Polacy skarżą się na służbę zdrowia, ale nie chcą zmian

Polska
Polacy skarżą się na służbę zdrowia, ale nie chcą zmian
pixabay/valelopardo

"Tak" dla podniesienia pensji pielęgniarkom, "nie" dla dopłat do lepszej jakości terapii. Według sondażu IBRiS dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM, Polacy nie chcą zmian w systemie leczenia, choć oceniają go bardzo negatywnie.

Jak wynika z sondażu, swoje doświadczenia z polską służbą zdrowia najlepiej oceniają wyborcy Polskiego Stronnictwa Ludowego (33 proc.) oraz Prawa i Sprawiedliwości (ok. 29 proc.). Najbardziej sceptyczni okazują się wyborcy KORWiN (100 proc. badanych odpowiedziało "bardzo źle").

 

Za zwiększeniem nakładów na służbę zdrowia (przeznaczenie większych środków z budżetu państwa) oraz zwiększeniem zarobków pielęgniarek opowiedziało się odpowiednio 61,7 proc. i 52,6 proc. badanych. Mniej osób uczestniczących w sondażu popiera z kolei wprowadzenie ulgi podatkowej za leczenie prywatne (33,7 proc.) i zatrudnienie lekarzy z zagranicy, w tym z Ukrainy (24,6 proc.). Jak czytamy w "DGP", sondaż uwzględnia odsetek wskazań (dot. najskuteczniejszych metod na zmianę sytuacji w służbie zdrowia), gdy badani mogli wybrać trzy propozycje.

 

"Sondaż na próbie 1100 osób"

 

Badani pytani byli także o minimalną dopłatę do wizyt u lekarza, np. 10 zł (22,5 proc. na tak), zwiększenie zarobków lekarzy (19,8 proc.) oraz wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, pozwalających na wykupienie dodatkowych usług do obecnie oferowanych przez NFZ (10,6 proc).

 

Sondaż uwzględnił także pytania dot. kwestii pozwoleń na przyjmowanie odpłatnie pacjentów po godzinach w szpitalach publicznych (8,6 proc. na tak), wprowadzenie dopłat za lepszej jakości leczenie w postaci np. lepszej soczewki (6,2 proc.) oraz zmniejszenie liczby szpitali na zwiększenie dostępności do specjalistów (3,7 proc.)

 

Sondaż przeprowadzony był w dniach 28-29 czerwca na próbie 1100 osób.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze