Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem dla Mamuki K.

Polska

Zarzut dokonania brutalnego zabójstwa Pauliny D. postawiła w czwartek 40-letniemu Gruzinowi Mamuce K. Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie. Mężczyźnie grozi dożywocie. Zbrodni miał dokonać w październiku. Później Gruzin uciekł na Ukrainę. Tam zatrzymano go w listopadzie. We wtorek wydano zgodę na jego ekstradycję, a dzień później przyleciał do Polski w asyście policjantów.

- 40-letniemu Mamuce K. przedstawiono zarzut dokonania 20 października 2018 r. w Łodzi brutalnego zabójstwa Pauliny D. za co grozi nawet dożywocie, i nie mniej niż 12 lat więzienia - poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.

 

Jak poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania podejrzany złożył bardzo obszerne wyjaśnienia. Nie chciał jednak powiedzieć, czy przyznał się do winy, bo - jak tłumaczył - nadal trwają czynności. Zaznaczył jednak, że po ich zakończeniu prokuratura podejmie dalsze decyzje, ale - jak podkreślił - wszystko wskazuje na to, że będzie wniosek o dalsze stosowanie tymczasowego aresztu wobec podejrzanego.

 

Pierwsze przesłuchanie

 

Zwrócił uwagę, że to pierwsze przesłuchanie Mamuki K. przez polskiego prokuratora. Wcześniej nie było to możliwe, ponieważ niemal bezpośrednio po dokonaniu zabójstwa, po ukryciu ciała, mężczyzna uciekł z Polski. - Dlatego dopiero dziś było możliwe przedstawienie mu zarzutów i zapoznanie się z jego wersją wydarzeń - dodał Kopania.

 

Przesłuchanie Gruzina odbyło się z udziałem tłumacza i pełnomocnika rodziny zamordowanej kobiety. 

 

- Zarówno prokuraturę, mnie, jak i rodzinę (Pauliny D. - przyp. red.) interesuje, czy Mamuka K. będzie zeznawał, czy skorzysta z gwarancji procesowych i będzie mógł tych wyjaśnień odmówić bez podawania przyczyn - mówił Polsat News przed przesłuchaniem Gruzina Bartosz Tiutiunik, pełnomocnik krewnych 28-latki.

 

 

Ugodził się nożem podczas rozprawy

 

Mamuka K. był poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Zatrzymano go na początku listopada ub.r. w Kijowie, dokąd uciekł z Polski. We wtorek Ukraina zgodziła się na jego ekstradycję. Aby jej uniknąć, ugodził się nożem podczas rozprawy sądowej. 

 

- Wydaje się, że raczej chodziło tu o utrudnienie procedury, uniemożliwienie transportu do Polski, niż o akt samobójczy - powiedział w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

Gruzin przyleciał do Polski wojskową CASĄ we wtorek pod eskortą polskich i ukraińskich policjantów. - W listopadzie obiecaliśmy, że nie uniknie on odpowiedzialności przed polskim wymiarem sprawiedliwości i słowa dotrzymaliśmy - napisała Polska Policja na Twitterze.

 

Ciało Polki znaleziono po 6 dniach

 

Zaginięcie 28-letniej Pauliny D. zgłoszono w sobotę 20 października. Kobieta wyszła z domu dzień wcześniej, by spotkać się ze znajomymi. Ostatni raz była widziana w towarzystwie nieznanego mężczyzny - co zapisały kamery monitoringu - na jednej z łódzkich ulic.

 

Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazują na to, że 28-latka została zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi.

 

Na podstawie zabezpieczonych śladów i innych dowodów ustalono, że do zabójstwa doszło 20 października w godzinach przedpołudniowych, a przed godz. 18 zwłoki - po zapakowaniu w torbę i owinięciu w folię - zostały przewiezione do lasku w okolicach Stawów Jana, gdzie odnaleziono je dopiero po sześciu dniach.

 

Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci Pauliny D. były rany kłute szyi. Stwierdzono także obrażenia wskazujące na pobicie.

wka/ml/luq/bas/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze