"Protest głodowy trwa nadal". Fizjoterapeuci po spotkaniu z ministrem zdrowia

Polska
"Protest głodowy trwa nadal". Fizjoterapeuci po spotkaniu z ministrem zdrowia
PAP/Jakub Kamiński

W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" zakończyły się rozmowy przedstawicieli resortu zdrowia ze związkami zawodowymi zrzeszającymi fizjoterapeutów i pracowników laboratoriów diagnostycznych. W spotkaniu bierze udział m.in. minister zdrowia Łukasz Szumowski.

 

Po spotkaniu przedstawiciele związków poinformowali, że do piątku do godz. 10.00 komitet protestacyjny podejmie decyzję dotyczącą dalszego trwania protestu.

 

- Protest głodowy trwa nadal. Mamy spotkanie komitetu protestacyjnego, który podejmie decyzję, co robimy dalej. Dzisiaj czekamy na pisemne potwierdzenie pana ministra zdrowia na temat realnego wsparcia resortu, jeżeli chodzi o nasze rozmowy na podłożu lokalnym, z dyrektorami szpitali - powiedział Dybek.

 

Podkreślił, że protestujący oczekują realnych zmian. Zaznaczył, że oczekiwania związków to 1,6 tys. zł brutto podwyżki.

 

- Możemy rozmawiać. Każdego fizjoterapeutę czy diagnostę satysfakcjonuje 500 zł do ręki. To może być krocząco. Jesteśmy skłonni do rozmów. Daliśmy przykład, że jesteśmy w stanie poświęcić miesiąc, dwa na rozmowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, wskazywać szpitale i siadać do rozmów - dodał Dybek

 

Przed spotkaniem protestujący podkreślali, że oczekują od szefa MZ akceptacji ich postulatów.

 

"Nasz protest jest nie tylko dla nas"

 

- Spodziewamy się, że minister spowoduje, że zarówno diagności jak i fizjoterapeuci otrzymają podwyżki wynagrodzeń, ale także oczekujemy spełnienia pozostałych naszych postulatów, czyli chodzi o bezpłatne urlopy szkoleniowe, bezpłatne specjalizacje i szkolenia doskonalące, poprawę naszych warunków socjalnych w naszych zakładach pracy i lepszy, szybszy dostęp do diagnostyki laboratoryjnej i do fizjoterapii - powiedział Łukasz Tucki, wiceprzewodniczący zarządu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych i Laboratoriów Diagnostycznych.

 

- Kochamy swoje zawody i chcemy godnie pracować. Nasz protest jest nie tylko dla nas, nasz protest jest dla pacjentów, nasz protest jest ku temu, żeby się w polskiej służbie zdrowia coś zmieniło - dodał.

 

"Maj bez fizjoterapeutów"

 

W ramach akcji "Maj bez fizjoterapeutów" fizjoterapeuci najpierw oddawali krew, a potem przystąpili do strajku włoskiego polegającego na skrupulatnym wykonywaniu obowiązków i edukowaniu pacjentów o znaczeniu fizjoterapii. W połowie maja, na wspólnej konferencji z diagnostami, poinformowali o akcji wysyłania pism do dyrektorów zatrudniających ich placówek, prosząc o podwyżkę wynagrodzeń, oraz występowania, m.in. do NFZ, z pytaniem, ile jest na to środków. Działania te podjęto, jak wyjaśniano, w związku z wypowiedzią szefa MZ Łukasza Szumowskiego, który wskazał, że dyrektorzy szpitali dostali dodatkowe 680 mln zł w związku ze wzrostem wyceny świadczeń i mogą te środki przeznaczyć na podwyżki dla grup, które ich nie dostały, m.in. dla diagnostów i fizjoterapeutów.

 

21 maja Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych wspólnie z Krajowym Związkiem Zawodowym Pracowników Fizjoterapii poinformował o rozpoczęciu protestu głodowego. Jest on prowadzony w warszawskim szpitalu dziecięcym przy ul. Żwirki i Wigury.

 

Stanowisko ministra zdrowia

 

Minister zdrowia Łukasz Szumowski uważa, że żądanie 1,6 tys. zł podwyżki dla fizjoterapeutów w ciągu roku jest wygórowane. Jednocześnie, w ubiegłym tygodniu szef resortu zapowiedział wzrost kwoty bazowej, na której podstawie wyliczane są minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych. Kwota ta ma wzrosnąć od lipca z 3,9 tys. zł do 4,2 tys. zł.

 

Szumowski zapowiedział także wzrost finansowania rehabilitacji i uzdrowisk. - Jeżeli popatrzymy na kwoty, które przechodzą w planie finansowym na rehabilitację, uzdrowiska i ambulatoryjną rehabilitację, 200 mln rocznie, to sami możecie państwo to przeliczyć - mamy pracujących ok. 31 tys. fizjoterapeutów - dodał.

 

Wynagrodzenia minimalne pracowników medycznych określane są na podstawie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

 

Zgodnie z jej przepisami wynagrodzenie minimalne obecnie wyliczane jest jako iloczyn kwoty bazowej (3,9 tys. zł brutto) i współczynnika pracy określonego odrębnie dla poszczególnych grup zawodowych. Dla fizjoterapeutów i pielęgniarek wskaźnik ten wynosi od 0,64 do 1,05 w zależności od posiadanego wykształcenia i specjalizacji.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze