"Poparcie nacjonalistycznej fali", "Pokaz chwalenia Polski". Zagraniczne media o wizycie Dudy w USA

Świat
"Poparcie nacjonalistycznej fali", "Pokaz chwalenia Polski". Zagraniczne media o wizycie Dudy w USA
PAP/EPA/SHAWN THEW/POOL

Większość mediów w Stanach Zjednoczonych przedstawiła spotkanie prezydentów Polski i USA jako sukces naszego kraju osiągnięty kosztem Niemiec. Skomentowała również plany skierowania do Polski 1 tys. amerykańskich żołnierzy. Wizytę Dudy w USA zauważyła też niemiecka prasa. "Der Spiegel" stwierdził, że Trump "gderał", a wycofanie amerykańskich żołnierzy z RFN "nie jest przypadkiem".

"Biały Dom Trumpa zrobił pokaz z chwalenia Polski i wzmocnił pozycję Dudy kosztem niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, z którą Trump ma chłodne relacje" - napisał "Washington Post".

 

Dodał, że Polska "jest najważniejszym członkiem nieformalnego klubu sympatyków Trumpa wśród prawicowych i populistycznych rządów wschodniej i środkowej Europy", a skierowanie do nas 1 tys. żołnierzy to "nagroda" dla "podobnie myślącego i coraz bardziej autorytarnego sojusznika z NATO".

 

Wskazał, że Trump kilkakrotnie skrytykował Niemcy za przeznaczanie niedostatecznych środków na obronę i za "planowany zakup dużych ilości rosyjskiego gazu".

 

"NYT": skierowanie 1 tys. żołnierzy jest "rozczarowaniem" dla Polski

 

W podobnym tonie drugie już spotkanie Trumpa z Dudą w Białym Domu ocenił zbliżony ideologicznie do waszyngtońskiego dziennika "New York Times".

 

Dziennikarz nowojorskiej gazety nazwał przyjęcie przez prezydenta Trumpa "nacjonalistycznego prezydenta Polski (...) rozbudowanym pokazem poparcia" i "najnowszym entuzjastycznym poparciem nacjonalistycznej fali w Europie".

 

Zasugerował, że skierowanie do Polski dodatkowego tysiąca żołnierzy na zasadzie trwałej obecności jest rozczarowaniem dla władz w Warszawie, które zabiegały o stworzenie w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.

 

"Przesłanie Trumpa jest jasne nawet dla Polski, kraju, który zrobił wszystko, co możliwe, aby nawiązać przyjazne i konstruktywne stosunki z (administracją) Trumpa, m.in. planując zakup (myśliwców) F-35: »Stany Zjednoczone nie są skłonne, by zrobić cokolwiek więcej dla waszego bezpieczeństwa. Musicie sami dbać o siebie«" - uznała Julianne Smith, ekspertka Robert Bosch Academy w Berlinie, cytowana przez "NYT".

 

Pojawiły się też odmienne opinie. "Rosja stanowi rzeczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa. Rozmieszczenie sił w Polsce zmierza do pokazania Rosjanom, że to nie jest terytorium, na którym mogą robić, co im się podoba" - argumentował Daniel Fried, w przeszłości m.in. ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, a obecnie ekspert think tanku Rada Atlantycka, w rozmowie z "New York Times".

 

Przelot myśliwców nad Białym Domem: "kosztowne przedstawienie"

 

Z kolei "Wall Street Journal" wskazał, że "zdaniem wielu Polaków Stany Zjednoczone są jedyną światową potęgą, która może obronić ich kraj przed dominacją Moskwy, jakiej Polska doświadczyła w przeszłości". Dodał, że podczas spotkania prezydentów osiągnięto postęp, jeśli chodzi o objęcie Polski programem bezwizowym w ruchu turystycznym.

 

Natomiast "Los Angeles Post" już w tytule swojego artykułu o spotkaniu prezydentów ubolewa, że "Duda ma do czynienia z niewielkimi naciskami Trumpa z powodu pogarszania się demokracji w Polsce".

 

Wszystkie amerykańskie media odnotowały ponadto niespodziankę, którą prezydent Trump przygotował gościom z Polski: przelot myśliwców F-35 nad Białym Domem. Ostatnie takie zdarzenie, według "New York Timesa" odbyło się w 1949 r. podczas zaprzysiężenia Harry'ego Trumana.

 

"Takie kosztowne przedstawienie nie jest właściwym sposobem wydawania pieniędzy podatników" - skomentował emerytowany admirał John Kirby w telewizji CNN.

 

"Spiegel": podobna oferta od USA leży na stole w Niemczech

 

Wizytę polskiego prezydenta w Białym Domu skomentowały również niemieckie media. Według tygodnika "Der Spiegel", wizyta "narodowo-konserwatywnego polskiego prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu pokazuje, jak Trump wyobraża sobie grzecznego sojusznika".

 

"Najpierw Duda pochwalił Trumpa i jego administrację. Następnie Trump pochwalił Dudę i na jego cześć kazał zorganizować przelot myśliwców F-35 nad Waszyngtonem. Polska chce kupić około 30 tych maszyn. Cena za sztukę - 90 mln dolarów. To oczywiście podoba się Trumpowi" - napisał.

 

Stwierdził, że "podobna oferta leży na stole w Niemczech, na razie nie ma jednak decyzji. Nie powinno zatem dziwić, że Trump znów je skrytykował za wydatki na obronność: Niemcy robią za mało - gderał. Jednocześnie, wprowadził do rozmów temat przeniesienia tysiąca żołnierzy z Niemiec do Polski. Koszary dla nich są już budowane przez Polaków. Możliwa nazwa: »Fort Trump«" - spuentował "Spiegel".

 

"USA reagują na rosnącą agresję Rosji" - tak z kolei zapowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych interpretuje tabloid "Bild".

 

"To, że żołnierze mają być wycofani z Niemiec, nie jest przypadkiem. Prezydent USA w przeszłości wielokrotnie narzekał na RFN, że wydaje za mało na obronność i liczy w tej sprawie na Amerykę" - wytłumaczył decyzję Trumpa najpoczytniejszy nad Renem dziennik.

 

"Amerykański prezydent Donald Trump rozważa sankcje z powodu planowanego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec" - zaalarmował "Sueddeutsche Zeitung". Przytoczył przy tym argument Trumpa, że USA bronią RFN przed Rosją, a Moskwa dostaje od Berlina miliardy dolarów.

 

AFP: Warszawa regularnie potępia "agresywne zachowanie" Rosji

 

Francuska agencja AFP zwróciła uwagę na słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który podczas wizyty w Białym Domu wyraził nadzieję, że amerykańska obecność wojskowa w Polsce będzie długotrwała i będzie się zwiększać.

 

Zauważyła, że prezydent USA skorzystał z okazji, by ponownie skrytykować Niemcy za zbyt małe wydatki na obronność i budowę Nord Stream 2

 

Podkreśliła także ogromne znaczenie, jakie ma kolejne spotkanie prezydentów USA i Polski dla konserwatywnego rządu w Warszawie, który "regularnie potępia »agresywne zachowanie« Rosji, zwłaszcza od czasu aneksji ukraińskiego Półwyspu Krymskiego w 2014 roku". 

 

Agencja Associated Press oceniła, że prezydenci różnili się w ocenie intencji Rosji wobec Polski. Odwołała się do słów Dudy, który mówił w Białym Domu o długiej historii konfliktu z Moskwą i wskazywał na obecne zagrożenia ze strony wschodniego sąsiada.

 

Stwierdziła, że "Trump zdawał się bagatelizować obawy Dudy". Zauważyła, że decyzję Trumpa o zwiększeniu obecności wojskowej USA w Polsce wysoko ocenił sekretarz generalny NATO.

wka/hlk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze