Huta Częstochowa ogłasza upadłość. Związkowcy pikietowali w Warszawie

Biznes

Hutnicy z Częstochowy pojawili się w Warszawie w obronie swojego zakładu. Domagali się od kierownictwa banku PKO BP, który jest jednym z wierzycieli huty wznowienia rozmów i zawarcia porozumienia z potencjalnym inwestorem. Sytuacja pracowników jest tragiczna - huta tonie w długach, w maju wstrzymano produkcję, a hutnicy mogą nie otrzymać wynagrodzenia.

Wniosek o postawienie Huty Częstochowa w stan upadłości złożył do sądu właściciel zakładu, ale ugoda z wierzycielami wciąż jest możliwa. Wszystkiemu przygląda się brytyjski fundusz Greybull Capital LLP, który jest zainteresowany kupnem zakładu i gotowy jest wyłożyć 15 milionów dolarów na wypłaty i bieżącą działalność, ale potrzebuje gwarancji banków, które są wierzycielami zakładu, że odzyska środki, gdyby ostatecznie nie jemu hutę sprzedano.

 

Miesiąc temu, w ostatni dzień maja, załoga Huty Częstochowa otrzymała informację, że zakład staje. Ustalono, że niezbędnych do pracy jest 159 osób na 1235 zatrudnionych.

 

Huta Częstochowa zgłosiła wniosek o upadłość, pracownicy za czerwiec dostaną 60 proc. pensji, za lipiec prawdopodobnie nic.

 

Przed centralą PKO BP w Warszawie zebrało się około setki związkowców z częstochowskiej huty. Jeszcze przed rozpoczęciem zgromadzenia spotkali się z wiceprezesem PKO BP Piotrem Mazurem. Miał ich zapewnić, że bank zgadza się na łagodniejsze podejście do zaległości huty i zaprosić potencjalnego inwestora do negocjacji.

 

- Uzyskaliśmy to, co chcieliśmy - mówią związkowcy.

 

 

zdr/prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze