Podpisano deklarację dot. współpracy obronnej. "Za dodatkowych żołnierzy zapłaci Polska"

Świat

- Polska zapewni infrastrukturę dla wsparcia obecności dodatkowego tysiąca żołnierzy amerykańskich; rząd polski stworzy tę infrastrukturę bez dodatkowych kosztów dla rządu amerykańskiego, będą to koszty poniesione przez Polskę - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump. Prezydenci podpisali w środę deklarację o współpracy obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych USA na terytorium Polski.

W trakcie ceremonii podpisania dokumentu Donald Trump zaproponował Andrzejowi Dudzie, aby składając podpis wymienili się piórami. - Podobno to przynosi szczęście, kto wie - powiedział Trump.

 

Na koniec Trump oddał polskiemu prezydentowi pióro mówiąc, że może on zatrzymać także jego pióro.

 

Na wstępie deklaracji podkreślono, że "Rzeczpospolitą Polską oraz Stany Zjednoczone Ameryki łączy historia przyjaźni opartej na obustronnych wysiłkach, wspólnych wartościach oraz wzajemnym szacunku".

 

"Walczyliśmy ramię w ramię na całym świecie, w tym w Iraku i Afganistanie, aby zapewnić pokój i bezpieczeństwo naszym narodom i całemu światu. Ta przyjaźń stanowi podstawę coraz bliższych relacji strategicznych i obronnych, skupionych na zagrożeniach dla bezpieczeństwa, pokoju i dobrobytu obu państw oraz obszaru obowiązywania Traktatu Północnoatlantyckiego" - czytamy.

 

"Polska i Stany Zjednoczone potwierdzają swoje zobowiązania wobec Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), w tym zobowiązania wynikające z artykułów 3 i 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, jako podstawy wzajemnych relacji obronnych" - głosi polsko-amerykańska deklaracja.

 

Zgodnie z dokumentem "Polska i Stany Zjednoczone wyrażają przekonanie, że obecność personelu wojskowego Stanów Zjednoczonych w Polsce wzmacnia NATO-wskie wysiłki odstraszania oraz obronę Polski, Stanów Zjednoczonych i Sojuszu". "I dlatego Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją obecność wojskową w Polsce" - napisano w deklaracji.

 

Jest w niej także mowa o tym, że Polska i USA podzielają "najważniejsze wspólne wartości, w tym silne przywiązanie do demokracji, wolności, praw jednostki, wolnego rynku oraz wzajemny kierunek dla niepodległości i suwerenności każdego z naszych państw".

 

Baza lotnicza załadunkowo-rozkładowa 


"Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją aktualną obecność wojskową w Polsce, wynoszącą około 4500 rotujących się członków personelu wojskowego. Ta trwała obecność wzrośnie w najbliższej przyszłości o około 1000 dodatkowych żołnierzy i będzie skoncentrowana na zapewnieniu w Polsce dodatkowych zdolności obrony i odstraszania" - czytamy w dokumencie.

 

Zgodnie z deklaracją, Polska planuje zapewnić i utrzymywać wspólnie uzgodnioną infrastrukturę przeznaczoną dla wstępnego pakietu dodatkowych polsko-amerykańskich projektów, bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych i z uwzględnieniem planowanego poziomu jej wykorzystania przez Siły Zbrojne USA. "Polska planuje również zapewnić dodatkowe wsparcie Siłom Zbrojnym USA, wykraczające poza obowiązujący w NATO standard wsparcia przez państwo-gospodarza" - napisano w dokumencie.

 

Te dodatkowe projekty to - jak czytamy w deklaracji - m.in. utworzenie Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA w Polsce oraz utworzenie i wspólne wykorzystywanie przez Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych i Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej, Centrum Szkolenia Bojowego (CSB) w Drawsku Pomorskim oraz docelowo w kilku innych lokalizacjach w Polsce. "Stany Zjednoczone zamierzają kontynuować wsparcie dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w utworzeniu CSB przez zapewnienie obecności amerykańskich doradców" - napisano w deklaracji.

 

Zawarto w niej ponadto zapowiedź utworzenia w Polsce eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA, przeznaczonych do działań wywiadowczych, zwiadowczych i rozpoznawczych. "Stany Zjednoczone zamierzają udostępniać Polsce, stosownie do okoliczności, informacje uzyskane w wyniku działań tej eskadry w celu wspierania naszych założeń obronnych" - głosi deklaracja.

 

Kolejne projekty to: utworzenie bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej w celu wspierania przemieszczania się wojsk dla odbycia ćwiczeń lub na wypadek kryzysu, utworzenie grupy wsparcia na teatrze w celu zabezpieczenia obecnych i przyszłych Sił Zbrojnych USA w Polsce, utworzenie w Polsce zdolności sił specjalnych USA w celu wsparcia operacji powietrznych, lądowych i morskich, a także utworzenie infrastruktury wspierającej obecność w Polsce pancernej brygadowej grupy bojowej, lotniczej brygady bojowej oraz batalionu wsparcia logistycznego.

 

W dokumencie czytamy m.in., że Polska i Stany Zjednoczone "dążą do zawarcia międzynarodowych umów oraz innych uzgodnień, niezbędnych do realizacji wspólnej wizji zwiększonej współpracy obronnej, w tym usprawnienia funkcjonowania Sił Zbrojnych USA w Polsce".

 

"Polska i Stany Zjednoczone będą odbywały regularne konsultacje w celu omówienia i planowania potencjalnych zmian stanu obecności sił oraz odpowiednich wymagań infrastrukturalnych dla Sił Zbrojnych USA rozmieszczonych w Polsce" - zapowiedziano w deklaracji.

 

"Oczekujemy pogłębienia i rozszerzenia naszej współpracy obronnej w nadchodzących latach" - głosi dokument.

 

"Z dumą witałem weteranów Powstania Warszawskiego"

 

Na wspólnej konferencji prasowej obu prezydentów Trump przypomniał ostatnią wizytę Andrzeja Dudy w Waszyngtonie z września ubiegłego roku. - Od ostatniego spotkania więzy między Polską a USA stały się jeszcze bliższe - mówił prezydent USA.

 

- Podpisaliśmy wspólną deklarację potwierdzającą współpracę w dziedzinie wojskowej. Deklaracja wyraźnie stwierdza - Polska i USA są nie tylko powiązane partnerstwem strategicznym, ale także wspólnymi wartościami, celami, jak również bardzo silną przyjaźnią - dodał Trump.

 

Donald Trump mówił, że w deklaracji podpisanej wspólnie z Andrzejem Dudą, Polska i USA są nie tylko powiązane partnerstwem strategicznym, ale także wspólnymi wartościami, celami, a także silną przyjaźnią. - Nasze narody łączy historia i cywilizacja - szanujemy prawo, wartości człowieka, jednostki, wartości, takie, jak rodzina, wolność - podkreślił Trump.

 

- Przez miniony wiek polscy patrioci, ramię w ramię walczyli o naszą niepodległość, naszą wolność i nasz styl życia. Kiedy odwiedziłem ostatnio Polskę z dumą witałem weteranów Powstania Warszawskiego i wspominałem ich niezwykłą odwagę wobec tyranii faszystowskiej. Dzisiaj chcemy uczcić ofiary, tych wszystkich, którzy nas poprzedzali, chroniąc niepodległości i wzmacniając niezwykły sojusz polsko-amerykański - mówił.

 

"Chcielibyśmy, aby Polska dołączyła do programu bezwizowego"

 

Prezydent USA wskazywał, że we wspólnej deklaracji zapisano, że USA i Polska będą czynić dalsze wysiłki na rzecz współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa. - Polska wkrótce zapewni infrastrukturę dla wsparcia obecności dodatkowego tysiąca żołnierzy amerykańskich. Rząd polski stworzy tę infrastrukturę bez dodatkowych kosztów dla rządu amerykańskiego, będą to koszty poniesione przez Polskę - oświadczył.

 

- Dziękujemy prezydentowi Dudzie, jak i narodowi polskiemu za partnerstwo z Polską na rzecz wspólnego bezpieczeństwa - powiedział Trump.

 

Podczas konferencji Trump odniósł się do sprawy wiz. - Gratuluję Polsce postępu zwłaszcza jeżeli chodzi o kryteria zniesienia wymogu wizowego. Nasze kraje podpisały porozumienie służące zwalczaniu poważnych przestępstw i podjęcia koniecznych działań na rzecz dołączenia Polski do tego programu bezwizowego. Ale jeszcze pewne kroki powinny być podjęte - podkreślił.

 

- Chcielibyśmy, aby Polska dołączyła do programu bezwizowego tak szybko, jak to możliwe i byłoby to bardzo istotne. Oba państwa rozumieją, że bezpieczeństwo międzynarodowe służby bezpieczeństwu krajowemu - oświadczył Trump.

 

- Wiemy, że sytuacja jest dosyć złożona. Niewiele krajów należy do tej elitarnej grupy, chcemy, aby Polska do tej elitarnej grupy należała. Być może nastąpi to w ciągu najbliższych 90 dni - dodał.

 

"Rozważamy ponowną wizytę w Polsce"

 

- Polska zadeklarowała gotowość zakupu 32 samolotów F-35 - takich, jakie widzieliśmy właśnie przelatujące nad Białym Domem. Widzieliśmy znakomity przelot tego niezwykle nowoczesnego samolotu; przeleciał nad Białym Domem i nieomalże zatrzymał się w powietrzu. Pomyślałem: czy coś się stało? Nie za szybko leci. Ale był to po prostu element akrobacji, jest to jeden z niewielu samolotów, które potrafią lądować pionowo. To jeden najwspanialszych myśliwców bojowych na świecie - powiedział Trump.

 

Pogratulował też Andrzejowi Dudzie działań na rzecz "wzmocnienia obronności Polski". 

 

- Relacje gospodarcze między Polską a Ameryką kwitną. Chcemy nadal rozszerzać działalność handlową na zasadach wzajemności. To moje ulubione słowo - wzajemność. Jest wiele krytycznych dziedzin, takich jak obronność, energetyka, gospodarka. Więzy między Ameryką a Polską, wkraczają na nowy pułap - powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

- Nasze długotrwałe partnerstwo wskazuje na niezwykłe możliwości dla całego świata, gdzie dwa wolne, niezależne państwa, jednoczą się dla wspólnego celu. (...) Wkraczamy w nową, ekscytującą erę sojuszu amerykańsko-polskiego; to szczególny sojusz, ze szczególnym narodem - oświadczył Trump. 

 

Trump był pytany, czy we wrześniu zamierza odwiedzić Polskę. - Rozważamy ponowną wizytę w Polsce. Nie wiem, co jest planowane w tym zakresie, ale być może we wrześniu ta wizyta nastąpi - odpowiedział prezydent USA.

 

Trump był też pytany, dlaczego Polska jest ważnym sojusznikiem dla USA. - Mam bardzo ciepłe odczucia wobec Polski i zawsze tak było, a teraz nawet idzie to dalej, dzięki relacji, którą rozwinęliśmy z waszym prezydentem i panią prezydentową. Polacy to niezwykli, twardzi, ciężko pracujący i inteligentni ludzie. I to, czego dokonaliście w Polsce przez ostatnie parę lat, to coś, co świat postrzega z podziwem - powiedział Trump.

 

"Zwrócenie przez USA oczu i uwagi na Europę"

 

Podczas konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda podziękował prezydentowi Trumpowi za zaproszenie do USA.

 

- Razem z żoną chcemy podziękować panu prezydentowi Donaldowi Trumpowi i jego małżonce Melanii za zaproszenie do Waszyngtonu, za możliwość odbycia kolejnej w ciągu ostatnich 10 miesięcy oficjalnej wizyty w USA w Białym Domu - oświadczył Andrzej Duda.

 

Jak dodał, w sposób jednoznaczny pokazuje to, jak bardzo bliskie i dobre są dzisiaj kontakty pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi.

 

- Wszyscy mamy nadzieję, że odwiedzi nas pan prezydent w Polsce we wrześniu i będziemy mogli razem uczcić pamięć wszystkich tych, którzy zginęli w czasie II wojny światowej - powiedział polski prezydent.

 

Prezydent Duda stwierdził, że Trump należy do tych prezydentów USA, którzy rozumieją, że "zwrócenie przez USA oczu i uwagi na Europę i jej sprawy, na kwestie bezpieczeństwa państw europejskich, ma kluczowe znaczenie dla pokoju na świecie" - mówił prezydent.

 

Nawiązał również do dwóch umów podpisanych w środę, w tym do umowy dotyczącej bezpieczeństwa i współpracy wojskowej. - Będzie więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce, będzie to wzmocniona współpraca, będzie to trwała obecność, która będzie, mam nadzieję, stopniowo rozwijała się pod względem ilości żołnierzy i infrastruktury - mówił prezydent.

 

Duda podziękował też amerykańskiemu przywódcy za umowę, która mówi o wspólnym zapobieganiu i ściganiu najgroźniejszych przestępstw. - Ona nas zbliża rzeczywiście do ruchu bezwizowego pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi, co i dla pana prezydenta i dla mnie, a przede wszystkim dla Polaków, jest tak niezwykle ważne i ma tak ogromne znaczenie - podkreślił polski prezydent.

 

"Chciałbym, żeby Rosja była przyjacielem Polski"

 

- Ja bym bardzo chciał, żeby Rosja była przyjacielem Polski, bo jest naszym wielkim sąsiadem, państwem dużo większym od Polski, (o) większym niż Polska potencjale pod każdym względem, może za wyjątkiem jednego, ja uważam, że w nas jest więcej męstwa, że my po prostu jesteśmy odważniejsi i potrafimy walczyć do samego końca niezależnie od wszystkiego - mówił Andrzej Duda.

 

Przywoływał również historię relacji polsko-rosyjskich, w tym czas okupacji, walki z okresu II wojny światowej i okresu Związku Radzieckiego.

 

- Chcielibyśmy, żeby Rosja była naszym przyjacielem, ale niestety Rosja znów pokazuje bardzo nieprzyjemne dla nas imperialne oblicze, a my nie chcemy być w rosyjskiej strefie wpływów i cieszę się, że możemy dzisiaj śmiało mówić, także w związku z obecnością w Polsce militarną USA i NATO, że jesteśmy rzeczywiście przede wszystkim pod względem politycznym częścią Zachodu, bo zawsze nią byliśmy pod względem kulturowym - podkreślił prezydent.

 

Jak zaznaczył, podpisany w środę dokument "o dalszej o współpracy w zakresie obronności i obecności Stanów Zjednoczonych militarnie w Polsce" ma pod tym względem charakter przełomowy, "jakby przenosi nas do innej epoki".

 

- Do tej pory możemy powiedzieć, że Amerykanie próbowali, jak to wygląda w Polsce, w jaki sposób to funkcjonuje, jak się czują, jak wygląda logistyka, czy to rzeczywiście jest możliwe, żeby w Polsce przebywać i z powodzeniem realizować cele i zadania o charakterze obronnym, defensywnym - podkreślił Duda.

 

- Myślę, że dowódcy armii Stanów Zjednoczonych przekonali się, że jest to po prostu możliwe i dzisiaj w dokumencie mówimy o obecności trwałej, czyli o takiej obecności, która po prostu jest faktem i będzie - powiedział prezydent. Dodał, że obecność rotacyjna najbardziej się opłaca.

 

Duda przyznał, że form w jakich Stany Zjednoczone będą obecne w Polsce będzie coraz więcej. 

 

"Fort Trump był strategią negocjacyjną"

 

Duda ocenił, że podpisana w środę polsko-amerykańska deklaracja o współpracy obronnej zakładająca zwiększenie o 1000 żołnierzy wojsk amerykańskich w Polsce to "cezura" w relacjach polsko-amerykańskich. - On (dokument) mówi o obecności trwałej i to jest bardzo ważne, to jest obecność rotacyjna, czyli jednostki amerykańskie się zmieniają, ale jest w tym dokumencie napisane, że obecnie jest to ok. 4500 żołnierzy, że to jest obecność rotacyjna, ale trwała - zaznaczył prezydent.

 

Pytany, kto zapłaci za zwiększoną obecność wojsk amerykańskich podkreślił, że Polska zobowiązała się ponieść koszty infrastrukturalne. - Natomiast cała infrastruktura militarna, w znaczeniu wyposażenie żołnierzy, sprzęt wojskowy, czołgi, transportery opancerzone, nowoczesne wyposażenie, to co stanowi własność armii USA, armia USA przywiezie ze sobą na terytorium Polski - powiedział Duda.

 

Na pytanie, czy pomysł budowy Fortu Trump był elementem "strategii negocjacyjnej" odpowiedział: "oczywiście, że to była w jakimś sensie strategia negocjacyjna". - Ja nie miałem wątpliwości, co do jednego rozmawiając z moimi współpracownikami i doradcami - nam jest potrzebna wzmocniona obecność amerykańska, taka, o której będzie można mówić, że jest obecnością wyraźną, widoczną - stwierdził Duda.

 

"Rosja, Polska i Niemcy powinni się dogadywać"

 

- Mam nadzieję, że Rosja będzie traktować Polskę z szacunkiem, tak, jak cała reszta świata. To wspaniały kraj. Na nieszczęście, zbyt dużo ucierpiał, zbyt często cierpiał, był centrum wszystkich działań (wojennych) - mówił prezydent USA na początku spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą w Białym Domu.

 

- Polska, jeżeli kiedykolwiek były działania wojenne, na nieszczęście była jednym z głównych ofiar. Rosja, Polska, Niemcy, wszyscy powinni się dogadywać, tego chcę - oświadczył Trump. 

 

Trump był pytany przez dziennikarzy, czy planuje odwiedzić Polskę we wrześniu. - Odwiedzę Polskę, ale nie wybraliśmy jeszcze daty - odpowiedział prezydent USA.

 

"Nigdy nie zapomnę mojej podróży do Polski"

 

Podkreślił, że pamięta swoją poprzednią wizytę w Polsce. Jak mówił, "to był cudowny, wspaniały dzień". - Nigdy nie zapomnę mojej podróży do Polski - powiedział Trump.

 

Sprawa amerykańskiej obecności militarnej w Polsce i zwiększenia obecności wojsk USA w naszym kraju jest jednym z głównych tematów rozmów Donalda Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą. Planowane jest podpisanie porozumienia politycznego w tej sprawie.

 

- Nie chcę przesądzać jeszcze, czy to będzie stała czy niestała obecność. Mówimy o dwóch tysiącach żołnierzy, którzy mogą być przeniesieni z Niemiec, bądź z innego miejsca. Nie będziemy relokować dodatkowych żołnierzy do Europy - powiedział amerykański prezydent na początku spotkania z Andrzejem Dudą

 

- Świętujemy fakt, że Polska będzie kupować samoloty F-35, jedne z najlepszych samolotów bojowych na świecie - mówił Trump.

 

- Nie ma żadnego problemu z demokracją w Polsce; wszystko jest doskonale - oświadczył w środę prezydent Andrzej Duda, w reakcji na pytanie ze strony mediów, które padło na wstępie spotkania z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem.

 

Prezydent Trump powiedział, że "nie martwi się o stan demokracji w Polsce". - Znam Polaków i ich liderów. Polska radzi sobie doskonale i tak będzie też w przyszłości" - zaznaczył.

 

"Polska płaci maksymalne kwoty"

 

- Niemcy nie robią tego, co powinni robić, jeśli chodzi o NATO - powiedział Trump. - Panu prezydentowi chcę pogratulować i podziękować za to, co robi Polska - Polska płaci maksymalne kwoty - zaznaczył prezydent USA, zwracając się do Andrzeja Dudy.

 

Jak ocenił, w związku z tym, że część krajów postępuje inaczej, USA ma większe wydatki. - To nie fair wobec USA - ocenił.

 

- Niemcy płacą 1 proc., powinny być dwa procent - mówił Trump; jak zaznaczył, obecnie wielu żołnierzy amerykańskich jest w Niemczech i - jak zauważył - oni "są tam od bardzo długiego czasu". - Więc prawdopodobnie będziemy przemieszczać pewną liczbę żołnierzy, jeśli się dogadamy - dodał prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

"Najważniejszy element architektury bezpieczeństwa"

 

- Stany Zjednoczone stanowią ten najważniejszy element architektury bezpieczeństwa na świecie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo militarne. I dzisiaj są obecni żołnierze Stanów Zjednoczonych w Polsce, czego przecież kilka lat temu jeszcze nie było, o czym kiedyś marzył pan prezydent Lech Kaczyński - wielokrotnie mi o tym mówił - jest dziś faktem - mówił Andrzej Duda przed spotkaniem z prezydentem USA.

 

Wyraził też nadzieję, że "ta obecność się zwiększy na różne sposoby". - Natomiast oprócz tego mamy jeszcze bardzo ważne kwestie gospodarcze, które chcemy rozwijać, bezpieczeństwa energetycznego dla Polski - podkreślił.

 

Po południu miejscowego czasu polska para prezydencka będzie uczestniczyć w przyjęciu wydanym w Białym Domu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego małżonkę z okazji wizyty Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy.

 

Po zakończeniu oficjalnej wizyty w Białym Domu następnego dnia - w czwartek 13 czerwca - rozpocznie się robocza wizyta pary prezydenckiej w USA, która obejmie stany Teksas, Nevadę i Kalifornię.

msl/zdr/bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze