Mąż minister finansów zasiadał w dwóch radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa

Polska
Mąż minister finansów zasiadał w dwóch radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa
Polsat News

Bogumił Czerwiński, mąż szefowej resortu finansów był członkiem dwóch rad nadzorczych spółek pośrednio kontrolowanych przez Skarb Państwa. "Wcześniej nie miał doświadczenia w kierowaniu ani nadzorowaniu takich podmiotów" - napisał "Dziennik Gazeta Prawna". Po pytaniach gazety złożył rezygnację ze spółki PFR Ventures. Szef KPRM Michał Dworczyk uznał, że "to nie zbrodnia".

"Bogumił Czerwiński do rady nadzorczej PFR Ventures został powołany 24 listopada 2017 r." - czytamy w środowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej".

 

Spółki córki i mąż minister

 

"To spółka córka Polskiego Funduszu Rozwoju - kluczowego podmiotu, na którym spoczęła realizacja Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Czyli oczka w głowie premiera Mateusza Morawickiego". "PFR Ventures zajmuje się wsparciem start-upów i jest tzw. funduszem funduszy, czyli inwestuje w inne tego typu podmioty" - napisała gazeta.

 

Dalej czytamy, że "do kolejnej rady nadzorczej mąż minister finansów trafił pod koniec kwietnia tego roku". "To spółka Euro-Eko z Mielca. Wszystkie udziały w niej ma Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych Spółek ARP (FIZAN Spółek ARP) Znajduje się on w PFR TFI, ale jego portfelem inwestycyjnym, czyli m.in. udziałami i akcjami spółek, zarządza IDA Management. To kolejna spółka córka, w której 100 proc. udziałów ma Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP). Zarówno PFR, jak i ARP są nadzorowane przez szefa rządu" - napisano.

 

Gazeta podała, że udało się ustalić, że "w poniedziałek już po naszych pytaniach do PFR i MF mąż szefowej resortu finansów wysłał e-mail z rezygnacją z zasiadania w radzie nadzorczej funduszu". "Formalnie nie jest jej członkiem od wczoraj. Czerwiński potwierdził nam te informacje" - czytamy.

 

Jak podał "DGP", "w PFR nie było wiedzy, że został miesiąc temu powołany do kolejnej rady i znów w spółce, która pośrednio jest kontrolowana przez państwo - twierdzi nasz informator". 

 

"To nie jest żadna zbrodnia"

 

Szef KPRM Michał Dworczyk w rozmowie z radiową "Trójką" zapytany, czy nie doszło do konfliktu interesów ze względu na to, że Czerwiński zasiadał w radach nadzorczych państwowych spółek, uznał, że konfliktu interesów raczej nie było.

 

- Nie znam tej sprawy, ale nie sądzę, żeby tu był jakiś konflikt interesów, ponieważ są stosowne służby, które weryfikują tego rodzaju sytuacje. Nie wierzę żeby nastąpiło nie tylko złamanie, ale nawet jakieś naciągnięcie przepisów - mówił.

 

Jak dodał "to nie jest żadna zbrodnia", że czyiś mąż lub żona jest ministrem lub wiceministrem.

 

- Jest szereg przepisów, które regulują tego rodzaju kwestie i sprawiają, że jeżeli ma miejsce rzeczywisty konflikt interesów, to taka osoba nie może objąć danego stanowiska. W tym przypadku jestem przekonany, że do żadnych nieprawidłowości nie doszło - zaznaczył polityk PiS.

 

Teresa Czerwińska z "ważnym stanowiskiem publicznym"

 

Wicepremier i przewodniczący Porozumienia Jarosław Gowin ujawnił w "Wydarzeniach i Opiniach", że minister finansów Teresa Czerwińska, która nie kandydowała do Parlamentu Europejskiego, ale jest wymieniana, jako jedna z osób, która odjedzie z rządu "nadal będzie piastować ważne stanowisko publiczne w Polsce".

maw/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze