Premier, prezydenci i Donald Tusk oddali głosy w wyborach do Parlamentu Europejskiego

Polska

Bardzo proszę wszystkich moich rodaków, wszystkich państwa, żeby do wyborów iść i tę odpowiedzialność, w jakimś sensie, na swoje barki wziąć - mówił dziennikarzom prezydent Andrzej Duda, który w niedzielę w Krakowie oddał głos w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Swoje głosy oddali również m.in. premier Mateusz Morawiecki i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

- Zachęcam bardzo do tego głosowania, dlatego, że w ten sposób pokazujemy wszystkim innym państwom Unii Europejskiej i społeczeństwom, że bierzemy odpowiedzialność za te sprawy w swoje ręce, że demokracja w Polsce jest dojrzała - to jest właśnie kwestia uczestnictwa w wyborach do Parlamentu Europejskiego - mówił dziennikarzom prezydent Andrzej Duda.

 

Duda: zachęcam do tego, żeby iść głosować, wybierać swoich przedstawicieli

 

Prezydent głos oddał w Obwodowej Komisji Wyborczej w Zespole Szkół nr 5 w Krakowie. Ok. godz. 12:30 pojawił się tam wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. - To jest jedna z niewielu rzeczywiście demokratycznych instytucji w Unii Europejskiej, do której my wybieramy w wyborach bezpośrednich - wszystkie społeczeństwa Unii Europejskiej - podkreślał prezydent.

 

- Ja zachęcam do tego, żeby iść głosować, wybierać swoich przedstawicieli, bo oni nas potem w Unii Europejskiej, w tej instytucji europejskiej, jaką jest Parlament Europejski reprezentują, więc bardzo proszę wszystkich moich rodaków, wszystkich państwa, żeby do wyborów iść i tę odpowiedzialność, w jakimś sensie, na swoje barki wziąć - mówił Duda.

 

- A przede wszystkim wybrać naszych przedstawicieli tak, żebyśmy byli w Europie jak najlepiej reprezentowali - my i nasze interesy - dodał.

 

Swoje głosy oddali także byli prezydenci. Bronisław Komorowski przyszedł do Obwodowej Komisji Wyborczej nr 31, mieszczącej się w II Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stefana Batorego przy ul. Myśliwieckiej w Warszawie, ok. godz. 14.30. Towarzyszyła mu małżonka Anna Komorowska, która także zaznaczyła krzyżyk na karcie wyborczej.

 

Natomiast Lech Wałęsa głosował w komisji w siedzibie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. - Muszą być biura, gdzie będziemy jednoczyć Europę i wyrównywać poziomy życia. Gdzie będziemy proponować rozwiązania, więc to jest naprawdę bardzo ważne, by mądrzy ludzie mądrze układali sprawy europejskie - stwierdził.

 

Premier na głosowanie przyszedł z rodziną

 

Premier przyszedł do lokalu wyborczego przed godz. 10, towarzyszyła mu rodzina. Razem z nim głosowała żona i dorosłe dzieci - córka i syn. Morawieccy przyszli do lokalu wyborczego również z dwójką młodszych dzieci. Premier i głosujący członkowie rodziny skorzystali ze stolików za parawanami, by zaznaczyć krzyżyk na karcie wyborczej. Szef rządu nie rozmawiał z dziennikarzami.

 

Szef rządu głosował w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 113 w Warszawie w szkole przy ul. Spartańskiej.

  

Tusk: frekwencja w wyborach do PE będzie wyraźnie wyższa

 

Donald Tusk głosował w niedzielę w wyborach do PE wraz z żoną Małgorzatą w obwodowej komisji wyborczej nr 8 w Sopocie.

 

- Wszystko na to wskazuje, że po raz pierwszy, tak na serio, tutaj nad Wisłą przejęliśmy się wszyscy wyborami do Parlamentu Europejskiego, ale to jest znak dość czytelny w całej Europie ze względu na pewne krytyczne sytuacje, takie jak wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i coraz wyraźniejsze antyeuropejskie trendy w niektórych krajach. Ludzie naprawdę przejęli się Europą i uznali, że jest to coś, co warto bronić - ja mam przynajmniej takie wrażenie. I chyba w związku z tym także u nas, w Polsce, frekwencja będzie wyraźnie wyższa niż do tej pory w tego typu wyborach - powiedział Tusk dziennikarzom po głosowaniu.

 

Zastrzegł, że to nie znaczy, że "będziemy szczęśliwi z powodu tej frekwencji, bo pewnie to będzie nadal bardzo wyraźnie poniżej 50 procent".

 

Jak zaznaczył w jego przekonaniu w PE nie nastąpi żadna radykalna zmiana. - Parlament Europejski będzie wyglądał trochę inaczej, będzie sporo nowych twarzy. Ale jeśli chodzi o tę zasadniczą proporcję, tzn. antyeuropejscy politycy i proeuropejscy politycy, będzie wyglądał mniej więcej tak jak przez ostatnich 5 i 10 lat. I dlatego o projekt europejski jako taki jestem spokojny - powiedział Tusk, pytany o to, jak będzie wyglądać Europa po wyborach do Parlamentu Europejskiego.

 

Jego zdaniem, dla Europy na "pewno przychodzi bardzo poważne wyzwanie".

 

- Ale ono nie jest związane tylko z tymi wyborami, tylko obiektywnie z sytuacją globalną. Ale jestem prawie gotów się założyć, że jeśli chodzi o to nastawienie proeuropejskie, że w Parlamencie Europejskim nie zabraknie szabel do obrony Europy jako całości - tutaj jestem dość spokojny - podkreślił.

 

Głosowanie do Parlamentu Europejskiego

 

Głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których wybieramy 52 europosłów spośród 866 kandydatów, rozpoczęło się w niedzielę o godz. 7 rano i potrwa do godz. 21. Do tej pory trwa cisza wyborcza.

 

W eurowyborach listy we wszystkich 13 okręgach wyborczych zarejestrowało 6 komitetów. Lista nr 1 to Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy, nr 2 - Wiosna Roberta Biedronia, nr 3 Koalicja Europejska PO PSL SLD .N Zieloni, nr 4 - Prawo i Sprawiedliwość, nr 5 Lewica Razem - Partia Razem, Unia Pracy, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, a nr 6 - Kukiz'15.

pgo/wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze