"Ludzie mówią, że nic nie wiem o polskim powstaniu. To mnie obraża". Mike Tyson dla Polsat News

Polska

Ja nie wiem, co to powstanie? Cała moja egzystencja to jedno powstanie. Życie na tym świecie. Być tutaj jest jak powstanie - mówi Mike Tyson dla Polsat News. Były mistrz świata wagi ciężkiej w boksie w rozmowie z Agnieszką Laskowską tłumaczy m.in. dlaczego wziął udział w spocie o Powstaniu Warszawskim i czy nadal popiera prezydenta Donalda Trumpa.

Agnieszka Laskowska: Pozwól, że zacznę od spotu, który zrobiłeś tu w Polsce w ubiegłym roku w związku z rocznicą powstania warszawskiego. Czy wiesz, że był bardzo krytykowany?

 

Mike Tyson, były mistrz świata wagi ciężkiej w boksie: Dlaczego?

 

Z powodu twojej historii, niekiedy bardzo trudnej.

 

Uważasz, że czarni ludzie nie doświadczali opresji, nie byli niewolnikami w swoim kraju? Przez 250 lat? Nasze życie było tłamszone, nasze prawo do głosowania, nawet nasze prawo do życia. Nikt nas nie sprowadził tam jako emigrantów. Zostaliśmy przywiezieni zakuci w kajdany. Zostaliśmy niewolnikami. Ja nie wiem, co to powstanie? Cała moja egzystencja to jedno powstanie. Życie na tym świecie. Być tutaj jest jak powstanie.

 

Cieszę się, że mogłeś opowiedzieć tu o swoich uczuciach.

 

Zrobiłem ten film, ponieważ zostałem o to poproszony, ale nigdy nie myślałem o tym, z tej perspektywy - "kim byłem, kim byli moi przodkowie". Oczywiście, ze mam prawo zabrać głos w takim filmie. Może gdybym został o to poproszony nie znając historii powstania, nie rozumiejąc o co chodziło, może powiedziałbym "nie, nie powinniście mnie prosić". Odkąd rozumiem, o co wtedy chodziło to uważam, że jestem właściwą osobą do takiego spotu.

 

Historia twojej rasy sprawiła, ze poczułeś związek z polskimi bohaterami II wojny światowej?

 

Nie, to historia mojego koloru. Należę do rasy ludzkiej, ale to kolor jest moim przekleństwem. Jedynym moim grzechem jest moja skóra. Gdyby nie kolor, byłbym jak każdy inny. Miałbym białą skórę, byłbym Polakiem. Ale to mój kolor oddziela mnie od reszty świata.

 

Czułeś ciężar swojego koloru?

 

Całe moje życie. Teraz, dzisiaj. Kiedy z tobą rozmawiam.

 

Dlaczego, czemu teraz?

 

Ponieważ czuję, ze nie mam prawa, z powodu mojego koloru.

 

Ale nie chodzi mam nadzieje o moje nastawienie?

 

Nie, to nie twoje nastawienie. Jedynym powodem jest jedynie mój kolor. Nie chodzi o moje ciężkie przeżycia, doświadczenia. Każdy kto choć trochę zna historię i widzi kogoś czarnego, wie jak wygląda jego życie i dlaczego jest tu gdzie jest.

 

Czy czarnoskóry prezydent zmienił cokolwiek w stosunku do osób kolorowych w Ameryce?

 

Nie wiem, nie sądzę. Myślę, że kiedy był prezydentem więcej czarnych ludzi było otwarcie atakowanych przez siły rządowe. Kiedy był prezydentem policja zabijała czarnych ludzi bez powodu. To działo się za jego prezydentury, a on nic z tym nie robił.

 

Myślisz, ze mógłbyś coś zmienić mówiąc o tym głośno, stając się twarzą jakiejś kampanii? Mówisz o tym publicznie w swoim kraju.

 

Tak. Temat jest znany i mówią o tym bardziej doświadczeni ode mnie ludzie. Tak wygląda właśnie historia mojego kraju. Historia sprowadzenia nas tam to historia ucisku.

 

Powiedziałeś kiedyś: mieliśmy Obamę, teraz spróbujmy kogoś innego i poparłeś Trumpa. Czy nadal, po niemal dwóch i pól roku jego kadencji poparłbyś go?

 

Tak, poparłbym.

 

Czyli jest dobrym prezydentem? Chociaż zamyka drzwi do Ameryki dla kolorowych.

 

Nie wiem, czy jest dobrym czy złym prezydentem. Ale zrobił rożne dobre rzeczy. Nie każdy musi się z nim zgadzać. Nie naprawimy świata, świat będzie taki jaki jest. Zawsze był skorumpowany. Ale teraz próbujemy stworzyć nowy świat. Mamy 21 wiek. To w naszym najlepszym interesie, żeby stworzyć lepszy świat. Jeśli będzie dalej wyglądał, jak wygląda to nie przetrwa. Wszędzie będą powstania, zapanuje terror, Ludzie będą umierali, zapanuje chaos. Wszędzie a już na pewno w moim kraju.

 

Czy z perspektywy swojego życiowego doświadczenia powiedziałbyś o sobie, że jesteś szczęśliwym człowiekiem? Przeszedłeś przecież taką długa drogę, od trudnej przeszłości, dzieciństwa z problemami, aż do człowieka sukcesu, który ma udaną rodzinę, dzieci. Mówisz, że jesteś już wolny od uzależnień, stałeś się szczęśliwą, rodzinna osobą.

 

Tak, zdecydowanie. Ale wciąż grożą mi różne oskarżenia, tak samo jak moim dzieciom. Ich kolor świadczy o tym, że powinny być w więzieniu. To ma być dowód na to, że są złymi ludźmi. Moje dzieci nigdy nie zrobiły nic złego, to najlepsze dzieci na świecie. Ale kiedy policja widzi je na ulicy, dla niej są kryminalistami. Całe ich życie jest złe.

 

Kreślisz przerażający obraz Ameryki.

 

Dokładnie. Mamy też piękne rzeczy, ale właśnie o tym mówię, kiedy mówisz o polskim powstaniu i że ja go nie rozumiem. Czy ja nie rozumiem bycia upokarzanym, nie rozumiem uczuć człowieka, którego żona jest atakowana i który nie może nic zrobić? Którego dzieci są krzywdzone i nie może nic zrobić? I ja nie wiem nic o polskim powstaniu? To mnie obraża.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Dziękuję

bas/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze