Areszt dla mężczyzny, który ugodził nożem księdza. Powiedział, że nie żałuje swojego czynu

Polska

We wtorek sąd zadecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu 56-letniego Zygmunta W., który w poniedziałek rano na Ostrowie Tumskim w centrum Wrocławia ugodził nożem księdza. Prokuratura nie ujawnia motywów jego działania. W. pytany przez dziennikarzy, czy atak ma związek z filmem "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich, odpowiedział "to jest dobry trop".

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Justyna Pilarczyk podczas rozmowy z dziennikarzami podkreśliła, że ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie może ujawnić treści wyjaśnień podejrzanego, a co za tym idzie motywów jego działania. Prokurator potwierdziła informację, że W. jest osobą bezdomną. - W trakcie zdarzenia nie był pod wpływem alkoholu. W. nie był też nigdy karany - powiedziała prokurator.

 

Podczas wyprowadzania z posiedzenia sądu W. powiedział dziennikarzom, że nie żałuje tego, co zrobił i że nie znał ranionego księdza. Na pytanie jednego z dziennikarzy, czy jego czyn miał związek z filmem "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Sekielskiego, W. powiedział, że "to dobry trop".

 

- Jak ustaliliśmy, to co powiedział na korytarzu (czyli, że film Sekielskich to dobry trop - red.), to tego nie powiedział przed sądem, nie mówił również prokuratorom, że motywem był film Tomasza Sekielskiego - mówi reporter Polsat News Piotr Kaszuwara.

 

Atak w poniedziałek przed kościołem 

 

Do napaści na księdza doszło w poniedziałek przed godz. 7 na Ostrowie Tumskim w centrum Wrocławia. Mężczyzna podszedł do duchownego, rozpoczął z nim rozmowę, następnie ugodził go nożem. Napastnik został zatrzymany przez przechodniów i przekazany policji.

 

W poniedziałek wrocławska prokuratura postawiła W. zarzut dotyczący usiłowania zabójstwa duchownego. Sprawca zadał duchownemu jeden cios nożem w okolice klatki piersiowej - podała wcześniej prok. Pilarczyk. Dodała, że podczas oględzin miejsca zdarzenia został zabezpieczony nóż, którym posłużył się napastnik. Zygmunt W. przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

 

Zygmuntowi W. grozi dożywocie.

 

Poszkodowany kapłan to ks. dr Ireneusz Bakalarczyk, kierownik notariatu wrocławskiej kurii i duszpasterz Duszpasterstwa Wiernych Tradycji Łacińskiej. W poniedziałek rano szedł do kościoła pod wezwaniem NMP na Piasku we Wrocławiu, by odprawić mszę świętą w tzw. rycie trydenckim. Został zaatakowany przed świątynią.

 

Rannego księdza przewieziono do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Tam był operowany. Rzeczniczka tej placówki poinformował, że 48-letni pacjent dobrze zniósł operację. Jest w stanie stabilnym, niezagrażającym życiu.

jm/prz/ PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze