Wszedł do sklepu zoologicznego i wypuścił papugi. Tłumaczył, że "bardzo kocha ptaki"

Polska
Wszedł do sklepu zoologicznego i wypuścił papugi. Tłumaczył, że "bardzo kocha ptaki"
Pixabay/federicoghedini

36-latek wszedł do sklepu zoologicznego i uwolnił znajdujące się w klatkach papugi. Gdy został zatrzymany przez policję nie wykazał żadnej skruchy, wręcz przeciwnie, był dumny ze swojego zachowania, bo jak stwierdził, zrobił to z miłości do ptaków. W chwili zatrzymania miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie

Do zdarzenia doszło w Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie). 36-latek po wejściu do sklepu zarzucił pracownikom, że źle opiekują się zwierzętami, po czym zniszczył dwie klatki, w których znajdowały się papugi. Uwolnione ptaki wyfrunęły ze sklepu. Chwilę później z budynku ulotnił się również sam mężczyzna. 

 

 

36-latek nie cieszył się jednak wolnością zbyt długo. Został zatrzymany przez policję. Mężczyzna nie wypierał się tego co zrobił. Wręcz przeciwnie, był z tego dumny. Twierdził, że tak bardzo kocha ptaki, że jego zdaniem powinny być wolne.

 

Jak się okazało w chwili zatrzymania miłośnik ptaków miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnego aresztu. 

 

Właściciel sklepu wycenił straty na kwotę 700 złotych. 36-latek będzie się teraz tłumaczył ze swojego zachowania przed sądem. Za zniszczenie mienia grozi mu kara do 5 lat więzienia.

dk/msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze