Usuwamy wraki aut z polskich ulic [CZEKAMY NA WASZE ZGŁOSZENIA]

Moto
Wrośnięte w ziemię, przegniłe i zajmujące miejsca parkingowe. Z Warszawy usunięto 2759 wraków aut
Galeria zdjęć (18)

Tylko w Warszawie w ciągu pierwszych 5 miesięcy tego roku usunięto 2759 wraków aut, które zajmowały miejską przestrzeń. Problem dotyczy jednak całej Polski. Redakcja polsatnews.pl chce pomóc w ich uprzątnięciu. Jeśli waszą okolicę oszpecają porzucone auta, prześlijcie nam ich zdjęcie i podajcie ich dokładną lokalizację. Zgłoszenia przekażemy odpowiednim służbom. Ogłaszamy akcję #usunwrak.

Auta usunięte z ulic Warszawy to głównie wraki zagrażające ludziom i środowisku. Niektóre były wręcz wrośnięte w ziemię. Dodatkowo zajmowały miejsca parkingowe i szpeciły miejską przestrzeń.

 

Kiedy auta mają zdemontowane podzespoły, wystają z nich części, mają skorodowaną karoserię lub wyciekają z nich płyny eksploatacyjne, służby wraki usuwają natychmiast.


Natomiast w przypadku pojazdów pozostawionych w lepszym stanie, najpierw ustala się ich właściciela i zobowiązuje go do jak najszybszego zabrania auta. Zabiera się je dopiero w przypadku braku reakcji na wezwanie.

 

Wraki reklamujące skupy wraków


Wśród wraków usuniętych z ulicy stolicy znalazły się również takie, które były wykorzystywane do reklamowania skupów wraków.


Obowiązek usunięcia i wyrejestrowania wraków pojazdów lub przywrócenia ich do stanu używalności spoczywa właśnie na właścicielu, co czego jest on wzywany przez służby. 

 

W przypadku, kiedy pojazd stwarzał realne zagrożenie (np. niezabezpieczony dostęp do zbiornika paliwa, wyciek płynów eksploatacyjnych, wystające ostre krawędzie, zbite szyby, zdemontowane podzespoły) dla mieszkańców i środowiska naturalnego, jest on bezzwłocznie przewożony na parking strzeżony.

 

- Musimy podejmować takie działania, żeby zwalniać miejsca parkingowe a jednocześnie dbamy o estetykę miasta, ponieważ wraki szpecą nasze otoczenie. Prawie 680 zostało przywrócony do stanu używalności, albo usunięte przez właścicieli. Będziemy te działania kontynuować - powiedział Polsat News Sławomir Smyk, rzecznik Straży Miejskiej w Warszawie.

 

Jak wyjaśnił, wraki to pojazdy zdewastowane, bez tablic rejestracyjnych, takie z których wyciekają różne płyny eksploatacyjne co zagraża środowisku. - Właściciel powinien zadbać, by jego pojazd nie szpecił otoczenia, niestety niektórzy o tym zapominają. Procedura odszukania właściciela nie zawsze jest łatwa, ponieważ czasami mieszka on poza granicami miasta. Straż Miejska ustali jednak każdego właściciela i wrak na pewno zostanie usunięty - wskazał Smyk. 

 

  

 

#usunwrak. Czekamy zdjęcia z waszej okolicy

 

Jeśli spotkaliście w swojej okolicy auta, które powinny zniknąć, prześlijcie nam ich zdjęcie i informację o lokalizacji - w wiadomości na Facebooku lub za pośrednictwem platformy Twój News lub publikując zdjęcie w mediach społecznościowych z hashtagiem #usunwrak. Na zgłoszenia czekamy do 15 lipca. 

 

Kiedy pojazd może zostać usunięty na koszt właściciela


Art. 50a Prawa o ruchu drogowym wyraźnie wskazuje okoliczności, w których straż miejska, gminna lub policja może usunąć z drogi auto na koszt jego właściciela.


Jeśli auto zostało pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub jego stan wskazuje na to, że nie jest używany, właściciel może zostać wezwany do jego usunięcia w ciągu 6 miesięcy.


Po tym czasie uznaje się pojazd za porzucony i przechodzi on na własność gminy z mocy ustawy. Wyjątek stanowi jedynie sytuacja, gdy nie uda się ustalić właściciela lub właściciel nie odebrał pojazdu z przyczyn niezależnych od niego.


Usuwanie pojazdów można jednak przeprowadzić wyłącznie z obszarów, na których obowiązują przepisy Prawa o ruchu drogowym. Jeśli pojazd został porzucony w takim miejscu, w którym wspomnianych wcześniej przepisów się nie stosuje, to wówczas wrak można usunąć jedynie w przypadku, gdy tak stanowią ustawione znaki drogowe lub stwarza on zagrożenie dla bezpieczeństwa osób.

grz/ml/msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze