Jeden tramwaj potrącił 63-latka, drugi mógł po nim przejechać

Polska
Jeden tramwaj potrącił 63-latka, drugi mógł po nim przejechać
commons.wikimedia.org/Zyxist

Łódzka prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności śmierci 63-letniego mężczyzny. Jego ciało znaleziono przy torowisku w Łodzi nad ranem w piątek. Według wstępnych ustaleń mężczyzna został potrącony przez tramwaj, który następnie odjechał z miejsca wypadku. Kierujący kolejnym składem mógł po nim przejechać. Ciało leżące częściowo na torach zauważył dopiero motorniczy trzeciego tramwaju.

W piątek przed godziną 5 rano policja została powiadomiona przez motorniczego linii "12" o leżących w pobliżu krańcówki na Stokach częściowo na torze zwłokach mężczyzny - poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

 

Z zebranych do tej pory informacji wynika, że 63-letni łodzianin został wcześniej potrącony przez inny tramwaj linii nr "12" kierowany przez 65-letniego motorniczego. Zdarzenie miało miejsce między godz. 4 a 5 rano, w okolicach przystanku przy ul. Pieniny, przed przejściem dla pieszych. Pojazd miał poruszać się z prędkością ok. 30 km/h.

 

Śledczy ustalają przebieg wypadku

 

- Z zapisu monitoringu wynika, że po tym zdarzeniu "12" pojechała na pętlę. Po odpoczynku, motorniczy zabierając pasażerkę, zawrócił w kierunku centrum. Kilkanaście minut później tą samą trasą poruszał się tramwaj linii "15". Jego motorniczy nie zauważył leżącego przy torach mężczyzny i po dojechaniu do krańcówki, odjechał w stronę centrum - relacjonował prok. Kopania.

 

Motorniczy linii "15" mógł przejechać po mężczyźnie - podał "Express Ilustrowany". Ciało odnalazł dopiero kierujący trzecim składem. 

 

Prok. Kopania dodał, że na składzie, którym prawdopodobnie doszło do potrącenia pokrzywdzonego odnalezione zostały elementy odzieży i tkanek.

 

Obecnie trwają ustalenia, które mają wyjaśnić, czy motorniczy mógł uniknąć potrącenia i dlaczego odjechał z miejsca zdarzenia. Śledczy badają także, czy możliwe jest, by kierujący tramwajem nie zauważył leżącego częściowo na torach 63-letniego mężczyzny oraz momentu jego potrącenia.

 

- Wyjaśniane jest także, dlaczego pokrzywdzony leżał częściowo na torach, czy mógł znajdować się pod wpływem alkoholu, czy też doszło do jego zasłabnięcia. Przeprowadzona zostanie sądowo-lekarska sekcja zwłok. Szczegółowym oględzinom poddano składy tramwajów linii "12" i "15". Przedmiotem oceny jest ich stan techniczny - tłumaczył rzecznik.

 

Zaznaczył, że "niewątpliwe" dla rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności karnej motorniczego tramwaju linii "12" będzie miała opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego

wka/ PAP, "Express Ilustrowany"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze