Śmigłowiec Black Hawk wykorzystany w spocie posła. Opioła oświadczył, że zdejmie spot

Polska

Zgodnie z prośbą Komendanta Głównego Policji zdejmę mój spot wyborczy; przygotowując go zainscenizowaliśmy zdjęcia, by nie korzystać z materiałów z prawdziwych misji, które wizytowałem - powiedział szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Opioła, kandydat PiS do PE. Wcześniej rzecznik KGP podkreślił, że policja jest "zbulwersowana wykorzystaniem policyjnego śmigłowca Black Hawka".

Politycy PO domagają się, by Najwyższa Izba Kontroli i Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśniły, jakie koszty wygenerowało wykorzystanie policyjnych śmigłowców Black Hawków przez kandydatów PiS do PE: szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego oraz przewodniczącego Opiołę. Według Platformy, PiS wykorzystuje państwowe mienie do celów politycznych.

 

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk w liście do posła Opioły napisał, że czuje się "zbulwersowany i oszukany" sytuacją. Poprosił posła o odniesienie się, a także o "niezwłoczne zaprzestanie wykorzystywanie spotu w dalszej kampanii wyborczej".

 

 

- Z ubolewaniem odnoszę się do zaistniałej sytuacji, nie była ona moja intencją - powiedział Opioła.

 

Jak dodał, zdjęcia do spotu zostały zainscenizowane, by nie korzystać z prawdziwych kadrów nagrywanych od wielu lat podczas jego wizyt w różnego rodzaju miejscach, takich jak Afganistan, Irak, Bośnia i Hercegowina, Kosowo i inne misje zagraniczne, czy podczas działań w kraju.

 

"Chcieliśmy w ten sposób chronić ludzi"

 

- Chcieliśmy w ten sposób chronić ludzi, którzy pełnią tę zaszczytną funkcję. Nie pokazując prawdziwych materiałów, tylko inscenizując te kadry dla potrzeb spotu - chroniliśmy ich - podkreślił poseł. Opioła powiedział, że w związku z inscenizacją dla potrzeb spotu policja nie poniosła żadnych dodatkowych kosztów, ponieważ zdjęcia zrealizowano podczas normalnych ćwiczeń.

 

- Postanowiliśmy zainscenizować krótki materiał filmowy nagrany podczas ćwiczeń policyjnych. Była to statyczna inscenizacja. Jak sama policja podała - nie zostały poniesione żadne koszty, a pokazany w spocie śmigłowiec nie oderwał się od ziemi - powiedział Opioła.

 

"Zobrazowanie mojej pracy"

 

"Od 14 lat jako poseł zajmuję się bezpieczeństwem narodowym i podczas każdej kampanii wyborczej mieszkańcy regionu płocko-ciechanowskiego proszą mnie o przedstawienie mojej pracy parlamentarnej również w tej dziedzinie" - napisał w oświadczeniu przewodniczący komisji.

 

"Dlatego uznałem, że umieszczone w spocie kilkunastosekundowe ujęcie ukazujące świat, w którym na co dzień funkcjonuję poza salami sejmowymi, pozwoli na zobrazowanie mojej pracy" - wyjaśnił.

 

"Kilkunastosekundowe ujęcie było sytuacją statyczną i zainscenizowaną, natomiast obrazowało realne działania, które jako Przewodniczący Komisji ds. Służb Specjalnych realizowałem w ostatnich czterech latach, takie jak np.: projekt Granica polegający na wizytacji przez komisję wszystkich odcinków granicy Polski, czy wizytacje komisji w Afganistanie, Iraku, Bośni i Hercegowinie czy w Kosowie" - zaznaczył w oświadczeniu.

 

"Jesteśmy zbulwersowani tą sytuacją"

 

- Jesteśmy zbulwersowani tą sytuacją. Policja jest apolityczna i to jest fundament naszej działalności. Policjanci służą rzetelnie społeczeństwu polskiemu, niezależnie od prezentowanych poglądów - powiedział we wtorek dziennikarzom rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

 

Jak wyjaśnił, w piśmie, w którym Opioła zwrócił się do policji o udostępnienie mu śmigłowca, "wyraźnie było zaznaczone, że przygotowuje on materiał audiowizualny na potrzeby działalności przewodniczącego sejmowej komisji ds. służb specjalnych". Dodał, że pismo było wysłane 9 kwietnia.

 

"To podważa zaufanie"

 

Ciarka oświadczył również, że nigdy nie było i nie będzie sytuacji, w której obecny Komendant Główny Policji zgodzi się na udział policji w spocie wyborczym. - To podważa zaufanie - stwierdził rzecznik KGP.

 

Na początku maja szef MSWiA policyjnym śmigłowcem Black Hawk poleciał do Choszczna na wojewódzkie obchody święta Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. Brudziński zapewniał, że lot ten nie generował żadnych dodatkowych środków i że zgodnie z rozporządzeniem komendanta głównego policji, minister spraw wewnętrznych, jeżeli reprezentuje resort, może korzystać z policyjnego śmigłowca.

 

Państwowe mienie

 

Kandydujący w eurowyborach z mazowieckiej listy PiS Marek Opioła, szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych, wykorzystał Black Hawka w swoim spocie wyborczym. Na filmie Opioła w wychodzi z uruchomionego śmigłowca z napisem "Policja" i wita się z żołnierzami.

 

Poseł PO-KO Mariusz Witczak zarzucił we wtorek politykom PiS, że wykorzystują policyjne śmigłowce do celów politycznych. Jak ocenił, to "skandal", że politycy partii rządzącej traktują państwowe mienie jak własne.

 

Polityk Platformy zaapelował do Brudzińskiego i Opioły, aby zapłacili z własnych pieniędzy za wykorzystywanie policyjnych śmigłowców. Zapowiedział też wniosek do NIK o wyjaśnienie "procesu decyzyjnego" ws. używania Black Hawków przez polityków PiS oraz jakie koszty to wygenerowało.

 

Zdaniem Witczaka, sytuacja ta pokazuje "zgniliznę" PiS i ich prawdziwe podejście do mienia publicznego.

 

Poseł Paweł Olszewski (PO-KO) również ocenił, że zachowanie Brudzińskiego i Opioły jest skandaliczne. Poinformował, że Platforma skieruje zapytania do szefa MON Mariusza Błaszczaka, jak i do Brudzińskiego, kto wydał zgodę na udział żołnierzy w spocie polityka PiS oraz do PKW, aby ustalić jak był on finansowany.

las/msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze