"Taki »zimny prysznic« bardzo przydatny". Siemoniak o wynikach wyborów do europarlamentu

Polska
"Taki »zimny prysznic« bardzo przydatny". Siemoniak o wynikach wyborów do europarlamentu
Archiwum Polsat News

Na progu kampanii parlamentarnej taki "zimny prysznic" uważam za bardzo przydatny - powiedział wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak, komentując wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Przekonywał też, że kampania do PE scementowała Koalicję Europejską. Dodał, że Tusk musi jeszcze "bardziej popierać i więcej pracy w to włożyć, po tym, jak zakończy swoją misję przewodniczącego.

W wyborach do PE PiS otrzymało 45,56 proc. głosów, Koalicja Europejska - 38,3 proc., Wiosna - 6,04 proc., Konfederacja - 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,7 proc., Lewica Razem - 1,24 proc. - wynika z danych PKW przeliczonych z 99,31 proc. obwodowych komisji wyborczych w Polsce. Wyniki z 99,31 proc. komisji wyborczych PKW podała w poniedziałek rano. Brakuje jeszcze protokołów z 187 obwodowych komisji wyborczych.

 

"Były weselsze dni"

 

Siemoniak komentując w poniedziałek wyniki wyborów w RMF FM przyznał, że "były weselsze dni". - Trochę już jestem w polityce (...) byłem i przy porażkach, i przy zwycięstwach, wiem, że dzisiaj się zaczyna następna kampania, następne wybory - blisko, trzeba pogratulować zwycięzcom - zaznaczył. Podkreślił, że "teraz trzeba zrobić wszystko, żeby za pięć miesięcy wygrać" w wyborach do polskiego parlamentu.

 

Pytany, co przesądziło o porażce Koalicji Europejskiej w wyborach, ocenił, że wśród powodów jest m.in. mobilizacja wyborców PiS. - Wyborcy PiS, głównie z mniejszych miejscowości, ze wsi we wschodniej Polsce, poszli jak nigdy do wyborów europejskich - podkreślił polityk PO.

 

- Jestem za tym, żeby w sobie szukać przyczyny porażki i trzeba się nad tym zastanowić, jakie błędy zostały popełnione - mówił Siemoniak. "Na progu kampanii parlamentarnej taki zimny prysznic uważam za bardzo przydatny - niektórym się wydawało, zwłaszcza naszym mocnym sympatykom, że wystarczy się zjednoczyć, dobre sondaże i wygramy. Tak nie jest - trzeba ciężkiej pracy, trzeba pokory wobec wczorajszego wyniku - przekonywał polityk PO.

 

Siemoniak pytany, czy Koalicja Europejska przetrwa, odpowiedział: "Uważam, że tak. Jestem o tym przekonany". - Efektem tej kampanii jest scementowanie tej koalicji - mówił.

 

"Tusk musi jeszcze bardziej popierać"

 

Podczas audycji przytoczono dane, zgodnie z którymi 70 proc. mieszkańców wsi głosowało na Prawo i Sprawiedliwość. Siemoniak przyznał, że jest to wyzwanie dla Koalicji Europejskiej, ale najbardziej dla PSL, ponieważ - jak podkreślił - ludowcy w przeszłości potrafili wygrywać wybory na wsi. - Trzeba systemowo pomyśleć, jak trafić do mieszkańców mniejszych miejscowości, do mieszkańców wsi i tutaj nie ma jakiegoś genialnego patentu - przyznał.

 

Na uwagę, że poparcie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska "nic nie dało", Siemoniak powiedział: "(Tusk) musi jeszcze bardziej popierać i więcej pracy w to włożyć, po tym, jak zakończy swoją misję przewodniczącego".

 

Z kolei lider PO Grzegorz Schetyna pył pytany w poniedziałek w TVN24 o wnioski, jakie wyciągnął z przegranej Platformy Obywatelskiej z eurowyborach.

 

- Trzeba wyciągnąć wnioski z tego co się stało, trzeba też wiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić. Musimy zrobić dużo więcej, zgoda. Mamy na to cztery, pięć miesięcy. To trzeba zrobić. Musi być dobry pomysł polityczny, musi być mobilizacja wyborców koalicji Europejskiej, jeszcze większa niż teraz - powiedział Schetyna.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze