13-latka protestująca przed Sejmem otrzymała wsparcie od polityków

Polska
13-latka protestująca przed Sejmem otrzymała wsparcie od polityków
Facebook/Inga Zasowska

Politycy opozycji wsparli pod Sejmem protest ws. klimatu 13-letniej Ingi Zasowskiej. Swoje poparcie wyraziła też w Gdańsku prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. Zaproszenie na spotkanie 13-latce wysłał także Rzecznik Praw Obywatelskich.

W piątek pochodząca z Grodziska Mazowieckiego Inga była pod Sejmem już drugi raz. Podczas briefingu dla mediów podkreśliła, że w Europie trwa fala upałów, w Polsce najgoręcej było w środę, teraz jest chłodniej, ale na południu Europy temperatura sięga 40 stopni. Jak zaznaczyła, kwiecień w Polsce był wyjątkowo suchy, a potem nastały powodzie.

 

- Skutków zmiany klimatu nie da się już ukryć. Na mediach spoczywa wielka odpowiedzialność informowania społeczeństwa o najważniejszych rzeczach i kształtowanie opinii publicznej. Dlaczego wciąż mówicie tak mało o zmianie klimatu, skoro teraz nic nie jest ważniejsze. Ten temat powinien był priorytetem - zwróciła się do dziennikarzy.

 

 

Jak oświadczyła, "nie zależy jej, aby mówiono o niej". - Zależy mi na tym, byście mówili o zmianie klimatu. O tym, że jeżeli teraz nic nie zrobimy - czeka nas katastrofa - podkreśliła.

 

Inga przyznała, że "protestuje przeciwko temu, że politycy nie przejmują się zmianą klimatu". Dodała, że pod Sejmem jest po to, aby zaapelować do polityków, aby zainteresowali się tematem. W piątek znowu pojawiła się z kartką: "Wakacyjny strajk klimatyczny".

 

"Inga na ministra środowiska"

 

Tym razem Indze pod Sejmem towarzyszyła grupa ok. 50 osób - dzieci i młodzieży. Mieli ze sobą transparenty: "Inga na ministra środowiska", "Dzieci i ryby mają głos", "Dosyć smogu. Mam 16 alergii", "Edukacja dla klimatu" czy: "Nie myślcie tylko o sobie".

 

Inga przyznała, że wiele osób już proponowało jej spotkanie, w tym Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. - Ja się boję, żeby nie było czegoś takiego, że politycy poobiecują przed wyborami, a potem nic nie zrobią - powiedziała.

 

Po Sejmem był również lider Zielonych Marek Kossakowski. - Czułem obowiązek, żeby tam podejść - powiedział. - W tym momencie, kiedy Inga, czy inne osoby z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego mówią, że trzeba wywrzeć ten nacisk na polityków, słusznie to mówią, to ja czuje obowiązek, że pokazać, że my jako partia Zieloni jesteśmy. Na nas też trzeba wywierać wpływ - dodał.

 

 

W piątek do protestu dołączyli również przedstawiciele młodzieżówki Wiosny Roberta Biedronia.

 

 

 

Swoje poparcie na Twitterze wyraziła m.in. europosłanka KE Róża Thun.

 

 

Solidarność z Ingą demonstrowały pod pomnikiem Neptuna w Gdańsku prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz oraz europosłanka KE Magdalena Adamowicz.

 

 

Inga zapowiedziała, że swój protest będzie kontynuowała w kolejne piątki. - Na razie planuje do końca lipca, a co będzie dalej, to jeszcze nie wiem - dodała.

dk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze