Nawet 13 lat więzienia dla oszustów działających metodą "na wnuczka"

Polska
Nawet 13 lat więzienia dla oszustów działających metodą "na wnuczka"
Google Street View

Na kary od roku do trzynastu lat pozbawienia wolności skazał Sąd Okręgowy w Płocku członków zorganizowanej grupy przestępczej oszukujących metodą "na wnuczka" - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar. Wyrok nie jest prawomocny.

Na ławie oskarżonych zasiadło dziewięć osób, które jak ustalono w trakcie śledztwa, dokonały kilkudziesięciu oszustw na terenie całej Polski (m.in. Płocka, Gdańska, Zabrza, Opola, Siemiatycz, Brzezin, Szprotawy, Częstochowy, Wałbrzycha, Chojnic, Rzeszowa, Białegostoku, Kielc i Tarnobrzegu). Wśród podsądnych znaleźli się 34-letni Adrian Ł. i 36-letni Maciej W., którzy zawiadywali szajką z terenu Wielkiej Brytanii.

 

Według ustaleń opolskiej prokuratury, która prowadziła śledztwo, oskarżeni wybierali losowo swoje ofiary, szukając osób z imionami mogącymi świadczyć o ich starszym wieku. Następnie podszywając się pod bliskich, prosili o pomoc finansową, dzięki której rzekomi krewni mogli uniknąć poważnych kłopotów - np. tymczasowego aresztowania, lub o pożyczkę niezbędną do pokrycia pilnych wydatków. Kolejnym krokiem oszustów było wysłanie pod wskazany adres osoby, która powołując się na rozmowę z krewnym, odbierała ustaloną kwotę. W kilku przypadkach oszuści wystawiali pokrzywdzonym pokwitowania na wyłudzone pieniądze.

 

Sąd uznał winę oskarżonych, wymierzając Adrianowi Ł. karę 11 lat więzienia i grzywnę w wysokości 27 tys. złotych. Jego wspólnik Maciej W. został skazany na 13 lat więzienia i 40 tys. złotych grzywny. Pozostałym członkom grupy wymierzono kary od roku do trzech i pół roku pozbawienia wolności. Oskarżeni, oprócz pobytu w zakładzie karnym, zostali zobowiązani do naprawienia szkody pokrzywdzonym. 

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze