Ogłoszono oficjalny termin rekonstrukcji rządu

Polska
Ogłoszono oficjalny termin rekonstrukcji rządu
Polsat News

- Wniosek w sprawie rekonstrukcji rządu trafił do prezydenta Andrzeja Dudy, uroczystość mianowania nowych ministrów odbędzie się we wtorek o godz. 10:30 w Pałacu Prezydenckim - poinformowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował, że "prezydent jest zadowolony z propozycji personalnych zaproponowanych przez premiera".

Tuż przed zaprzysiężeniem nowych członków rządu prezydent Andrzej Duda odwoła ministrów, którzy w wyniku rekonstrukcji rządu opuszczą gabinet premiera Mateusza Morawieckiego. Uroczystość zaplanowano przed godz. 10:30, nie będzie miała charakteru publicznego. 

 

Konieczność zmiany w rządzie wynika z tego, że wyborach do PE mandat otrzymało kilku ministrów: wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szefowa MEN Anna Zalewska, minister w KPRM Beata Kempa, a także rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Mandaty zdobyli też: wiceminister inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska, wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski oraz wiceszef MS Patryk Jaki. 

 

"Zaplecze prezydenta jest bardzo szerokie"

 

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski był pytany w RMF FM o kulisy rekonstrukcji i rozmów na linii prezydent-premier.

 

Przypomniał, że w czwartek prezydent i premier Mateusz Morawiecki odbyli "spotkanie konsultacyjne" dot. planowanych zmian w rządzie. - Prezydent jest zadowolony z propozycji personalnych zaproponowanych przez premiera - oświadczył Spychalski.

 

Dopytywany, czy były kolejne spotkania prezydenta i premiera ws. rekonstrukcji rządu, Spychalski powiedział, że nic o tym nie wie. Zaznaczył jednocześnie, że Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki kontaktują się regularnie. Jak ocenił, współpraca między nimi "jest modelowa".

 

Na pytanie, gdzie prezydent znalazł tych kandydatów, których miał "wskazywać" premierowi w czasie rozmowy, Spychalski powiedział, że "zaplecze prezydenta jest bardzo szerokie". - Proszę zauważyć - na przykład członków Narodowej Rady Rozwoju, która działa przy panu prezydencie, jest ponad stu. Nie tak dawno temu zresztą była zgłaszana taka ustawa, czy taki projekt ustawy, o Narodowej Strategii Onkologicznej, przygotowany właśnie w Narodowej Radzie Rozwoju. Tutaj zaplecze eksperckie pana prezydenta jest naprawdę olbrzymie - podkreślił.

 

Spychalskiego pytano także, czy obecny szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski był "kandydatem prezydenta" do zastąpienia Jacka Czaputowicza na stanowisku szefa MSZ. - Nic o tym nie słyszałem - odpowiedział rzecznik prezydenta. Jak zaznaczył, nazwisko Szczerskiego pojawia się w dywagacjach medialnych "w różnych konfiguracjach".

 

Pytany czy odwołanie ministrów odbędzie się przed kamerami, Spychalski odpowiedział: "Nie wydaje mi się, żeby praktyka była zawsze".

 

Gowin: w rządzie pojawi się wiele nowych, młodych twarzy

 

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego pytany w poniedziałek w Poznaniu, czy zapowiadana rekonstrukcja rządu nie przyćmi wtorkowych uroczystości w Gdańsku 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r., powiedział, że "nie ma żadnego powodu, żebyśmy obawiali się tego, co pan premier Donald Tusk chce ogłosić jutro w Gdańsku". - Tak się ułożył kalendarz pana prezydenta - dodał w kontekście terminu rekonstrukcji rządu.

 

- Myślę, że niezależnie od tego co się wydarzy jutro w rządzie, rocznica 4 czerwca jest ważna dla tych wszystkich, którzy pamiętają tamte czasy. Dla mnie to był początek końca komunizmu - zawsze będę tę datę wspominał z wdzięcznością - odpowiedział.

 

Wskazał, że rząd nie obawia się, że w związku z rekonstrukcją zmniejszy się społeczne zaufanie do rządzących. Jak mówił, "nowi ministrowie mają przed sobą kilka miesięcy pracy. To nie jest okres, w którym można otwierać jakieś nowe wielkie projekty. Ich zadaniem będzie przede wszystkim kontynuowanie działań dotychczasowego rządu".

 

- Natomiast mogę też zdradzić, że w rządzie pojawi się wiele nowych, młodych twarzy. I to jest być może zapowiedź tego, co nastąpi po jesiennych wyborach - o ile to nadal Zjednoczona Prawica będzie cieszyła się największym zaufaniem Polaków - dodał.

 

Odnosząc się do podawanych przez niektóre media informacji, że zmiana miałaby nastąpić także na stanowisku ministra finansów wskazał, że "ktokolwiek będzie ministrem finansów - bo ja o pani minister (Teresie) Czerwińskiej mogę mówić tylko w samych superlatywach - to kontynuowana będzie taka sama polityka gospodarcza".

 

Mucha: "Bardzo dobry zespół"

 

Do zmian w rządzie odniósł się w "Graffiti" Polsat News wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha, akcentując, że prezydent akceptuje przedstawione przez premiera zmiany w rządzie. 

 

Podkreślił, że podczas ubiegłotygodniowej rozmowy z premierem "prezydent wyraził swój pogląd. Panowie rozmawiali na temat składu Rady Ministrów. Tutaj bardzo dobry kontakt owocuje tym, że te zmiany są uzgadniane, konsultowane".

  

Według niego osoby, które po rekonstrukcji wejdą do rządu mają "duże doświadczenie polityczne". Jak mówił, jest to "bardzo dobry zespół, który łączy rozmaite kompetencje".

 

 

Rekonstrukcja w rocznicę

 

Do rekonstrukcji rządu ma dojść we wtorek 4 czerwca, kiedy przypada 30-lecie pierwszych wolnych wyborów do Senatu. 4 czerwca zaplanowano dwie uroczystości: posiedzenie Senatu RP i obchody przy Budynku Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. 

 

Przedstawiciel prezydenta potwierdził, że ten weźmie udział w uroczystościach warszawskich, ponieważ "trudno wskazać bardziej właściwe miejsce na świętowanie niż Senat RP".

 

4 czerwca 1989 r. przeprowadzono pierwszą turę częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych do Senatu. Wybory odbyły się na zasadach ustalonych podczas obrad Okrągłego Stołu i zakończyły się zwycięstwem "Solidarności". Głosowanie z 4 czerwca było jednym z czynników, które doprowadziły do upadku komunizmu i trwałych demokratycznych w Polsce i całej Europie Środkowo-Wschodniej.

 

Biały Dom opublikował w niedzielę przesłanie prezydenta USA Donalda Trumpa z okazji 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do ojczyzny. W dokumencie podkreślono, że pielgrzymka zmieniła bieg historii.

 

Mucha ocenił, że oświadczenie prezydenta USA "pokazuje jak wielką wagę przywiązuje on do spraw polskich".

 

- Pierwsza pielgrzymka Ojca Świętego dała podbudowę dla "Solidarności". Prezydent Donald Trump ma świadomość wkładu papieża w Polsce - stwierdził polityk.

 

Jak podkreślił Mucha, polska dyplomacja nie prosiła o oświadczenie strony amerykańskiej. 

 

Dotychczasowe odcinki programu można zobaczyć tutaj.

maw/hlk/pgo/dk/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze