Abp Scicluna w Polsce. Odniósł się do filmu Sekielskich

Polska

- Same dokumenty to za mało, trzeba od papieru przejść do czynów - powiedział w piątek abp Charles Scicluna, metropolita Malty i drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary. Przyznał, że oglądał film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu". - Zrobił na mnie ogromne wrażenie, smutne i przygnębiające - stwierdził.

Hierarcha był pytany na konferencji prasowej, czy został wysłany przez papieża Franciszka "ze specjalną misją do Polski". Abp Scicluna przypomniał, że Konferencja Episkopatu Polski zaprosiła go w czerwcu ubiegłego roku.

 

- Nie przybywam jako wysłannik papieża Franciszka. Nie znam planów papieża co do Polski - podkreślił.

 

Pytany, czy uważa, że wytyczne KEP dotyczące ochrony małoletnich w Kościele rozwiążą problem nadużyć seksualnych ocenił, że "sam dokument to za mało".

 

- Zgadzam się z tym, że same dokumenty nie wystarczą (...) i choć - powtarzam po raz kolejny, jestem pod dużym wrażeniem jakości tego dokumentu, tych wytycznych, które powstały w Konferencji Episkopatu Polski, to jako pierwszy powiedziałem, że sam dokument to za mało. Trzeba od papieru, od dokumentu przejść do czynów, do wdrażania tego co jest tam zapisane - zaznaczył abp Scicluna.

 

Scicluna o filmie Sekielskich

 

- W każdej diecezji, w każdej parafii ludzie, wierni muszą wiedzieć do kogo mogą się zwrócić, jeżeli mają jakieś zgłoszenia. W przypadku, jeśli chodzi o tuszowanie takich spraw, to dokument bardzo mocno stygmatyzuje i potępia takie praktyki i nakłada obowiązek na każdego księdza, na każdą osobę zakonną, którą wie o jakikolwiek przypadku nadużyć, zgłaszania tych sytuacji swojemu przełożonemu - podkreślił. 

 

W odpowiedzi hierarcha podkreślił, że nie może bezpośrednio odnieść się do kwestii postępowania duchownych w Polsce wobec ochrony małoletnich, ponieważ "nie zna tego tematu". Zaznaczył, że zna dokument, który bardzo wysoko ceni.

 

Arcybiskup dodał, że oglądał film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" i zrobił on na nim ogromne wrażenie - smutne i przygnębiające.

 

- Dlatego dziś rano, kiedy rozmawiałem z polskimi biskupami, w bardzo jasny sposób chciałem przekazać im takie przesłanie, że ten dokument (wytyczne KEP - przyp. red.) bardzo dobrze, że powstał i on jest bardzo dobrej jakości, ale teraz należy uczynić wszystko, aby to, co zapisano, rzeczywiście było wdrażane w życie - podkreślił abp Scicluna.

 

Zaapelował, aby ofiary zostały wysłuchane. - Należy się nad nimi pochylić, należy przeprowadzić odpowiednie postępowania - powiedział abp Scicluna.

 

- Powtórzę tutaj słowa wielkiego syna polskiej ziemi, św. Jana Pawła II, który powiedział, że nie ma miejsca w kapłaństwie i w życiu zakonnym dla tych, którzy krzywdzą dzieci - dodał duchowny.

wka/ml/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze