Rzecznik Praw Dziecka: lekarze nie stwierdzili, czy Szymon ma żyć. Stwierdzili fakt śmierci

Polska

- To była bardzo trudna sytuacja. Staliśmy w obliczu namacalnej śmierci - powiedział o sprawie niespełna rocznego Szymona Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. Chłopiec zmarł we wtorek po decyzji lekarzy o odłączeniu od aparatury. W programie "Wydarzenia i Opinie" podkreślił, że dzieckiem zajmowali się specjaliści, ale "czasem nawet profesorowie liczą na cud". - Ten cud się nie zdarzył - dodał.

Według Pawlaka lekarze, którzy zajmowali się Szymonem to "najlepsze i najbardziej uznane nazwiska w Polsce". - Po przeanalizowaniu wszystkich dokumentów nie decydowali o tym, czy Szymon ma żyć, czy ma nie żyć. Oni stwierdzili fakt śmierci - ocenił.

 

Przyznał, że "rodzice mogą się z tym nie zgadzać". - Bardzo przykra sytuacja, składam kondolencje i wyrazy współczucia całej rodzinie Szymona - powiedział. 

 

"Staliśmy w obliczu namacalnej śmierci"

 

Jego zdaniem "nawet wypowiedź łagodząca emocje nie może mieć miejsca z uwagi na poufność". - Taka jest trudna rola lekarzy, żeby nawet kosztem swojego dobrego imienia, nie mówić o pewnych rzeczach - zapewnił.

 

Podkreślił, że jako Rzecznik był na konsylium lekarskim, co dotychczas się nie zdarzało.

 

- Byłem w roli obserwatora. Bardzo trudna sytuacja, również dla mnie osobiście. Staliśmy w obliczu namacalnej, widocznej śmierci - powiedział i zaapelował o "wyważone słowa i ograniczenie emocji w tej kwestii". 

 

"Czasem nawet profesorowie liczą na cud"

 

Zapytany o lekarza z USA, który miał zgodzić się pomóc Szymonowi, odpowiedział, że "to są skomplikowane sprawy od strony prawnej".

 

- Jak zatwierdzić lekarza spoza Polski, jego uprawnienia? Skąd wiemy, że to nie był szarlatan albo ktoś pozbawiony uprawnień? Z dnia na dzień takiej osoby nie przyjmie się do polskiej medycyny, nie wdroży się go od razu w to postępowanie. Rodzice (Szymona - przyp. red.) mieli te informacje przedstawiane - stwierdził. 

 

- Czasem są sytuacje w życiu, że nawet profesorowie liczą na cud. I ten cud się nie zdarzył - wskazał.

 

Będzie debata Pawlak-Bodnar

 

Pawlak zaproponował, by wprowadzić do szkół lekcje bezpiecznego korzystania z internetu. - W zależności od tego, jak dużo czasu zajmą te zajęcia, mogą być odrębnym przedmiotem albo uzupełnieniem lekcji np. wiedzy o społeczeństwie: jak bezpiecznie zrobić zakupy, jak założyć rachunek bankowy  - opisał.

 

Na pytanie o zajęcia z "edukacji seksualnej", wokół czego spiera się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem zaproponował, by odbyła się między nimi debata. - Społeczeństwu należy się wymiana opinii profesjonalistów - powiedział.


Zaproponował, by rozmowa odbyła się we wrześniu w jednej ze stacji telewizyjnych. Prowadzący program Piotr Witwicki zaprosił rzeczników na antenę Polsat News. Rzecznik Praw Obywatelskich przekazał polsatnews.pl, że przyjmie zaproszenie na debatę.

wka/bas/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze