Pożar hali w Skórczu. Strach o przyszłość - siedmiuset ludzi bez pracy

Polska

W nocy z niedzieli na poniedziałek w firmie Iglotex wybuchł pożar, który strawił znaczną część przetwórni. Pracę straciło siedmiuset pracowników. Firma obiecuje wstępnie, że ludzie zostaną zatrudnieni w innych zakładach należących do spółki. Reporter Polsat News Marcin Józefowicz, rozmawiał z mieszkańcami Skórcza. Mimo zapewnień zarządu pracownicy firmy obawiają się o los siebie i swoich rodzin.

- Boją się, tutaj na razie nie ma żadnych szans, żeby była jakaś praca. Odbudowa hali potrwa - powiedziała jedna z mieszkanek Skórcza (woj. pomorskie).

 

Według innego mieszkańca miasta firma Iglotex na pewno odbuduje halę: "Będzie ona doskonalsza".

 

- Na ten moment chce się płakać. Wiem, że część pracowników została już zatrudniona w innych oddziałach firmy - powiedział mieszkaniec miasta reporterowi Polsat News. 

 

Dogaszanie możne potrwać kilka dni 

 

W Skórczu dogaszanie pożarzyska może potrwać jeszcze kilka dni - powiedziała Karina Stankowska z Państwowej Straży Pożarnej w Starogardzie Gdańskim. Wciąż trwa akcja prowadzona z zewnątrz.

 

- Na miejscu jest 15 zastępów straży pożarnej i 40 ratowników. Konstrukcja budynku jest niestabilna. Gdybyśmy wpuścili ratowników do środka, hala mogłaby się zawalić, dlatego wszystkie działania wprowadzimy z zewnątrz  - powiedziała rzeczniczka.

 

Po zakończeniu działań straży pożarnej na teren zakładu wejdą policjanci i prokuratorzy, którzy będą wyjaśniali przyczyny pożaru.

 

Postępowanie w tej sprawie poprowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Decyzję o przeniesieniu tam postępowania z Prokuratury Rejonowej w Starogardzie Gdańskim podjęto we wtorek.

 

Rzecznik prasowa gdańskiej prokuratury okręgowej Grażyna Wawryniuk poinformowała, że postępowanie będzie prowadzone pod kątem sprowadzenia zdarzenia w postaci pożaru, zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

 

Neutralizacja amoniaku 

 

W nocy z wtorku na środę zakończyła się neutralizacja amoniaku ze zbiorników i instalacji na terenie zniszczonego pożarem zakładu Iglotex w Skórczu (Pomorskie).

 

O zakończeniu prac związanych z neutralizacją toksycznej substancji poinformował na stronie internetowej gminy miejskiej Skórcz burmistrz Janusz Kosecki.

 

"W godzinach nocnych dokonano neutralizacji amoniaku w ostatniej instalacji i tym samym zakończono prace związane z tym środkiem. Nie ma już żadnego zagrożenia chemicznego związanego z wyciekiem amoniaku" - napisał burmistrz.

 

Unieszkodliwienie zagrożenia trwało około doby - rozpoczęto je w nocy z poniedziałku na wtorek. W akcji brało udział około 100 strażaków, w tym członkowie Zakładowej Straży Pożarnej z Grupy Azoty z Puław i specjalistycznej grupy ratownictwa chemicznego i ekologicznego z Gdyni.

 

Początkowo amoniak zgromadzony w dwóch zbiornikach oraz instalacjach chłodniczych był wypalany, we wtorek po południu straż zdecydowała, że zbiorniki będą powoli opróżniane.

 

Na czas tych działań władze miasta zaleciły profilaktyczną ewakuację złożonego z domków jednorodzinnych Osiedla Leśnego w pobliżu zakładu Iglotex. Mieszkańców poproszono o udanie się do szkoły w Pączewie, gdzie zapewniono im nocleg i wyżywienie.

 

Zdążyli się ewakuować 

 

O pożarze w produkującym mrożonki zakładzie Iglotex w Skórczu straż została zawiadomiona w nocy z niedzieli na poniedziałek. W szczytowym momencie w akcji ratunkowej brało udział około 65 jednostek straży pożarnej (około 200 strażaków) z województw kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego.

 

Pożar zniszczył większość firmowych hal produkcyjno-magazynowych o łącznej powierzchni około 20 tys. m. kw. Kilkunastu pracowników Igloteksu zdążyło się ewakuować. W czasie akcji ratunkowej lekkie obrażenia odniosło czterech strażaków.

maw/hlk/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze