Śmierć 17-letniej wielokrotnej ofiary gwałtu. Watykan: to porażka ludzkości

Świat
Śmierć 17-letniej wielokrotnej ofiary gwałtu. Watykan: to porażka ludzkości
pixabay.com/zdjęcie ilustrayjne

"Wielką porażką ludzkości" nazwał Watykan śmierć Noi Pothoven z Arnhem w Holandii, która zmarła w niedzielę. Okoliczności jej śmierci nie są do końca jasne - niektóre media piszą o eutanazji. Dziewczyna najprawdopodobniej jednak popełniła samobójstwo, głodząc się na śmierć. Wcześniej podejmowała próby samobójcze, cierpiała na zespół stresu pourazowego, anoreksję i depresję.

Wiadomość o śmierci Pothoven rozpropagowała agencja Central European News, której zarzuca się dostarczanie niesprawdzonych informacji. CEN napisała, że dziewczyna została poddana eutanazji. Wiadomość przekazały również inne media, a szczególną popularnością depesza cieszyła się we Włoszech, gdzie pojawiła się na czołówkach gazet. Odniósł się do niej też Watykan.

 

Inne media, szczególnie holenderskie i brytyjskie, zauważają, że nie ma potwierdzonych informacji o tym, że dziewczyna została poddana eutanazji. Lokalny dziennik "Gelderland" pisał w 2018 roku o dziewczynie, że zwróciła się do jednej z klinik dokonujących eutanazji, jednak jej prośba została odrzucona, bo lekarze stwierdzili, że jest za młoda.

 

Dziewczyna pożegnała się ze światem na Instagramie, informując, że przestaje jeść i liczy, że umrze w przeciągu 10 dni. W ostatnich dniach leżała na łóżku szpitalnym w salonie domu rodzinnego i żegnała się z ludźmi.

 

Zarówno rodzice jak i lekarze mieli przestać zmuszać ją do przyjmowania pokarmu.

 

Rzeczniczka holenderskiej parlamentarzystki Lisy Westerveld, która była jedną z ostatnich osób, które ją widziały, pytana o powód jej śmierci, powiedziała, że "z tego co wiemy, zmarła, bo przestała jeść".

 

Noa Pothoven została zgwałcona trzy razy; w wieku 11 i 14 lat. Swoje życie opisała w nagradzanej w Holandii książce "Wygrywanie lub nauka". 

 

Papież: porażka wszystkich 

 

Na oficjalnym papieskim profilu na Twitterze zamieszczono następujące słowa Franciszka: "Eutanazja i wspomagane samobójstwo są porażką wszystkich. Odpowiedź, do której jesteśmy wezwani, to nieporzucanie nigdy tych, którzy cierpią; niepoddanie się, ale objęcie troską i miłością, by przywrócić nadzieję".

 

 

"Gorzko naznaczona"

 

Komentując wydarzenie w Holandii, Papieska Akademia Życia oświadczyła: "Śmierć Noi jest wielką porażką dla każdego społeczeństwa obywatelskiego i dla ludzkości".

 

"Musimy zawsze potwierdzać pozytywne racje za życiem" - dodano w komentarzu.

 

Z kolei w wypowiedzi dla agencji Ansa przewodniczący Akademii arcybiskup Vincenzo Paglia podkreślił, że to "szczególna porażka dla społeczeństwa europejskiego".

 

"Śmierć tej dziewczyny, zaledwie 17-latki, to dramatyczne wydarzenie wraz z całą jej osobistą historią, naznaczoną gorzko przez wykorzystywanie, anoreksję, depresję" - dodał.

 

"Społeczeństwo, które porzuca"

 

"Problem nie polega na tym, by szukać winy tego czy drugiego. W społeczeństwie europejskim już jest mało młodych ludzi, a tę garstkę jeszcze ono traci. Choć nie trafia to do mediów, dramatyczny jest fakt, że drugą przyczyną śmierci młodzieży w Europie jest samobójstwo" - stwierdził abp Paglia.

 

"Dlatego - dodał - proszę o zryw odpowiedzialności wszystkich, nie wyłączając nikogo".

 

"Trzeba postawić sobie radykalne pytanie: czy budujemy Europę, która wręcz wyklucza młodzież ze swego horyzontu? To nie jest po prostu kwestia prawa; to przede wszystkim kwestia odnalezienia fundamentów społeczeństwa, które musi działać na rzecz tego, by budować życie, a nie wykonywać brudną robotę śmierci czy w niej pomagać" - oświadczył włoski hierarcha.

 

Oficjalny watykański portal Vatican News informację o eutanazji nastolatki zatytułował: "Społeczeństwo, które porzuca".

maw/jm/luq/ PAP, Guardian

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze