Resort Ziobry wycofuje się ze zmiany Kodeksu karnego. Chodzi o artykuł dot. pomówień w mediach

Polska

- Ministerstwo Sprawiedliwości nie podziela krytycznych uwag w dyskusji po uchwaleniu art. 212 Kodeksu karnego, ale wycofuje się ze zmiany - oświadczył w środę na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- W geście szacunku dla tej dyskusji, która się przetoczyła i rozumiejąc pewne emocje, które są w tej sprawie podjąłem decyzję o wycofaniu, żeby jakichkolwiek zmian tam nie wprowadzać i chciałbym, by doszło do takiego spotkania, naszej rozmowy, bo sprawa wymaga głębszej dyskusji, nie jest zero-jedynkowa - powiedział podczas środowej konferencji minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do artykułu 212 Kodeksu karnego, który w obecnym brzmieniu przewiduje, że za pomówienia w mediach grozi kara nawet do roku więzienia i jest ono ścigane z oskarżenia prywatnego.

 

Minister Sprawiedliwości stwierdził, że musi widzieć interesy dziennikarzy, a z drugiej strony interesy ludzi, którzy czują się czasami pomówieni, bezpodstawnie oskarżeni o zachowania, których się nie dopuścili.

 

- To nie chodzi o polityków, ale o zwykłych "Kowalskich". Pamiętajmy, że czyny w postaci pomówienia zdarzają się też między ludźmi, którzy nie są politykami, czy dziennikarzami. To nie jest tylko nasz świa" - stwierdził Ziobro. Dodał również, że każdy "ma prawo do ochrony dobrego imienia".

 

- Spotkajmy się. Obiecuję, że zaproszę Państwa bardzo szybko po wyborach na takie spotkanie i wtedy byśmy podyskutowali jak ten przepis wyglądałby w przyszłości, czy jak go zmienić - powiedział Ziobro.

 

"W Senacie ten punkt zniknie"

 

Wiceminister Patryk Jaki mówił dziennikarzom, że art. 212 nie został rozszerzony tylko doprecyzowany poprzez wprowadzenie kar za tworzenie fałszywych dowodów.

 

- Skoro budzi to tyle kontrowersji to w Senacie ten punkt zniknie i po zakończeniu trudnej ustawy dotyczącej zaostrzenia kar za najcięższe przestępstw wrócimy do dyskusji nad wykreśleniem w ogóle art. 212 - powiedział Jaki.

 

Wiceminister sprawiedliwości dodał, że on sam jest zwolennikiem dochodzenia swoich praw jeśli chodzi o naruszenie dóbr osobistych czy zniesławienie w procesach cywilnych.

 

- Są osoby w Polsce, które uważają, że art. 212 jest potrzebny, ale powinien być doprecyzowany. Ale jest też grupa osób - i ja do niej należę - która uważa, że można byłoby zastąpić te wszystkie procesy karne szybkimi i sprawniejszymi procesami cywilnymi, jeśli chodzi o naruszenie dóbr osobistych czy zniesławienie - powiedział Jaki. - Potrzebna jest dyskusja. Trzeba się zastanowić, jaka jest alternatywa. Problem zniesławienia czy też ochrony dóbr osobistych, to problem, który realnie w polskim życiu publicznym istnieje - zaznaczył.

 

Jak wynika z harmonogramu, nowelizacją Kodeksu karnego Senat ma się zająć na najbliższym posiedzeniu, które rozpoczyna się w piątek

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze