Amerykański dron zestrzelony przez irański pocisk. Gwardia Rewolucyjna: "jasny komunikat" dla USA

Świat
Amerykański dron zestrzelony przez irański pocisk. Gwardia Rewolucyjna: "jasny komunikat" dla USA
U.S. Navy
Dron MQ-4C Triton

Amerykański wojskowy dron został zestrzelony przez irański pocisk ziemia-powietrze nad cieśniną Ormuz - poinformował w czwartek przedstawiciel amerykańskich władz. Irańska Gwardia Rewolucyjna określiła zestrzelenie drona "jasnym komunikatem" dla wroga Iranu - USA i ostrzegła przed wszelką agresją wymierzoną w Teheran. "Iran zrobił ogromny błąd!" - napisał na Twitterze Donald Trump.

Jak sprecyzował amerykański urzędnik, chodzi o drona MQ-4C Triton należącego do marynarki wojennej USA. Na razie więcej szczegółów nie podano. Nie wiadomo też, kiedy dokładnie doszło do zestrzelenia maszyny.

 

Producent drona, firma Northrop Grumman, informuje na swej stronie internetowej, że Triton może latać przez ponad 24 godziny, na wysokości powyżej 10 mil (16 km), z zasięgiem operacyjnym wynoszącym 8 200 mil morskich.

 

W czwartek rano elitarne siły irańskiej Gwardii Rewolucyjnej przekazały na swej stronie internetowej, że zestrzeliły amerykańskiego drona szpiegowskiego.

 

 

"Jesteśmy w pełni przygotowani do obrony"


Gwardia Rewolucyjna potwierdziła podaną wcześniej przez irańską agencję IRNA informację, że amerykański dron typu RQ-4 Global Hawk został zestrzelony, gdy naruszył przestrzeń powietrzną Iranu w położonym nad Zatoką Perską ostanie (prowincji) Hormozgan na południu kraju.

 

- Zestrzelenie amerykańskiego drona było wyraźnym sygnałem dla Ameryki (...) nasze granice są czerwoną linią Iranu i będziemy stanowczo reagować na wszelką agresję - oświadczył naczelny dowódca Gwardii Rewolucyjnej generał Hosejn Salami. Zagroził, że "jakikolwiek wróg, który narusza granice, zostanie unicestwiony".


- Iran nie chce toczyć wojny z żadnym krajem, ale jesteśmy w pełni przygotowani do obrony kraju - podkreślił.

 

 

"Niesprowokowany atak" 

 

Rzecznik Centralnego Dowództwa sił USA, kapitan marynarki wojennej Bill Urban potwierdził, że Iran zestrzelił amerykańskiego drona, zastrzegając, że doszło do tego w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Incydent nazwał "niesprowokowanym atakiem" ze strony Iranu.

 

- Doniesienia z Iranu, jakoby maszyna była nad Iranem, są nieprawdziwe - mówił w czwartek Urban. - Był to niesprowokowany atak na amerykański obiekt monitorujący w międzynarodowej przestrzeni powietrznej" - podkreślił rzecznik.

 

Zaznaczył, że dron nie naruszył przestrzeni powietrznej Iranu.

 

Zdaniem Urbana do zestrzelenia drona doszło nad cieśniną Ormuz około godziny 23.35 (1.35 w Polsce) w środę wieczorem.

 

Przez cieśninę Ormuz, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim, przepływa rocznie 20 proc. światowego transportu ropy naftowej, w tym większość ropy eksportowanej przez Irak.


W ostatnim czasie doszło do wzrostu napięć między Iranem a Stanami Zjednoczonymi w Zatoce Perskiej. Obawy o konfrontację pomiędzy tymi krajami rosną od 13 czerwca, kiedy w Zatoce Omańskiej zaatakowane zostały dwa tankowce. Stany Zjednoczone oskarżyły o ten atak Iran.

grz/prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze