Szef MSWiA odpiera atak PO ws. Black Hawka. "Gdzie była, gdy GROM woził Gronkiewicz-Waltz po Wiśle"

Polska

- Trzeba brać na klatę takie oczywiste wizerunkowe wtopy - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" Joachim Brudziński, odnosząc się do afery wokół policyjnego śmigłowca w spocie wyborczym posła Marka Opioły. Partię rządzącą krytykuje opozycja. - Gdzie była PO, gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz z Rafałem Trzaskowskim korzystali ze "ścigaczy" GROM podczas przejażdżki po Wiśle - zapytał szef MSWiA.

Na najbliższym posiedzeniu Sejm zajmie się wnioskiem o odwołanie posła PiS Marka Opioły ze stanowiska przewodniczącego Komisji ds. Służb Specjalnych. To efekt afery wokół spotu wyborczego, w którym polityk użył Black Hawka, wcześniej informując policję, że śmigłowiec zamierza sfilmować, a materiał wykorzystać "w bieżącej pracy Przewodniczącego Komisji do spraw Służb Specjalnych".

 

Opioła, kandydujący w eurowyborach z mazowieckiej listy PiS, wykorzystał śmigłowiec w swoim spocie wyborczym. Na filmie widać, jak wychodzi z uruchomionego śmigłowca z napisem "Policja" i wita się z żołnierzami. Komendant Główny Policji zażądał niezwłocznego zaprzestania wykorzystywania spotu, dodając że "czuje się zbulwersowany i oszukany tą sytuacją" oraz, że "policja jest apolityczna".

 

- Tego typu wpadki na pewno nam nie służą - przyznał Joachim Brudziński w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. 

 

- W mojej opinii, jako szefa MSWiA, będącego co prawda na urlopie, dzisiejsza reakcja na spot była jedyną możliwą. Poseł Marek Opioła, którego cenię za dotychczasową, merytoryczną pracę, dopuścił się karygodnego czynu. Wystosował pismo do Komendanta Głównego Policji z prośbą o możliwość wykorzystania tego policyjnego śmigłowca do bieżącej pracy przewodniczącego Komisji ds. Służb Specjalnych - minister. 

 

Podkreślił, że na żadnym etapie kręcenia spotu zarówno MSWiA, jak i PiS nie miały o tym wiedzy.

 

"W tej sprawie działamy natychmiast i bezwzględnie"

 

- To oczywiste, że musiała być reakcja. Polska policja musi być poza sporem politycznym, ona nie ma barw partyjnych - zaznaczył minister, dodając: - W tej sprawie działamy natychmiast i bezwzględnie.

 

Na uwagę, że PiS znalazło się ogniu krytyki ze strony opozycji, Brudziński odparł, że "to oczywiste, że tę sprawę ona wykorzystuje".

 

- Jednak zapytam jej posłów przy nadarzającej się okazji, gdzie byli, gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz z Rafałem Trzaskowskim korzystali ze "ścigaczy" GROM-u podczas przejażdżki po Wiśle. Gdzie byli, gdy odznaczani byli odznaką zasłużony dla formacji GROM minister Sławomir Nowak i Paweł Graś? Wówczas milczeli - stwierdził.

 

Dotychczasowe odcinku programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

zdr/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze