Postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów z komisariatu, na którym miało dojść do imprezy

Polska
Postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów z komisariatu, na którym miało dojść do imprezy
Polsat News/zdjęcie ilustracyjne

Wszczęto postępowania dyscyplinarne wobec siedmiorga funkcjonariuszy, którzy mieli uczestniczyć w imprezie alkoholowej na komisariacie Toruń-Śródmieście. Podczas "nieformalnego spotkania" ranny został jeden z policjantów. Stanowisko straciła już komendant, a minister spraw wewnętrznych i administracji poleciła przeprowadzenie kontroli na komisariacie.

Według RMF FM, postępowaniem dyscyplinarnym objęto naczelnika sztabu toruńskiej komendy, który miał zostać ranny, jego zastępcy, dwojga asystentów sztabu, oficer prasowej, przewodniczącego związku zawodowego oraz komendant komisariatu, która została odwołana. 

 

Z informacji przekazywanych w mediach społecznościowych wynika, że była już komendant Dorota R. miała uczestniczyć w imprezie, podczas której spożywano znaczne ilości alkoholu. Jeden z policjantów miał uderzyć o skrzynkę z wężem strażackim przymocowaną do jednej ze ścian i rozbić głowę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że rannym policjantem miał być naczelnik sztabu z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

 

Do rannego miała zostać wezwana karetka pogotowia, ale ten miał reagować agresywnie i nie chcieć pomocy ze strony ratowników. 

 

"Zażądałam wyciągnięcia konsekwencji"

 

W związku z tymi informacjami w poniedziałek szefowa MSWiA Elżbieta Witek poleciła kontrolę w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, a ta potwierdziła, że prowadzi postępowanie w tej sprawie.

"Jeśli informacje medialne się potwierdzą - zażądałam wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec tych policjantów i ich zwierzchników" - napisała w poniedziałek na Twitterze Witek.

 

Rzecznik prasowa bydgoskiej policji podinsp. Monika Chlebicz powiedziała, że jednostka prowadzi postępowanie w tej sprawie.

- Dotychczasowe ustalenia wskazują, że do takiego "nieformalnego" spotkania miało dojść w Komisariacie Toruń-Śródmieście. Z naszych informacji wynika także, że rzeczywiście ranny został jeden z funkcjonariuszy i weryfikujemy obecnie w jakich okolicznościach doznał on obrażeń - podkreśliła podinsp. Chlebicz.

 

Sprawa przekazana do prokuratury w Słupsku

 

- Mieliśmy zgłoszenie, że na terenie Komisariatu Toruń-Śródmieście tydzień temu we wtorek doszło do uszkodzenia ciała jednego z funkcjonariuszy w rozumieniu artykułu 157 par. 1. Kk. (zwykłe i lekkie uszkodzenia ciała - red.). Został zgromadzony materiał w tzw. niezbędnym zakresie. W związku z tym, że dotyczy on policjantów zatrudnionych w tym komisariacie, przekazaliśmy sprawę do prokuratora regionalnego w Gdańsku z wnioskiem o wskazanie innej prokuratury do prowadzenia tego postępowania - informował w poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski.

 

Rzecznik wyjaśniał, że prokuratorzy pracują na co dzień z tymi policjantami, więc już na samym początku postępowania dochodziłoby do konfliktu interesów. Dodawał, że śledczy nie mają w tej chwili wiedzy czy do uszkodzenia ciała doszło w wyniku działania innej osoby.

 

We wtorek rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Maciej Załęski poinformował, że sprawa została przekazana do słupskiej prokuratury okręgowej. Wyjaśnił, że szefostwo słupskiej jednostki może wyznaczyć do prowadzenia sprawy którąś z podległych jej prokuratur rejonowych.

maw/prz/ PAP, RMF FM

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze