Kolejki m.in. w Paryżu i Londynie. Polonia głosuje w wyborach

Świat

W głosowaniu do Parlamentu Europejskiego biorą udział także Polacy mieszkający za granicami naszego kraju. W niektórych miejscach, np. w Londynie i Paryżu, przed komisjami utworzyły się długie kolejki. Na miejscu byli reporterzy Polsat News.

W Londynie do głosowania zarejestrowało się 21 tys. osób, są tam 22 komisje wyborcze. 

 

- To rekordowo dużo, wzrost zainteresowania wyborami jest trzykrotny. W Londynie i południowej Anglii do ubiegłych wyborów europejskich zgłosiło się 5 tys. osób - mówił reporter Polsat News Michał Giersz. 

Kolejki są także w Paryżu, gdzie są dwie komisje wyborcze.

W Belgii zarejestrowało się 6 tys. Polaków. Ci, którzy przyszli zagłosować w jednym z dwóch punktów w Brukseli, musieli postać w ciągu dnia w niemałych kolejkach.

Głosujący w godzinach szczytu musieli liczyć się koniecznością czekania. Choć wydawanie kart szło sprawnie, przed budynkiem konsulatu i ambasady przez kilka godzin kolejka sięgała sporo ponad sto osób.

 

Z kolei w Stanach Zjednoczonych wybory do PE już się zakończyły. Z powodu różnicy czasu Polacy mieszkający w USA głosowali dzień wcześniej niż rodacy w kraju. Do głosowania zarejestrowało się tam 12 tysięcy Polaków.

 

 

 

jm/zdr/wka/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze