Żukowska: PO odpowiada za to, że projekt koalicji nie będzie kontynuowany

Polska

- To nieuczciwe postawienie sprawy. Nieuczciwe jest negocjowanie, przeciąganie przez miesiąc rozmów, podczas których nie można podjąć decyzji, bo to PO była ostatnim ugrupowaniem, które decyzję o starcie koalicji podjęła. To na Platformę spada odpowiedzialność, że ten projekt nie będzie kontynuowany - powiedziała w "Wydarzeniach i Opiniach" rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska.

- Koalicja była projektem, który zbliżył się do PiS na odległość 7 punktów procentowych w wyborach. Teraz PO będzie startować z poziomu 20 proc., które dzieli go od PiS - mówiła w Polsat News Żukowska. 

 

Szef PO Grzegorz Schetyna ogłosił, że Platforma wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych w formule Koalicji Obywatelskiej (z udziałem Nowoczesnej i Inicjatywy Polska, ale bez SLD i PSL). Robert Biedroń i Włodzimierz Czarzasty na odrębnych konferencjach prasowych zapowiedzieli w czwartek budowę lewicowego bloku na opozycji.

 

Bogdan Rymanowski pytał o to kto jest odpowiedzialny za brak koalicji: Kosiniak-Kamysz czy Schetyna. Prowadzący zwrócił też uwagę, że SLD chciało, by ze wspólnej listy KO startowały osoby z "PZPR-owskim bagażem" jak np. Jerzy Jaskiernia. 

 

"Nie było w ogóle rozmowy o nazwiskach"

 

- Nie było w ogóle rozmowy o nazwiskach, była rozmowa o tym czy w ogóle kontynuować Koalicję. W PO są osoby, które również mają rodowód PZPr-owski: Święcicki, Rosati, Śledzińska-Katarasińska, Huebner, więc nie byłabym taka wyrywna z krytykowaniem - wskazała rzeczniczka Sojuszu Lewicy Demokratycznej. 

 

- Odpowiedzialność ponosi Platforma Obywatelska, ponieważ przez cztery lata namawiała do stworzenia zjednoczonej opozycji, a stworzyła projekt, który samodzielnie pogrzebała. Wydaje mi się, że Schetynie zabrakło determinacji. Wypaliło się to paliwo, które na szczęście zaczęło wrzeć gdzie indziej, na lewicy - podkreśliła Żukowska w "Wydarzeniach i Opiniach".

 

- Nie wiem jaka będzie formuła, będzie to dyskutowane. Jedno jest pewne: będzie to bardzo silny, szeroki blok. Liczę na wynik, który pozwoli na wygraną z PiS - mówiła pytana o to czy na lewicy będzie koalicja ugrupowań czy komitet SLD, który zaprosi na swoje listy działaczy.

 

- Proszę zapytać Włodzimierza Czarzastego czy Władysława Kosiniaka-Kamysza, czy będą rejestrować listy koalicyjne z progiem 8 proc., czy listy partyjne z progiem 5 proc. - mówił w "Wydarzeniach i Opiniach"

 

"Neumann nieuczucie postawił sprawę"

 

Żukowska wskazała, że Neumann nieuczucie postawił sprawę. - Czy PO w takim razie wystartuje jako komitet wyborczy wyborców i czy w związku z tym nie przeznaczy środków z partyjnej kasy, listy wyborcze nie będą zatwierdzane przez zarząd partii, nie będzie walczyć o subwencje w przyszłym parlamencie? - pytała rzeczniczka SLD. 


Mówiąc o sztandarowych hasłach lewicowego bloku do wyborów wymieniła: budownictwo mieszkaniowe, dobre usługi publiczne, prawa kobiet i mniejszości, prawa dla emerytów oraz podatki progresywne.

msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze