Napisał: "homoseksualizm jest grzechem". Uczelnia usunęła go z kursu."Zwycięstwo należy do Jezusa"

Świat
Napisał: "homoseksualizm jest grzechem". Uczelnia usunęła go z kursu."Zwycięstwo należy do Jezusa"
Wikimedia.org/Pomdu i Facebook/Felix Ngole

39-letni Felix Ngole usunięty z podyplomowego kursu na Uniwersytecie w Sheffield. Stało się to po tym, jak w 2016 r. opublikował swój komentarza na Facebooku. Przekonywał w nim, że homoseksualizm jest grzechem. Student skierował sprawę do sądu. W pierwszej instancji przegrał, ale w apelacji sąd uznał, że sprawa ma zostać ponownie rozpatrzona. "Zwycięstwo należy do Jezusa" - skomentował Ngole.

Felix Ngole uznał, że wyrzucenie go z kursu na uczelni naruszyło jego prawa do wolności słowa i myśli. Skierował sprawę do sądu. Przekonywał, że jedynie wyrażał tradycyjny pogląd chrześcijański, że "Biblia i Bóg identyfikują homoseksualizm jako grzech".


Jego komentarze na Facebooku został opublikowany pod dyskusją dotycząca urzędnika w amerykańskim stanie Kentucky, który odmówił rejestracji małżeństw osób tej samej płci.

 

Uczelnia: może być uprzedzony do osób homoseksualnych


Uniwersytet w Sheffield w Wielkiej Brytanii wykluczył go z podyplomowego kursu, po którym mężczyzna zyskiwałby kwalifikacje do wykonywania zawodu pracownika socjalnego. Uczelnia przekonywała, że to, co powiedział, oznacza, że może być uprzedzony do osób homoseksualnych, z którymi miałby kontakt podczas wykonywania pracy.


W 2017 r. student wniósł sprawę do Sądu Najwyższego, ten zaś orzekł, że władze uczelni działały zgodnie z prawem.


Student nie złożył broni i odwołał się od wyroku. W środę na rozprawie apelacyjnej sędziowie orzekli na jego korzyść, stwierdzając, że "postępowanie dyscyplinarne było wadliwe i niesprawiedliwe". Sprawa Ngole'a ma zostać ponownie rozpatrzona.

 

"Zwycięstwo należy do Jezusa"

 

"Bardzo dziękuję za wsparcie. Zaprawdę, Pan jest sprawiedliwy, a zwycięstwo należy do Jezusa" - skomentował wyrok Ngole. "Nikt nie może się spierać, jak wspaniały jest nasz Bóg!" - dodał.

 

Rzecznik uniwersytetu w Sheffield powiedział po ogłoszeniu decyzji, że popiera prawa studentów do "prowadzenia i debatowania w szerokim zakresie poglądów i przekonań. - Jednak w przypadku studentów, którzy uczą się na kursach dających określone kwalifikacje, mamy obowiązek przyjrzeć się, w jaki sposób ich głoszone poglądy mogą wpłynąć na możliwość wykonywania zawodu - przekonywał rzecznik.


Uczelnia rozważa odwołanie się od wyroku.

grz/ BBC, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze