Akcja ratowniczo-poszukiwawcza na Wiśle. Samolot Jak-52 wyciągnięty z rzeki na lawetę

Polska
Akcja ratowniczo-poszukiwawcza na Wiśle. Samolot Jak-52 wyciągnięty z rzeki na lawetę
Facebook.com/Stowarzyszenie Aeroklub Ziemi Mazowieckiej

Wypadek podczas Pikniku Lotniczego w Płocku. Samolot Jak-52 uderzył w wodę i zatonął. Piknik wrócił do Płocka po sześciu latach przerwy. Impreza miała odbywać się w dniach 15 i 16 czerwca. Główne pokazy, w tym przeloty samolotów historycznych i współczesnych zaplanowano nad Wisłą.

Impreza rozpoczęła się w sobotę o godzinie 10:00. Szczegółowy program pokazów można znaleźć na stronie Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej, który jest organizatorem pikniku.

 

- Myślę, że będzie trochę niespodzianek, łącznie z maszynami, które jeszcze nie pokazywały się na polskim niebie - zapowiadał przed imprezą dyrektor Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej Sławomir Adamkowski.

 

Na pokazie miały się pojawić maszyny współczesne, ale także historyczne, z okresu II wojny światowej.

 

Piknik Lotniczy w Płocku, podobnie jak jego wcześniejsze edycje miał odbywać się nad Wisłą. Widzowie mieli obserwować pokazy z wysokiego na 50 metrów Wzgórza Tumskiego, nadrzecznej skarpy, co wyróżnia płocką imprezę spośród podobnych pokazów w Europie.

 

- Chcemy wykorzystać to, co mamy niepowtarzalnego w Płocku, czyli szeroką dolinę Wisły i rejon Wzgórza Tumskiego, nadrzecznej skarpy, skąd można podziwiać przeloty samolotów - podkreślił przed piknikiem dyrektor AZM. 

 

 

Piknik lotniczy odbywał w Płocku w latach 2007-13. Mimo ogromnego zainteresowania, na kolejną edycję trzeba było czekać aż sześć lat. 

 

W 2014 r. Aeroklub Ziemi Mazowieckiej odwołał siódmą edycję Pikniku Lotniczego. Jako powód podano m.in. remont nadwiślańskiej skarpy, meliorację lotniska i brak odpowiedzi wojska w sprawie udziału w pokazach samolotów. W 2015 r. płocki Urząd Miasta próbował wznowić imprezę, jednak ostatecznie zrezygnował z projektu. Wyjaśnił wówczas, że cena proponowana przez oferentów w ogłoszonych wówczas przetargach była zbyt wysoka.

 

Organizatorzy liczyli na to, że wydarzenia ponownie stanie się imprezą cykliczną, odbywającą się tam co roku, która oprócz głównej atrakcji, czyli spektakularnych przelotów nad Wisłą, umożliwiałaby także, w części pokazów statycznych, oglądanie tych samych maszyn z bliska, na lotnisku. Po wypadku piknik został przerwany.

 

  

 

- Mamy taki pomysł, żeby nasza impreza odbywała się na poziomie lotnictwa historycznego i general aviation współczesnego - zapowiadał Adamkowski. Dodał, iż jednym ze stałych punktów płockiego Pikniku Lotniczego mają być wydarzenia towarzyszące, np. pokazy skoków spadochronowych.

 

Płocki Piknik Lotniczy oprócz zapierających dech w piersiach widoków, ma również swoją czarną kartę. W 2011 roku podczas podobnego wypadku wskutek złej oceny wysokości po uderzeniu w wodę zginął pilot Marek Szufa.

 

Patronem medialnym wydarzenia jest Polsat News.

dk/hlk/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze