"Nasze skrzydło utknęło w ogonie innego samolotu". Zderzenie samolotów na lotnisku w Holandii

Świat
"Nasze skrzydło utknęło w ogonie innego samolotu". Zderzenie samolotów na lotnisku w Holandii
Wikimedia Commons/Rosedale7175/CC BY SA 2.0

Na lotnisku Schiphol w Holandii we wtorek rano zderzyły się dwa samoloty - mający polecieć do Londynu Airbus A320 linii lotniczej EasyJet z kierującym się do Madrytu Boeingiem 737-800 linii KLM. Do wypadku doszło podczas procedury pushback - czyli wypychania, za pomocą specjalnego pojazdu, samolotu z miejsca, w którym był zaparkowany przy terminalu. Zdarzenie wywołało chaos i opóźnienia.

Pasażerowie samolotów relacjonowali wydarzenie w mediach społecznościowych. "Mój EasyJet dosłownie wjechał w inny samolot. Nasze skrzydło utknęło w ogonie samolotu KLM" - pisał jeden z nich. Kolejny twierdził, że poczuł "lekkie szarpnięcie, nic specjalnego".

 

Wypadek, w wyniku którego oba samoloty zostały uszkodzone, spowodował jednak chaos na lotnisku. "Koszmar od początku do końca. Kompletny brak organizacji, słabe oznakowanie, nieprzydatna obsługa. Teraz samoloty zderzają się ze sobą" - pisał jeden z internautów. 

 

Pasażerowie obu samolotów zostali z nich wyprowadzeni. Ci, którzy mieli lecieć do Madrytu, wyruszyli w podróż innym samolotem po 2,5 godz. oczekiwania. Osoby wybierające się do Londynu wyleciały 4 godz. później niż było to planowane. 

 

Komentując wypadek dla serwisu AD.nl, Joris Melkert, wykładowca technologii lotnictwa na Uniwersytecie Technicznym w Delft, ocenił, że to "skromny wypadek" i "najprawdopodobniej przypadek braku uwagi".

 

Powody zdarzenia zbada holenderska Komisja Śledcza ds. Bezpieczeństwa.

jm/luq/ ad.nl, mirror.co.uk

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze