wyprowadziła się od męża trzy tygodnie przed zaginięciem syna i samobójstwem mężczyzny.

 

Sytuację osób, które padają ofiarami przemocy w rodzinie, skomentował na antenie Polsat News Leszek Mellibruda, psycholog społeczny. Zauważył, że sygnały wysyłane przez matkę Dawida, mogą skłonić kobiety nękane przez mężów i partnerów do wyjścia z roli ofiary.

 

- Być może wiele kobiet cierpiących z powodu przemocy psychicznej po ostatnich wydarzeniach, zacznie szukać pomocy. Być może te organy i instytucje, które powinny udzielać pomocy, zaczną reagować natychmiast. Policja często bagatelizuje takie zgłoszenia, szczególnie jeśli chodzi o przemoc psychiczną - podkreślił.

 

- Ofiary przemocy psychicznej powinny znaleźć sprzymierzeńca w walce - psychologa, dzielnicowego. Są telefony zaufania. To sprawca powinien oddalać się od domu i rodziny, a nie ofiara - zaznaczył.  

 

Z policyjnych statystyk za rok 2018 wynika, że ogólna liczba ofiar przemocy w rodzinie wyniosła 88 133 osób, w tym 65 057 kobiet, 10 672 mężczyzn i 12 404 małoletnich. 427 dzieci zostało umieszczonych w niezagrażającym im miejscu, np. rodzinie zastępczej czy placówce opiekuńczej.

 

Podstawą jest niebieska karta

 

Dokumentem poświadczającym o przemocy w rodzinie jest tzw. niebieska karta. Założyć ją mogą policja, ośrodki pomocy społecznej, służby zdrowia, szkoły czy komisje rozwiązywania problemów alkoholowych. Należy pamiętać, że nie jest ona równoznaczna ze złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa dotyczącego przemocy w rodzinie.

 

Policjanci przyjeżdżający do domu, w którym dzieje się komuś krzywda, mają obowiązek założyć niebieską kartę. Jeśli tego nie robią, warto im o tym przypomnieć. To ważny dowód na to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami w danej rodzinie. To też sygnał dla dzielnicowego, aby regularnie odwiedzać dom, w którym dochodzi do przemocy.

 

"Powiedział, że żona przyjdzie jutro i wycofa zarzuty"

 

Kuratorzy sądowi na co dzień mają do czynienia z osobami w trudnej sytuacji rodzinnej. Piotr, od kilku lat pracujący w województwie lubelskim, wspomina historię sprzed kilku tygodni.

 

- Rozmawiałem z kobietą, której mąż groził zabójstwem siekierą, wymachując przed nią i czwórką dzieci tym narzędziem. Został zatrzymany na 48 godzin, gdyż stwarzał zagrożenie dla życia i zdrowia rodziny. Wszczęto postępowanie, doprowadzono go do prokuratury, przedstawiono zarzut. Mężczyzna przyznał się, ale wychodząc, powiedział, że żona przyjdzie jutro i wycofa zarzuty - opowiada polsatnews.pl.

 

Przypuszczenia sprawdziły się. Kobieta zjawiła się w prokuraturze z dziećmi, aby faktycznie wycofać zarzuty. Po rozmowie z prokuratorem, który użył argumentu dobra dzieci, zdecydowała się nie odwoływać zeznań.

 

- Pochodziła z rodziny z problemem alkoholowym. Było dla niej normalnym, że mąż znęca się nad żoną. Taki miała wzorzec. Na szczęście, postanowiła zawalczyć o lepszy los dla siebie i swoich dzieci - dodaje kurator.

 

Aktualnie prowadzone jest postępowanie w sprawie ograniczenia władzy rodzicielskiej temu mężczyźnie.

 

"Dziecko jest bierną ofiarą przemocy"

 

Przemoc domowa nie dotyczy wyłącznie kobiet. Często w nieudanych relacjach są jeszcze dzieci, które przyglądają się agresywnej codzienności mamy i taty.

 

- W przypadku, gdy mężczyzna podnosi rękę na kobietę, dziecko jest bierną ofiara przemocy, patrzy, obserwuje. To dla niego ogromna trauma. Nie ma wzorców, widzi tylko kłótnie, przepychanki, rękoczyny. Wychowuje się w domu bez empatii i miłości - zaznacza w rozmowie z polsatnews.pl Krystyna Żytecka, prezes zarządu fundacji Pomoc Kobietom i Dzieciom.

 

Konsekwencje dla osoby wzrastającej w takim domu zależą od jej wrażliwości.

 

- Będzie ona albo sprawcą przemocy lub nie podoła nauce w szkole - dodaje.

 

Pomoc psychologa

 

Żytecka opowiada w jaki sposób matka może pomóc dziecku, które było bierną lub czynną ofiarą przemocy.

 

- Natychmiast należy je zaprowadzić do psychologa. Najlepiej do doświadczonego, licencjonowanego, który pracował wcześniej z takimi ofiarami. Mama również powinna wybrać się na terapię - radzi.

 

Fundacja Żyteckiej najpierw dba o zabezpieczenie prawne ofiary.

 

- Pomagamy takiej kobiecie złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Pytamy również o jej wydolność finansową, jeśli chodzi o dzieci. Często występujemy w sądach jako pełnomocnicy w sprawach o alimenty i obecność dzieci przy matce - opowiada.

 

- Staramy się również, aby władza rodzicielska ojców była ograniczona w trzech sprawach: edukacji, zdrowiu oraz wyjazdach za granicę. Ojcowie często złośliwie nie chcą wyrazić zgody np. na pójście dziecka do danej szkoły, lekarza, psychologa czy wyjazd za granicę. Ta mała istota staje się narzędziem walki pomiędzy rodzicami - dodaje Żytecka.

 

Telefony alarmowe

 

Dla ofiar przemocy oraz szukających pomocy w sprawie zaginionych dzieci dostępne są bezpłatne telefony alarmowe.

 

116 111 - Niebieska Linia - czynny od poniedziałku do niedzieli w godzinach 12:00-2:00

 

116 123 - Ogólnopolska Poradnia Telefoniczna dla Osób Przeżywających Kryzys Emocjonalny; czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 14:00-22:00

 

116 000 - Telefon w Sprawie Zaginionego Dziecka i Nastolatka; czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 13:00-17:00 oraz w sobotę i niedzielę w godzinach 9:00-13:00

 

ac/prz/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze