Jaki: Jakuba A. zapytano, czy chce skorzystać z adwokata. Odmówił

Polska

W rozmowie z Piotrem Witwickim Patryk Jaki, europoseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości odniósł się do sprawy braku obrońcy dla Jakuba A., podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Polityk podkreślił, że mężczyzna został dwukrotnie zapytany, czy chce skorzystać z adwokata. W obu przypadkach miał odmówić.

- Jakubowi A. przeczytano jego prawa i zapytano, czy chce skorzystać z adwokata. Odpowiedział, że nie. Powtórzono tę czynność i on zrobił to samo. Mimo to, prokuratura zwróciła się z wnioskiem do sądu o wyznaczenie mu adwokata - poinformował Jaki.


Jak dodał, "Rzecznik Praw Obywatelskich, ważna instytucja konstytucyjna, powinien to sprawdzić, zanim postawi takie zarzuty". - To jest dla niego samo w sobie kompromitujące - podkreślił europoseł.

 

"Wątpliwości RPO są dla niego kompromitujące"

 

- Adam Bodnar mógłby to sprawdzić. Ma do mnie numer telefonu, mógłby się skontaktować z ministerstwem sprawiedliwości, ale tego nie zrobił. Od razu oskarżył - powiedział były wiceminister.

 

Według Jakiego, "wszystkie wątpliwości RPO, poza jedną, są kompromitujące dla niego i wielu dziennikarzy, którzy stanęli w jego obronie, żeby dokuczyć PiS-owi i policji".

 

- Kwestia z kajdankami zespolonymi jest najbardziej kompromitująca dla rzecznika i jego urzędu, bo powinni być tam zatrudnieni prawnicy, którzy mają jakiekolwiek doświadczenie - stwierdził Jaki. Jak tłumaczył, "na gruncie Kodeksu postępowania karnego w takiej sytuacji policja nie tylko miała uprawnienie, ale obowiązek użycia kajdanek zespolonych".

 

"Dostarczono mu ubrania"

 

Zapytany przez Piotra Witwickiego, czy policja nie mogła przeprowadzić zatrzymania tak, by nie odbierać podejrzanemu godności, Jaki odpowiedział: "w mojej ocenie nic takiego nie zaszło".

 

- Został zatrzymany tak jak stał i to jest ważne, żeby prawidłowo przeprowadzić czynności, żeby on był zaskoczony, żeby nie mógł zaatakować policjantów - tłumaczył europoseł. - Po przewiezieniu na komisariat, przy czynnościach przesłuchania - sprawdziliśmy to - dostarczono mu wszystkie ubrania. Wszystkie zasady przewidziane prawem zostały zachowane - dodał.

 

Na uwagę prowadzącego, czy całe zatrzymanie musiało być nagrywane i upublicznione, Jaki odpowiedział: "musiało być nagrywane". - Cywilizowane państwo prawa powinno nagrywać tego typu czynności, bo gdyby adwokat Jakuba A. chciał zaskarżyć to zatrzymanie, to musiałoby być dostępne nagranie - tłumaczył.

 

Jedynym punktem w piśmie RPO, z którym zgodził się Jaki, było zwrócenie uwagi na fakt, że wyciekło zdjęcie Jakuba A. - Gdyby RPO zwrócił uwagę tylko na to, to ani ja, ani nikt inny by z nim nie polemizował. Według mojej wiedzy trwa postępowanie sprawdzające, jak to wyciekło - dodał.

 

"Powinien myśleć o rodzinie zamordowanej"

 

Zdaniem byłego wiceministra sprawiedliwości, "RPO w pierwszej kolejności powinien myśleć o rodzinie zamordowanej i tu jakoś nie widzę jego aktywności". - Po drugie, powinien myśleć o policjantach, którzy wchodząc do domu osoby, która mogła popełnić tak brutalne morderstwo, również narażają swoje życie. Nie widzę troski o to, by zapewnić im bezpieczeństwo - dodał.

 

- Każdy dzisiaj może wybrać. Jeśli chcecie państwo państwa łagodnego, słabego wobec przestępców, to głosujcie na Koalicję Europejską - powiedział Jaki.

 

Europoseł podkreślił także, że "państwo powinno karać i działać w granicach prawa, ale musi być sprawne". - Nie może być tak, że przestępcy zwyciężają nad państwem, bo to doprowadzi do tego, że Polska będzie słaba i obywatele będą słabi - tłumaczył.

 

- Uważam, że morderca powinien być przez państwo traktowany stanowczo - dodał.

 

Według Jakiego, "Platforma jest zwolennikiem tego, aby w sposób łagodny traktować przestępców". - To można zobaczyć nie tylko na bazie oświadczeń, ale także głosowań w sprawach dotyczących zaostrzenia Kodeksu karnego - powiedział były wiceminister.

 

- Z drugiej strony jest Zjednoczona Prawica. Zaostrzamy Kodeks karny, przestępców traktujemy stanowczo. To powoduje, że przestępczość w Polsce spada - dodał.

  

RPO: użyte przez policję środki nieproporcjonalne

 

Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano w środę komunikat Krajowego Mechanizmu Prewencji i Tortur - którego zadania wykonuje RPO - dotyczący okoliczności aresztowania Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach 10-letniej Kristiny.


Według Adama Bodnara, użyte przez policję środki wydają się nieproporcjonalne i miały charakter pokazowy. Jak zaznaczył RPO, zastosowanie kajdanek zespolonych i chwytu obezwładniającego było niepotrzebne, ponieważ zatrzymany nie stawiał oporu. Oświadczenie RPO zostało skrytykowane m.in. przez niektórych polityków obozu rządzącego.


Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" dostępne są w zakładce Programy.

prz/luq/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze