Historyczna kawiarnia może zniknąć z mapy Rzymu. Jej losem zainteresował się polski minister kultury

Kultura
Historyczna kawiarnia może zniknąć z mapy Rzymu. Jej losem zainteresował się polski minister kultury
twitter.com/Ministerstwo Kultury

Resort kultury wystosuje do władz Rzymu i właściciela lokalu, w którym mieści się historyczna kawiarnia Antico Caffe Greco, pismo z prośbą o zainteresowanie się jej sytuacją - zapowiedział wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Szpital, który przejął prawa do lokalu, znacząco podniósł czynsz.

Gliński zaznaczył, że możliwości interwencji ze strony jego resortu są ograniczone. - Chodzi o to, by nie niszczyć dziedzictwa kulturowego - podkreślił.

 

Włoski sąd zadecydował, że prawa do lokalu ma jeden z rzymskich szpitali; uzyskał je w spadku - podał dziennik "Il Messaggero". Najemca chciał odkupić lokal, ale dyrekcja szpitala nie zgodziła się na to. Podniosła też czynsz z 16 do 80 tys. euro miesięcznie. 

 

Rozmowy o nowych warunkach umowy skończyły się fiaskiem. Według "Il Messaggero", właściciele lokalu uspokajają, że chodzi tylko o zmianę zarządcy obiektu. - Dużo firm chce zainwestować w Antico Caffe Greco. Jedna z nich deklaruje, że zapłaci "odpowiedni czynsz".

 

- Wystosujemy do władz Rzymu i właściciela lokalu pismo z prośbą o zainteresowanie się sytuacją - napisał resort kultury na Twitterze.

W kawiarni bywali Mickiewicz i Goethe

Antico Caffe Greco otwarto w 1760 r. Wypełniona jest dziełami sztuki; niektóre upamiętniają znane osoby, które przekroczyły jej progi, m.in. Goethe, Liszt, Byron i Wagner. Lubili ją też znani Polacy, np. Mickiewicz, Norwid, Słowacki i Sienkiewicz.  

 

- Jest wiele dużych firm gotowych zainwestować w Antico Caffe Greco. Jedna z firm, jak ujawnił, deklaruje chęć zapłacenia "stosownego czynszu". Nieoficjalnie według gazety chodzi o firmę odzieżową, a rozmowy w tej sprawie są już zaawansowane.

 

Prasa w Rzymie już w 2017 roku apelowała do Ministerstwa Kultury Włoch o interwencję, by uratować Antico Caffe Greco i argumentowała, że nie do pomyślenia jest to, by pełen dzieł sztuki lokal miał zniknąć z mapy miasta.

wka/ PAP, "Il Messaggero"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze