"To nie może się zdarzyć". Niemiecki minister przeciwny organizacji olimpiady w 2036 r. w Berlinie

Świat
"To nie może się zdarzyć". Niemiecki minister przeciwny organizacji olimpiady w 2036 r. w Berlinie
flickr.com/Edithora

Minister spraw wewnętrznych RFN Horst Seehofer wykluczył ubieganie się przez Niemcy o organizację olimpiady w 2036 roku. Dla bawarskiego chadeka jest nie do pomyślenia, żeby jego kraj był gospodarzem igrzysk w setną rocznicę zawodów z 1936 roku w Berlinie. Zorganizowane trzy lata przed wybuchem II wojny światowej widowisko było imprezą propagandową niemieckiego nazistowskiego reżimu.

Seehofer stwierdził, że ewentualne Igrzyska w Niemczech w 2036 r. są "nie do pomyślenia". - Gdybyśmy to zrobili, wywołalibyśmy ogromną międzynarodową dyskusję i zaszkodzilibyśmy idei olimpijskiej - powiedział w rozmowie z dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

 

- Jak byłoby to odebrane na świecie? Że Niemcy świętują setny jubileusz nazistowskiej olimpiady? To nie może się zdarzyć - oświadczył.

 

W marcu bieżącego roku minister odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne w landzie Berlin Andreas Geisel musiał zmierzyć się z ostrą krytyką, kiedy zasugerował w wywiadzie dla dziennika "Tagesspiegel", że stolica Niemiec powinna ubiegać się o organizację igrzysk w 2036 roku. Nie dał jednak za wygraną. Uważa on stanowisko Seehofera za "absurdalne".

 

- Jest zupełnie odwrotnie. Moglibyśmy przy okazji pokazać na arenie sportowej, że wyciągnęliśmy wnioski z historii. 100 lat później mamy przecież do czynienia z zupełnie innym krajem - liberalnym i otwartym - przekonywał polityk SPD w reakcji na wypowiedzi szefa MSW.

 

Seehofer: MKOL skomercjalizował sport

 

Na przeszkodzie organizacji olimpiady w Niemczech stoją jednak nie tylko względy historyczne, ale także brak poparcia ze strony obywateli.

 

Mieszkańcy Monachium i Hamburga w referendach w 2013 i 2015 roku wypowiedzieli się przeciwko imprezie w swoich miastach.

 

Sam Seehofer, którego resortowi podlegają też kwestie dotyczące kultury fizycznej, uważa, że ubieganie się o możliwość goszczenia tak ważnego wydarzenia ma sens, ale oskarżył Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOL) o zbytnie skomercjalizowanie sportu.

 

- W odbiorze opinii publicznej MKOL odszedł od pierwotnej idei i stał się komercyjny - powiedział niemiecki minister. Zaapelował do komitetu o odwrócenie trendu.

wka/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze